Adeus, Rio – Szermierka (37)

Turniej szermierczy na igrzyskach w Rio był zdecydowanie mniej zaskakujący i dużo „spokojniejszy” niż cztery lata wcześniej w Londynie. Medale zdobywali zawodnicy ze światowej ścisłej czołówki, nie było wśród nich, po raz kolejny zresztą, Polaków. Zawody rozgrywane były na pięknej hali, w której widzowie wszystko mieli podane jak na dłoni.

Polacy

Głęboki kryzys polskiej szermierki trwa w najlepsze. Już efekty olimpijskich kwalifikacji dla naszych szermierzy były frustrujące. Trzy szablistki w turnieju indywidualnym i drużynowym, jedna florecistka – to zdecydowanie za mało jeśli chodzi o nasze oczekiwania i możliwości. Jednak gdyby w Rio któraś z Polek zaprezentowała się dobrze, gdybyśmy cieszyli się z choć jednego krążka, to zapomnielibyśmy o nieudanych kwalifikacjach. Jednak występy tej nielicznej ekipy tylko pogłębiły nasze przygnębienie. Najbliżej dobrego wyniku były szablistki w drużynie. Jednak szóste miejsce w gronie ośmiu drużyn powodem do zadowolenia nie jest z całą pewnością. Już przed igrzyskami było wiadomo, że kluczowym jest ćwierćfinał z Amerykankami. Aleksandra Socha, Bogna Jóźwiak i Małgorzata Kozaczuk „przespały” początek tego spotkania i pomimo pięknej pogoni w drugiej jego połowie do strefy medalowej awansować nie zdołały. Na kolejne mecze naszej drużyny patrzyliśmy już bez emocji, choć nie można się było oprzeć wrażeniu, że w tym dniu rezerwowa Marta Puda była w lepszej dyspozycji i kto wie, czy gdyby wyszła na planszę w ćwierćfinale, jego wynik nie byłby inny. To jednak czyste spekulacje. O występach indywidualnych nie ma co wspominać, pojedyncze zwycięstwa z wyżej notowanymi rywalkami absolutnie nie są powodem do entuzjazmu.

Powodów kryzysu polskiej szermierki jest wiele. Oczywiście na pierwszy plan wysuwają się kwestie finansowej motywacji dla uprawiających szermierkę. Magda Piekarska wielokrotnie w swoich felietonach pisała, jak trudno „żyć” z uprawiania tego pięknego sportu. Żeby otrzymać godziwe stypendium trzeba zajmować wysokie lokaty na imprezach mistrzowskich, żeby jednak mieć dobre warunki do treningów potrzebne są pieniądze. To takie zaczarowane kółko: nie ma pieniędzy – nie ma wyników – nie ma pieniędzy – nie ma wyników itd. Ostatnie lata, kiedy medale polskich szermierzy to absolutna rzadkość, a miejsca w czołowych ósemkach zawodów pucharowych zdarzają się raz na pół roku, na pewno nie poprawią finansowania tej dyscypliny. Z drugiej strony Polacy startują na praktycznie wszystkich zawodach w roku – od Tokio i Pekinu po Vancouver i Cancun. I to zazwyczaj w składach kilku- czy kilkunastoosobowych. Na to pieniądze w związku szermierczym są. Może warto przeznaczyć je na dobrych zagranicznych trenerów, wydaje się, że dominująca kiedyś na świecie „polska szkoła szermierki” nie gwarantuje już dobrych wyników. Może warto jeszcze mocniej postawić na niesłychanie zdolną młodzież, która w ostatnich latach kosiła medale na kadeckich i juniorskich mistrzostwach niczym grzybiarze w tym roku prawdziwki w Bieszczadach. Pokolenie Sochy, Piekarskiej, Zawrotniaka cudów już nie zdziała, bądźmy szczerzy. Mogą nasze panie deklarować chęć walki o medale w Tokio, trzeba jednak jasno powiedzieć, że szanse na to są no mizerne. Polskiej szermierce potrzebna jest rewolucja w każdym elemencie – finansowaniu, metodach treningowych, składzie personalnym itd itp. Jeśli do niej nie dojdzie w podsumowaniu zmagań szermierczych na igrzyskach w Tokio akapit pod tytułem „Polacy” po prostu się nie pojawi.

Rosja i Węgry na plus, Amerykanie i Azjaci na minus

Rosja i Węgry zdominowały rywalizację w Rio. Rosjanie potwierdzili swoją czołową pozycję w światowej szermierce, zdobywając siedem krążków, w tym cztery złote. Aż pięć z nich wywalczyły kobiety (w tym 3 złote). Patrząc na wyniki najważniejszych imprez ostatnich lat trudno uznać to za niespodziankę, pewnym zaskoczeniem jest złoto szablistki Jany Egorian, której notowania były jednak niższe niż Sofii Wielikiej, czy Olgi Kharlan. Węgrzy od lat należą do ścisłej czołówki światowej, jednak z ostatnich mistrzostw świata przywozili jeden, góra dwa medale, a w Rio wywalczyli ich aż cztery. Węgierskie gwiazdy umiały przygotować optymalną formę na igrzyska. Aaron Szilagyi obronił tytuł mistrza olimpijskiego z Londynu, Geze Imra to mistrz świata z ubiegłego roku, Emese Szasz to zawodniczka regularnie pokazująca się w czołówce zawodów mistrzowskich i pucharowych. Patrząc „pojedynczo” medale naszych „bratanków” zaskoczeniem nie są, patrząc „ogólnie” węgierska szermierka odniosła na tych igrzyskach ogromny sukces, którego rozmiarów nie oczekiwano chyba nawet nad samym Dunajem.

Generalnie igrzyska zdominowały nacje europejskie, zdobywając 21 z 30 medali. Z Rio zawiedzeni wyjechali na pewno Amerykanie, którzy co prawda wywalczyli cztery krążki, ale nie było wśród nich tego z najcenniejszego kruszcu. Po raz kolejny szermierze z USA nieco zawodzą na imprezie mistrzowskiej. W zawodach pucharowych nieomal co tydzień święcą triumfy, jednak gdy przychodzi walczyć o medale mistrzostw świata czy igrzysk idzie im zdecydowanie gorzej. Jednak do nich należy przyszłość. W większości to zawodnicy młodzi albo bardzo młodzi, za plecami olimpijczyków z Rio czai się już rzesza fechmistrzów jeszcze młodszych, którzy powodowali, że na mistrzostwach juniorów w ostatnich latach najczęściej słuchano hymnu amerykańskiego.

W istotnym „odwrocie” są też Azjaci. W Londynie Chiny, Korea i Japonia uzbierały aż 10 medali (w tym cztery złote), w Rio wywalczyli już tylko cztery, w tym jeden najcenniejszy, Japonia w ogóle nie miała swojego reprezentanta wśród medalistów. Patrząc na rankingi i wyniki pucharu świata w ostatnich latach można się było spodziewać zdecydowanie większej azjatyckiej reprezentacji na olimpijskim podium.

Niespodzianki – nie było

Zabrakło w Rio niespodzianek wielkiego kalibru. Medale zdobywali bywalcy podiów najważniejszych imprez ostatnich lat. Na uwagę zasługuje czwarte miejsce Mojtaby Abediniego w szabli. Jednak uważni obserwatorzy musieli dostrzec rosnącą silę irańskiej szermierki. I proces ten będzie postępował, widać to po wynikach imprez juniorskich.

Klasyfikacja medalowa

Miejsce Kraj Złote Srebrne Brązowe Łącznie
1. Rosja 4 1 2 7
2. Węgry 2 1 1 4
3. Włochy 1 3 0 4
4. Francja 1 1 1 3
5. Korea Południowa 1 0 1 2
6. Rumunia 1 0 0 1
7. USA 0 2 2 4
8. Ukraina 0 1 1 2
Chiny 0 1 1 2
10. Tunezja 0 0 1 1

Wyniki Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro