Adeus, Rio (21) – Rugby 7

Jesteśmy przekonani, że włączenie do programu igrzysk olimpijskich rugby 7 to był bardzo dobry pomysł. Drużyny przyjechały w najsilniejszych składach, nikt się nie przestraszył wirusa Zika. Dzięki temu byliśmy świadkami bardzo dobrego widowiska.

Jak oni grają i śpiewają

Pierwszy medal olimpijski w historii swojego kraju i do tego złoty zdobyli w Rio de Janeiro rugbiści Fidżi. Styl w jakim to uczynili nie daje wątpliwości, że zwycięstwo należało im się bezapelacyjnie. Kulminacją był występ w finale, gdzie Fidżijczycy rozbili Brtyjczyków 43-7. Do tego zagrali fair. W ostatnim meczu fazy grupowej, kiedy mieli już pewny awans mogli wyrzucić z turnieju najgroźniejszych przeciwników – Nową Zelandię. Pokonali jednak Amerykanów, którym zabrakło jednego małego punktu do awansu. Na dodatek Fidżi już w ćwierćfinale trafiło na Nowozelandczyków. Jak przystało na przyszłych  mistrzów pokonali oni All Blacks krocząc pewnie po złoty medal. Te 3 dni na pewno pozostaną w pamięci wszystkich zawodników. Przeszli do historii i o ich wyczynie na Fidżi będzie się mówiło jeszcze bardzo długo.

Po zwycięstwie cała drużyna odśpiewała pieśń religijną. Ten moment igrzysk również zostanie w pamięci wszystkich kibiców na całym świecie.

Tak witano bohaterów po powrocie do domu.

Samuraje z jajowatą piłką

19 września 2015 roku doszło do jednej z największej sensacji w historii rugby 15-osobowym. Podczas Pucharu Świata Japonia po fenomenalnym meczu wygrała z  RPA 34-32 zdobywając decydujące przyłożenie w ostatniej akcji. Na igrzyskach w Rio w ich ślady poszli koledzy z reprezentacji siedmioosobowej. W pierwszym rozegranym spotkaniu pokonali jednych z faworytów do zwycięstwa w całym turnieju Nową Zelandię. Japończycy na tym nie poprzestali. Wyszli z grupy i  w ćwierćfinale okazali się lepsi od Francji. W strefie medalowej doznali dwóch porażek, Jednak 4. miejsce w turnieju olimpijskim mogą traktować jako ogromny sukces. Co łączy jeszcze obie drużyny rugby? Japonia będzie gospodarzem kolejnych igrzysk i Pucharu Świata. Ogromny progres jaki został poczyniony w Kraju Kwiinącej Wiśni daje nam prawo sądzić, że w kolejnych dużych turniejach Japończycy mogą również odegrać znaczące role.

Wyblakli All Blacks

O wystepię w Rio de Janeiro jak najszybciej będzie chciała zapomnieć Nowa Zelandia. Porażka z Wielką Brytania, Japonią i szczególnie z Fidżi w ćwierćfinale, która zakończyła marzenia o olimpijskim medalu to dorobek fatalny jednych z głównych faworytów do złota. Nowozelandczycy byli o krok od kompromitacji i braku awansu do 1/4. Nie pomógł Sonny Bill Williams, który wystąpił tylko w jednym spotkaniu i z powodu kontuzji musiał zrezygnować z gry. Nowa Zelandia była również bliska ustanowienia kolejnego niechlubnego rekordu. Nigdy do tej do pory nie przegrali w turnieju czterech meczów w jednym turnieju. Zwycięstwa w spotkaniach o miejsca 5.-8. uchroniły ich przed tym „osiągnięciem”. 5. lokata na igrzysjach to jednak marne pocieszenie dla kibiców All Blacks.

Jeszcze Europa nie zginęła

Przed turniejem w różnych typowaniach fachowców nie było miejsca  na podium dla drużyn spoza trójki: Fidżi, RPA i Nowa Zelandia. Niemoc Nowozelandczyków świetnie wykorzystali Brtyjczycy, którzy pokonali All Blacks w grupie i z kompletem zwycięstw awansowali do 1/4. Wielka Brytania wielką klasę pokazała w meczu półfinałowym z RPA. Niesamowita gra w defensywie dała im awans do olimpijskiego finału, co zapewniło srebrny medal. Niewiele brakowały abyśmy mieli w najlepszej czwórce dwóch przedstawicieli Starego Kontynentu. Francuzi jednak dość niespodziewanie ulegli Japończykom i marzenia o medalu muszą odłożyć na kolejne cztery lata.

Kobiety są przewidywalne 

W wielu dyscyplinach sportowych to u właśnie u kobiet jest bardzo ciężko przewidzieć wyniki. Tak się jednak nie stało w Rio de Janeiro. W finale miały się spotkać siódemki Australii i Nowej Zelandii. W lepszej formie były Australijki i to one miały sięgnąć po złoto. Do czwórki typowane były również Kanadyjki i Brytyjki. Większe szanse dawano Kanadzie, która miała zdobyć brązowy medal. W sumie można było nie oglądać turnieju kobiet jak od początku było wiadomo jak to się skończy.

All you need is love

Turniej kobiet przejdzie do historii jeszcze z jednego powodu. Po finale olimpijskim kierowniczka wolontariuszy Marjorie Enyi oświadczyła się …. rugbistce z Brazylii Isadorze Celluro.

– Kiedy tylko dowiedziałam się, że Isadora została powołana na igrzyska, postanowiłam, że oświadczę się w wyjątkowy sposób. Chciałam ludziom pokazać, że miłość zwycięża – powiedziała w rozmowie z BBC 28-letnia Enya.

Oświadczyny zostały oczywiście przyjęte, a o dalszych losach pary pewnie już nie przeczytacie na naszym portalu.

Klasyfikacje końcowe:

Turniej kobiet Turniej mężczyzn
1 Australia Fidżi
2 Nowa Zelandia Wielka Brytania
3 Kanada RPA
4 Wielka Brytania Japonia
5 USA Nowa Zelandia
6 Francja Argentyna
7 Hiszpania Francja
8 Fidżi Australia
9 Brazylia USA
10 Japonia Hiszpania
11 Kenia Kenia
12 Kolumbia Braxylia

Drużyny marzeń