Adeus, Rio (26)- Gimnastyka sportowa

Zmagania gimnastyczne w Rio przyniosły kibicom wiele emocji – nie tylko tych czysto sportowych, ale także związanych z wydarzeniami nie związanymi bezpośrednio z walką o medale. W hali gimnastycznej działo się wiele, ale największą gwiazdą i tak okazała się … koza.

Koza rozbiła bank

Simone Biles, zwana także kozą (GOAT – Greatest Gymnast of All Time) była niewątpliwie największą gwiazdą brazylijskich igrzysk. Do Rio przyjechała po pięć złotych medali, a zdobyła cztery – w wieloboju drużynowym, indywidualnym, w skoku i w ćwiczeniach wolnych. Zawiodła jedynie na równoważni, gdzie jako główna faworytka była bliska upadku i zakończyła zmagania „zaledwie” z brązem. Biles dołączyła tym samym do grona zawodniczek, które na jednych igrzyskach zdobyły cztery tytuły mistrzowskie. Do tej pory sztuki tej dokonały cztery panie -Węgierka Agnes Keleti (1956), Larysa Łatynina (ZSRR, 1956), Vera Caslavska z Czechosłowacji (1968) oraz Rumunka Ekaterina Szabo (1984).

Złoto po 88 latach

88 lat – właśnie tyle holenderskie gimnastyczki czekały na kolejny olimpijski medal. W 1928 roku w Amsterdamie mistrzyniami olimpijskimi w wieloboju drużynowym zostały Holederki i od tego czasu żadnej gimnastyczce „Pomarańczowych” nie udało się stanąć na podium najważniejszych zawodów czterolecia. Złą passę przełamała dopiero Sanne Wevers. Wicemistrzyni świata znakomicie zaprezentowała się w ćwiczeniach na równoważni i dzięki wpadce Biles mogła cieszyć się ze złotego medalu.

Najsmutniejszy mistrz ze skradzionym telefonem

Ri Se Gwang po zdobyciu tytułu mistrza świata przyjechał do Rio z zamiarem wywalczenia olimpijskiego złota. Gimnastyk z Korei Północnej swoją robotę wykonał perfekcyjnie – po świetnym występie wygrał zmagania w swojej koronnej konkurencji – skoku. Jednak ani po triumfie, ani na podium nie okazał żadnej oznaki radości. Kącik jego ust drgnął lekko jedynie gdy odbierał gratulacje od trenera, choć ten „uśmiech” mogło wyłapać tylko niezwykle sprawne oko. Zapytany przez dziennikarzy o powód smutku odpowiedział: – Jestem przepełniony radością, gdyż mogę przywieźć poczucie zwycięstwa naszemu wodzowi.

Pojawiły się spekulacje, że takie zachowanie Gwanga może być spowodowane wizją powrotu do ojczyzny, ogarniętej reżimem Kim Dżong Una. Urzędnicy z Korei Północnej na rozkaz koreańskiego rządu przyjechali do Rio wraz z zawodnikami i na miejscu skonfiskowali im telefony rozdane za darmo wszystkim sportowcom przez organizatorów igrzysk. Urzędnicy obawiali się bowiem, że mogłyby one posłużyć zawodnikom do komunikacji ze światem zewnętrznym. Strach pomyśleć co stanie się z inną gimnastyczką, Un-jong Hong, która zaszkowała świat, robiąc sobie dość przyjacielskie selfie z Lee Eun-ju z „wrogiej” Korei Południowej…

Kontuzje i używki

Igrzyska w Rio zapamiętane zostaną nie tylko ze względu na rywalizację na najwyższym poziomie. Pierwszy dzień zmagań stał bowiem pod hasłem: kontuzje. Tej najbardziej drastycznej doznał Samir Ait Said. 26-letni Francuz nie ustał swojej ewolucji podczas kwalifikacji skoku przez stół gimnastyczny i złamał nogę. Cała sytuacja wyglądała niezwykle fatalnie, ale Said już kilka dni później pojawił się z nogą w gipsie na hali, by dopingować swoich kolegów. Mniejszych urazów doznali także Niemiec Andreas Toba (kolano) oraz Brytyjka Elisa Downie, choć akurat jej upadek na kark podczas ćwiczeń wolnych wyglądał dramatycznie. Innej „kontuzji” doznał natomiast Yuri van Gelder. Holender tak ucieszył się z awansu do finału ćwiczeń na kółkach, że całą noc spędził na spożywaniu alkoholu. Dzień później w trybie natychmiastowym wracał już do kraju.

UWAGA – WIDEO +18

Gdzie oni są?

Igrzyska w Rio śmiało można nazwać pogromem nacji o ogromnych tradycjach gimnastycznych. Po raz pierwszy od 48 lat Rumunek zabrakło w zmaganiach drużynowych, co poskutkowało także pierwszym od 40 lat brakiem medalu w tej konkurencji. Dyscyplina, która w latach świetności potrafiła przynosić Rumunom nawet dziesięć medali, z Rio wyjechała z zerowym dorobkiem. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1972 roku w Monachium.

Po wygraniu tabeli medalowej w Pekinie i Londynie, w Rio Chińczycy wylądowali zaledwie na jedenastej lokacie. Nacja, która cztery lata temu potrafiła zdobyć osiem krążków, a przed ośmioma laty wygrać dziewięć z czternastu konkurencji i wywalczyć w sumie 14 medali, tym razem musiała zadowolić się zaledwie dwoma brązami wywalczonymi w zmaganiach drużynowych.

Tańce, hulańce, swawola

Po raz pierwszy w historii igrzysk gimnastycy swoje ostatnie występy zanotowali nie podczas rywalizacji o medale, a w trakcie specjalnej gali. Specjalny pokaz był okazją dla medalistów igrzysk do pokazania swoich ćwiczeń w nieco innym wydaniu. I tak Amerykanin Danell Leyva zaprezentował taniec na poręczach, a Szwajcar Li Donghua ćwiczenia na koniu z łękami w cyrkowym przebraniu. Obo gimnastyków sportowych, artystycznych i specjalistów od skoków na trampolinie na gali zaprezentowali się także mistrzowie aerobiku czy akrobatyki sportowej.

Jest ryzyko, jest…

Po cichu liczyliśmy na dobry występ Katarzyny Jurkowskiej-Kowalskiej, która w Rio była jedyną przedstawicielką polskiej gimnastyki. Zaczęło się nieźle. Krakowianka po niezłych występach w skoku i ćwiczeniach wolnych miała duże szanse na awans do finału wieloboju. Niestety bardzo nieudany występ na poręczach sprawił, że Polka w swojej koronnej konkurencji – ćwiczeniach na równoważni postanowiła postawić wszystko na jedną kartę i wykonać nowy, piekielnie trudny zeskok, choć początkowo nie miała w planach prezentować go podczas kwalifikacji. Ryzyko niestety nie przyniosło spodziewanego efektu. Jurkowska-Kowalska upadła po zeskoku z przyrządu i ostatecznie we wszystkich konkurencjach uplasowała się na dość odległych lokatach.

Ciekawostki:

– brązowa medalistka ćwiczeń wolnych, 16-letnia Amy Tinkler była najmłodszą reprezentantką Wielkiej Brytanii na igrzyskach w Rio. Została także drugą Brytyjką, która zdobyła medal w gimnastyce sportowej
– przez błąd na równoważni Simone Biles nie została pierwszą w historii gimnastyczką, która na jednych igrzyskach zdobyła pięć złotych medali
– Holendrzy do tej pory na igrzyskach olimpijskich zdobyli trzy medale – wszystkie złote
– Brazylijka Flavia Saraiva była najmniejszym sportowcem startującym w Rio. Jej oficjalny wzrost wynosi 136 centrymetrów.
– Japońska drużyna po zwycięstwie w męskim wieloboju umocnili się na pozycji najbardziej utytułowanej nacji w tej konkurencji. Japończycy w drużynie triumfowali już bowiem siedmiokrotnie
– Max Whitlock, zdobywając złote medale na koniu z łękami i w ćwiczeniach wolnych został drugim w historii brytyjskim sportowcem, który zdobył dwa olimpijskie medale podczas jednego dnia rywalizacji. Z sumą pięciu medali jest on także najbardziej utytułowanym brytyjskim gimnastykiem w historii

WYNIKI -> KLIK