12 dni do igrzysk paraolimpijskich: Był casting. Czas na „like”. Czyli pomóżmy Rafałowi Treterowi

Do igrzysk paraolimpijskich  w Rio już nieco ponad 10 dni, a do tych w Tokio ponad 1450. Dziś w naszym odliczaniu więcej piszemy o Japonii, a dokładnej o drodze do niej szermierza – Rafała Tretera.

Rafał Treter. Fot.: Integracyjny Klub Sportowy IKS-AWF Warszawa

Rafał Treter. Fot.: Integracyjny Klub Sportowy IKS-AWF Warszawa

Ja w szermierce na wózkach poszukiwałem sukcesów, dobrych wyników. Rehabilitacja mojej niepełnosprawności nie była najbardziej istotna. Ona przyszła później.

Jedni stawiają na tylko i wyłącznie rehabilitację niepełnosprawności (Rafał ma dokładnie niedowład kończyn dolnych, po uszkodzeniu kręgosłupa) a inni sięgają wyżej do wyczynowego uprawiania sportu, nie ważne, że mają dysfunkcję. Ważne, że serce do walki. Można postawić pytanie, co jest najtrudniejsze w uprawianiu szermierki na wózkach? Tak, zatem stawiamy to pytanie Rafałowi.

Hmm…ograniczenia ruchowe, fizyczne nie są tak istotne, co praca głowy. My porównujemy szermierkę do szybkich szachów. Wpływ mają predyspozycje fizyczne i serce do walki.

Tak Rafał to waleczne serce zgodnie z hasłem kampanii, mającej na celu wesprzeć szermierza. W pewnym momencie firma Doppelherz Polska postanowiła pomóc Rafałowi w spełnianiu marzeń, szermierczych marzeń.

Z reguły jest tak, że jak sportowiec nie ma środków na rozwój kariery, to poszukuje różnych firm, które mogłyby go wesprzeć finansowo. Tutaj w moim przypadku firma Doppelherz Polska rozsyłała do kilku fundacji wiadomości, że są chętni pomóc jakiemuś sportowcowi. Można powiedzieć kolokwialnie, że odbył się casting, w którym ostatecznie firma Dopelleherz wybrała mnie i czuję się wyróżniony – mówi z radością szermierz.

Akcja jest banalnie prosta.

Wystarczy like na facebooku (Kliknij Tutaj, a pomożesz Rafałowi!). Udostępnienie napędza cały mechanizm i zbierają się środki.

Dokładnie środki na wózek sportowy dla Rafała, bo ten który ma trochę zabiera mu możliwości w odnoszeniu sukcesów.

Mam stary wózek po kimś, który nie był konstruowany indywidualnie pode mnie. A właśnie on odgrywa ważną rolę w tym sporcie – dodaje szermierz.

A my dodajemy, że jest to koszt kilkunastu tysięcy złotych, dzięki czemu sportowiec będzie mógł rozpocząć przygotowania pełną parą do kolejnych igrzysk.

Z tych osób, co nie dostały się do Rio, to każdego marzeniem teraz będzie Tokio. Dziewięciu szermierzy z Polski będzie na igrzyskach, ale trzy razy tyle się nie dostało. Musieliśmy przełknąć gorycz porażki, ale już pracujemy, aby wystąpić w Tokio. Wszystkie puchary, zawody na całym świecie to większe czy mniejsze przygotowanie do Tokio. Rok przed igrzyskami jest 7 pucharów świata, każdy w innym kraju. Na nich zbieramy punkty. Kiedyś było tak, że 16 zawodników na podstawie rankingu jechało, teraz może tylko 12-stu sportowców w danej klasie wystąpić na igrzyskach paraolimpijskich.

Pracują już i są po zgrupowaniu w Cetniewie, dokładnie w Centralnym Ośrodku Sportu, bo tu rodzą się zwycięzcy. Większość medali zdobytych w Rio de Janario przez polskich olimpijczyków została wykuta ciężką pracą w Centralnym Ośrodku Sportu.

Tak klasa pod każdym względem. Tylko pozytywnie mogę się wypowiedzieć o organizacji zgrupowań – tak mówi Rafał o Centralnym Ośrodku Sportu. Ja już tutaj przygotowuję formę na następny sezon. Trenowała w Cetniewie  cała kadra, która poleci do Rio. Daliśmy im wycisk!

A my wyciśnijmy z tej akcji ile się da! I pomóżmy Rafałowi, aby zrewanżował nam się i pokazał serce do walki,  na igrzyskach w Tokio, a wcześniej na Pucharach Świata, między innymi w Polsce na Szabli Kilińskiego. (Kliknij Tutaj, a pomożesz Rafałowi!)