Badminton- Scottish Open: Błyskawiczne pożegnanie z Glasgow

Bez sukcesów wrócą ze Scottish Open polscy badmintoniści. W drugim dniu turnieju odnieśli trzy porażki i zakończyli starty w Glasgow. Poolimpijski kryzys w polskim badmintonie trwa w najlepsze.

Kontuzja Adriana Dziólki, zakończenie kariery przez Przemysława Wachę, zniknięcie z areny międzynarodwej Anny Narel i Michała Rogalskiego, rzadkie starty Roberta Mateusiaka i Nadii Zięby – z polskiego badmintona, który w Rio miał pięcioro reprezentantów nie zostało wiele. Emocje związane z polskimi startami kończą się ostatnio w piątki, choć przecież jeszcze rok temu finały z udziałem zawodników z Polski były normą…

Dziś Polacy nie wygrali w Glasgow nawet seta. Zaczął Mateusz Dubowski, którego chwaliłem wczoraj za wygraną w pierwszej rundzie. W pojedynku z rozstawionym z siódemką Lucasem Corvee był Mateusz bezradny, zwłaszcza kiedy Francuz w pierwszym secie grał na 100 procent możliwości. W partii drugiej gra wydawał się bardziej wyrównana, ale było to złudne. Corvee oszczędzał siły na kolejne rundy i pozwolił Dubowskiemu na dużo więcej.

Katami naszych duetów byli Duńczycy, a zwłaszcza Mathias Christiansen. Dania to badmintonowa potęga, ale w Szkocji wystąpił co najwyżej drugi garnitur badmintonistów z tego kraju. W starciu z naszymi nadziejami na igrzyska w Tokio ów drugi garnitur prezentował się doskonale. W mikście Paweł Pietryja i Aneta Wojtkowska zostali bezdyskusyjnie ograni przez Christiansena i Sarę Thygesen, choć para ta grała współnie dopiero czwarty turniej. Róznica umiejętności widoczna była szczególnie w drugiej partii.

Niewiele lepiej wypadli Miłosz Bochat i Adam Cwalina w meczu z rozstawionymi z jedynką Christiansenem i Davidem Daugaardem. Tu trzeba jednak przyznać, że polskai debel gra ze sobą dopiero dwa miesiące i wciąz brak im jeszcze zgrania. W sumie naszym graczom umiejętności starczyło na pierwsze połówki dwoch setów. kiedy gra była bardzo wyrównana, a na prowadzeniu była raz jedna para, raz druga. Po przerwach technicznych Duńczycy wrzucali jakby wyższy bieg i w ekspresowym tempie odjeżdżali naznaczącą róznice punktową, spokojnie kończąc zwycięsko obie partie.

Wyniki Poalków TUTAJ