Badminton – Demark Open: Niespodzianki mniejsze i większe

Zakończony dziś badmintonowy Denmark Open, należący do prestiżowego cyklu Superseries pełen był większych i mniejszych niespodzianek. Słabo spisali się w Odense Chińczycy, którzy zdobyli tylko dwa medale, powody do radości mają Duńczycy i Tajlandczycy, największą niespodziankę sprawił jednak Brice Leverdez z Francji. 

Największymi niespodziankami sypnęło w męskim singlu. Megasensacją jest podium Francuza Brice Leverdeza, zawodnika bardzo doświadczonego, ale notowanego na 38. miejscu w rankingu BWF. W drodze do półfinału Leverdez pokonał najpierw rozstawionego z numerem 5. Tajwańczyka Hou Tien Chen, a w ćwierćfinale po fenomenalnym widowisku wyeliminował wicemistrza olimpijskiego, Malezyjczyka Lee Chong Wei. W półfinale nie dał rady Tajlandczykowi Tanongsak Saensomboonsuk, dla którego finał w Danii jest największym sukcesem w karierze. W drugiej połówce drabinki też nie brakowało sensacyjnych rozstrzygnięć – już w drugiej rundzie odpadł faworyt gospodarzy, Viktor Axelsen, pokonany przez Koreańczyka Lee Hyun Il. Jedynym rozstawionym na podium okazał się inny singlista z Korei Son Wan Ho, który w finale jednak z Tajlandczykiem przegrał i to w dwóch setach. Dla niego to absolutnie największy sukces w karierze.

Największą niespodzianką gry podwójnej mężczyzn byli Bodin Isara i Nipitphon Phuangphuapet. Tajlandczycy awansowali do finału, korzystając z kreczu rozstawionych z jedynką Chińczyków Biao Chai i Wei Hong już w pierwszej rundzie. Inna sprawa, że w ćwierćfinale i półfinale pokonali dwie zdecydowanie wyżej notowane duety z Indonezji. Faworyci gospodarzy, Mathias Boe i Carsten Mogensen stanęli na najniższym stopniu podium, przegrywając w półfinale z srebrnymi medalistami iogrzysk, Malezyjczykami Shem Goh i Wee Kiong Tan. Malezyjsko – tajlandzki finał był bardzo wyrównanym, trzysetowym widowiskiem lepsi okazali się Gog i Wee Tiong, choć w pierwszym secie Tajlandzycy wygrali do 14.

Carolina Marin przegrywa bardzo rzadko. Aktualna mistrzyni olimpijska, świata i Europy w tym roku doznała ledwie 5 porażek. Po raz szósty taka przykrość spotkała ją w półfinale duńskiego turnieju z rąk wschodzącej gwiazdy badmintona, Akane Yamaguhi. Japonka w ćwierćfinale zrewanżowała się swojej koleżance z reprezentacji Nozomi Okuhara za porażkę na igrzyskach, Pod nieobecność najlepszych Chinek do finału awansowała też Tajwanka Tai Tzu Ying, mając doń dość łatwą drogę – poza ćwierćfinałem, w którym po trzysetowym boju pokonała Sung Ji Hyun z Korei Południowej. Niespodzianką z całą pewnością jest obecność w czołowej trójce Ngan Yi Cheung z Hongkongu, która skorzystała jednak z wycofania się w ostatniej chwili turniejowej „dwójki”. Finał był świetnym, zaciętym meczem, w którym minimalnie lepsza okazała się Yamaguchi. Dla Japonki było to trzecie w karierze zwycięstwo w Superseries (pozostaje wciąż najmłodszą zawodniczką, która wygrała turniej tego cyklu – w 2013 miała 18 lat, kiedy wygrywała Japan Open).

Zgodnie z planem przebiegała rywalizacja w deblu pań. W finale turnieju spotkały się dwie najwyżej rozstawione pary – mistrzynie olimpijskie z Japonii Misaki Matsutomo i Ayaka Takahashi oraz brązowe medalistki z Rio Koreanki Jung Kyung Eun i Shin Seung Chan. Finał był bardzo zaciętym meczem, najdłuższym w dzisiejszych finałąch. Po trzech setach rónej walki wygrały Japonki, umacniając się na pozycji liderek rankingu BWF. Było to dla nich 50 w tym roku zwycięstwo na 54 rozegrane na międzynarodowej arenie mecze. Na podium wdrapała się tylko jedna nierozstawiona para – Tajlandki Puttita Supajirakul i Sapsiree Taerattanachai, które w ćwierćfinale pokonały rozstawione z czwórką Luo Ying i Luo Yu z Chin.

Także w grze mieszanej nie zabrakło niespodziewanych rozstrzygnięć. Do półfinałów nie dotrwały obie najwyżej rozstawione pary. Mistrzowie olimpijscy z Rio, Indonezyjczycy Tontowi Ahmad i Liliyana Natsir przegrali już w drugiej rundzie z mało znaną chińską parą Yilyu Wang/Dongping Wang, która odpadła już po następnym meczu. Ta część drabinki byłą bardzo chińska, w ćwierćfinale były trzy pary z tego kraju, w półfinale Siwei Zheng i Qingchen Chen zwyciężyli Kai Lou i Yaqiong Huang. W drugim półfinale mieliśmy dwa duety europejskie. Chris i Gabreielle Adcock, którzy jak pamiętamy w pierwszej rundzie zrewanżowali się Robertowi Mateusiakowi i Nadii Ziębie za porażkę w Rio ku uciesze miejscowych kibiców musieli uznać wyższość Joachima Fischera Nielsena i Christinny Pedersen. Duńczycy w ćwierćfinale pokonali rozstawionych z jedynką liderów rankingu Superseries, Koreańczyków Ko Sung Hyun i Kim Ha Na. W wielkim finale, przy niesamowitym dopingu miejsceowej publiczności Pedersen i Fischer Nielsen odnieśli przekonujące zwycięstwo z parą z Chin.

Denmark Open (Superseries Premier)

Wyniki Finałów
Wyniki Półfinałów
Drabinki