Adeus, Rio (27) – Koszykówka

Tak jak przewidywaliśmy, tak też się skończyło – obie reprezentacje Stanów Zjednoczonych triumfowały w turniejach koszykarskich Igrzysk XXXI Olimpiady. Nudy? Nic z tych rzeczy! Oprócz gładkich zwycięstw faworytów w Rio nie brakowało tego, co lubimy najbardziej – pięknej koszykówki, niespodzianek, emocji czy historycznych rekordów.

...

Ostatni taniec Coacha K, historyczni Melo i Irving

Igrzyska w Rio były trzecimi i jednocześnie ostatnimi dla legendarnego trenera Stanów Zjednoczonych, wnuka polskich emigrantów – Mike’a Krzyzewskiego. „Coach K” w 24 meczach na olimpijskich arenach odniósł komplet 24 zwycięstw sięgając po trzy złote medale (jako pierwszy trener w historii). Od najbliższych mistrzostw świata stery nad kadrą przejmie trener San Antonio Spurs – Gregg Popovich.

W każdej z tych trzech drużyn Krzyzewskiego był i bardzo ważną rolę odgrywał Carmelo Anthony. 32-letni skrzydłowy w Rio został najlepszym w historii strzelcem reprezentacji USA na igrzyskach. W meczu z Australią wyprzedził dotychczasowego lidera – LeBrona Jamesa.

Miło turniej w Rio wspominał będzie również Kyrie Irving. 24-letni rozgrywający Cleveland Cavaliers jako czwarty koszykarz w historii sięgnął po mistrzostwo NBA i mistrzostwo olimpijskie w jednym roku. Dotychczas takim osiągnięciem poszczycić się mogli jedynie same sławy: Michael Jordan (1992), Scottie Pippen (1996) i LeBron James (2012).

Faul czy nie faul?

Australijczycy tak jak się można było spodziewać medalu z Rio nie przywieźli. Spisali się jednak zdecydowanie powyżej oczekiwań w fazie grupowej bez problemów pokonując Francję i Serbię oraz w ćwierćfinale – Litwę. Gdy wydawało się, że zespół trenera Andreja Lemanisa pewnie zmierza po medal, w półfinale przytrafił im się zdecydowanie najsłabszy mecz turnieju, Serbom udało się wziąć srogi rewanż, ekipie z Antypodów pozostał „tylko” mecz o brąz.

W nim do ostatnich minut byliśmy świadkami wyrównanego boju z ustępującymi wicemistrzami olimpijskimi – Hiszpanami. Mistrzowie Europy na 9 sekund przed końcem przegrywali 87:88, piłkę do rąk wziął Sergio Rodriguez, wbił się pod kosz i według sędziów został sfaulowany przez Patty’ego Millsa. Potem z zimną krwią trafił oba osobiste zapewniając Hiszpanom trzeci z rzędu olimpijski medal. Powtórki wyraźnie pokazują jednak, że faul Millsa był mocno dyskusyjny i według wielu to właśnie ten błąd sędziów odebrał Australijczykom ogromną szansę na pierwszy medal w historii ich występów na igrzyskach.

Panie dominatorki

O ile do gry męskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych momentami można było mieć pewne zastrzeżenia, o tyle żadnych wątpliwości swoim rywalkom nie pozostawiły Amerykanki. Podopieczne Geno Auriemma w ośmiu spotkaniach aż sześciokrotnie przekraczały granice 100 punktów, co w koszykówce kobiecej stanowi niezwykłą rzadkość. Swoje mecze wygrywały średnio różnicą… 37 punktów. Najniższe zwycięstwo zanotowały w półfinale przeciwko Francji – „tylko” 86:67. Dominacja absolutna.

Tak jak męska reprezentacja Australii zaskoczyła na plus, tak zdecydowanie negatywną niespodziankę sprawiły koszykarki z tego kraju. Australijki, medalistki pięciu ostatnich igrzysk (ostatni raz poza podium skończyły w Barcelonie!) sensacyjnie odpadły już w ćwierćfinale z późniejszymi brązowymi medalistkami – Serbkami.

Polskie akcenty

Po raz kolejny na igrzyskach zabrakło obu reprezentacji Polski, mieliśmy jednak kilka polskich akcentów. Piotr Pastusiak z powodzeniem sędziował zarówno mecze turnieju pań, jak i panów. W udziale przypadły mu m.in. szlagierowe spotkanie Amerykanów z Serbami (faza grupowa) i ćwierćfinał między Australijczykami a Litwinami. Wielkim wyróżnieniem dla 40-letniego arbitra ze Szczecina była z pewnością możliwość sędziowania finału turnieju pań – USA-Hiszpania.

W tymże finale po stronie Hiszpanek oglądaliśmy Laurę Nicholls, zawodniczkę mistrzyń Polski – Wisły Can-Pack Kraków. Oprócz niej w turnieju kobiet wystąpiły również: w barwach Białorusi Tatyana Troina (Basket Gdynia) i dla Australii – Stephanie Talbot (AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski).

Po raz pierwszy od 16 lat zawodnik grający na co dzień w Polsce wziął udział w turnieju koszykarzy. Nigeryjczyk Chamberlain Oguchi z Anwilu Włocławek wraz z drużyną igrzysk może nie zawojował, zaprezentował się jednak solidnie w pięciu spotkaniach notując średnio 8 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty.

KOŃCOWA KOLEJNOŚĆ

l.p. Turniej kobiet Turniej mężczyzn
1. USA USA
2. Hiszpania Serbia
3. Serbia Hiszpania
4. Francja Australia
5. Australia Chorwacja
6. Turcja Francja
7. Kanada Litwa
8. Japonia Argentyna
9. Białoruś Brazylia
10. Chiny Wenezuela
11. Brazylia Nigeria
12. Senegal Chiny

STATYSTYKI

Turniej kobiet

Punkty Zbiórki
1. Elizabeth Cambage (AUS) 23,5 1. Clarissa Santos (BRA) 12,4
2. Lara Sanders (TUR) 22,0 2. Elizabeth Cambage (AUS) 10,3
3. Ramu Tokashiki (JPN) 17,0 3. Yelena Lauchanka (BLR) 9,0
4. Damiris Dantas (BRA) 16,8 4. Astou Ndour (ESP) 8,3
5. Alba Torrens (ESP) 16,4 5, Lara Sanders (TUR) 8,2
Asysty Bloki
1. Asami Yoshida (JPN) 8,7 1. Astou Ndour (ESP) 2,1
2. Penny Taylor (AUS) 5,5 2. Danielle Page (SRB) 1,6
3. Lindsey Harding (BLR) 5,0 3. Lara Sanders (TUR) 1,5
3. Adriana Moises (BRA) 5,0 4. Anastasyia Verameyenka (BLR) 1,4
5. Laia Palau (ESP) 4,6 4. Britney Grinner (USA) 1,4

Turniej mężczyzn

Punkty Zbiórki
1. Bojan Bogdanovic (CRO) 25,3 1. Pau Gasol (ESP) 8,9
2. Patty Mills (AUS) 21,3 2. Ike Diogu (NGR) 8,6
3. Janlian Yi (CHN) 20,4 3. Luis Scola (ARG) 8,3
4. Pau Gasol (ESP) 19,5 4. Rudy Gobert (FRA) 7,2
5. Kevin Durant (USA) 19,4 5, Jonas Valancuinas (LTU) 7,0
Asysty Bloki
1. Mantas Kalnietis (LTU) 7,5 1. Ekene Ibekwe (NGR) 2,4
2. Matthew Dellavedova (AUS) 7,0 2. Pau Gasol (ESP) 1,9
3. Marcelinho Huertas (BRA) 6,6 3. Rudy Gobert (FRA) 1,8
4. Facundo Campazzo (ARG) 5,8 4. Andrew Bogut (AUS) 1,4
5. Milos Teodosic (SRB) 5,4 5. Ike Diogu (NGR) 1,2