Badminton – MŚJ: Ćwierćfinał nie dla Śmiłowskiego i Cybulskiego

Nie udało się Pawłowi Śmiłowskiemu i Robertowi Cybulskiemu awansować do ćwierćfinału mistrzostw świata juniorów w badmintonie. Awans do czołowej szesnastki naszego debla i tak był najlepszym osiągnięciem polskich badmintonistów w Bilbao. 

Robert Cybulski i Paweł Śmiłowski to jedynie Polacy, którzy dotrwali w mistrzostwach do czwartku. W meczu trzeciej rundy zagrali z Norwegami Madsem Marum i Mattiasem Xu. Nasz debel był faworytem spotkania, ale występy reszty ekipy kazały zachowywać duży dystans do przewidywania dobrych występów. Na szczęście tym razem Polacy nie zawiedli. Niżej notowanych rywali pokonali bardzo pewnie, mając niejakie problemy tylko w „środkowej” części drugiego seta, kiedy Norwegowie wyszli nawet na chwilę na prowadzenie. Końcówka tej partii, jak i cała pierwsza rozgrywana była pod dyktando polskiej pary, która zasłużenie awansowała do czołowej szesnastki mistrzostw świata.

W kolejnym meczu, którego stawką był już ćwierćfinał mistrzostw zagrał polski debel z Francuzami Thomem Gicquelem i Tomą Juniorem Popvem. Francuzi, zwłaszcza Popov to niebywale utalentowani zawodnicy, którzy w niedalekiej przyszłości z całą pewnością odgrywać będą znaczącą rolę w europejskim badmintonie. Po cichu liczyliśmy na zmęczenie Popova, dla którego to był już dziś czwarty mecz (awansował też do ćwierćfinału singla, eliminując dwóch mocnych Japończyków), przeliczyliśmy się jednak srodze. Francuzi można powiedzieć zdeklasowali Roberta i Pawła, szczególnie w pierwszej partii grając na poziomie dla Polaków na dziś nieosiągalnym.

Tak zakończyliśmy starty w indywidualnych mistrzostwach świata. Na szersze podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. Wiemy jednak, że polską młodzież czeka mnóstwo pracy, by dorównać rówieśnikom z innych europejskich, a przede wszystkim azjatyckich państw.

3. runda debla:
Robert Cybulski/Paweł Śmiłowski – Mads Marum/Mattias Xu (Norwegia) 21:13, 21:16
4. runda debla:
Robert Cybulski/Paweł Śmiłowski – Thom Gicquel/Toma Junior Popov (Francja) 11:21, 14:21