Badminton – Denmark Open: Udany rewanż państwa Adcock

Chris i Gabrielle Adcock pokonali Nadię Ziębę i Roberta Mateusiaka w pierwszej rundzie turnieju Denmark Open, należącego do cyklu Superseries. Anglicy zrewanżowali się w ten sposób za porażkę na igrzyskach w Rio. Odpadł też nasz debel Adam Cwalina – Przemysław Wacha.

To miał być rewanż za pamiętny mecz na igrzyskach olimpijskich w Rio, w którym zwycięstwo dało Nadii i Robertowi awans do ćwierćfinału, a Anglików odesłało do domu. Nasz mikst, który od igrzysk grał razem „tylko” w rozgrywkach ligowych zaczął ten mecz podobnie jak w Rio – delikatnie rzecz ujmując średnio. Do przerwy technicznej była jeszcze wyrównana gra, ale w drugiej części pierwszej partii dominacja państwa Adcock nie podlegała dyskusji. Anglicy zdobywali punkty seriami, a Polacy nie potrafili się przełamać i popełniali coraz więcej niewymuszonych błędów. Set zakończył się zwycięstwem Chrisa i Gabrielle do 14. Na igrzyskach najwięcej emocji przyniósł drugi set, zakończony wygraną polskiej pary 27:25. Tu aż takich emocji nie mieliśmy dzięki Bogu. Mateusiak i Nadia wyszli na kort odmienieni, objęli prowadzenie od pierwszej wymiany i nie oddali go ani na chwilę. To rywale w tej części meczu byli bezradni i z wymiany na wymianę coraz bardziej poirytowani. Liczyliśmy na to, że historia z Rio się powtórzy i Polacy wygrają decydującą partię. Niestety stało się dokładnie odwrotnie. Ostatniego seta bardzo wyraźnie wygrali Anglicy i to oni zagrają w II rundzie Denmark Open.

Wcześniej w eliminacjach debla zaprezentowali się Adam Cwalina i Miłosz Bochat. Nowo utworzona para (Przemyslaw Wacha zakończył reprezentacyjną karierę po igrzyskach) zmierzyła się z Duńczykami Frederikiem Colbergiem i Rasmusem Fladbergiem, nieco niżej notowanymi w rankingu BWF. Oba sety miały bardzo zbliżony porzebieg. Gra byłą wyrównana, prowadzenie zmieniało się co kilka wymian, ale w końcówkach górę brało nieco większe doświadczenie i zgranie pary duńskiej. W pierwszej partii polski debel miał nawet kilka lotek setowych, ale ich nie wykorzystał i przegrał „na przewagi”.

Wyniki Polaków TUTAJ