Badminton – Slovak Open: Ostry odsiew Polaków

Bardzo liczna polska reprezentacja wybrała się do Trencinu, by rywalizować w badmintonowym turnieju Slovak Open, należącym do cyklu Future Series. Do fazy ćwierćfinałów dotarły cztery nasze pary – dwa miksty i po jednym deblu kobiecym i męskim. 

Jak sama nazwa wskazuje cykl, do którego należy Slovak Open to okazja, by wśród seniorów zaprezentowali się bardzo młodzi badmintoniści, do których należy bliższa bądź dalsza przyszłość. Dobrze się więc stało, że niejako „po drodze” z Timisoary na Słowacji wystartowali nasi zdolni juniorzy, szykujący się do jesiennych mistrzostw świata. Bardzo korzystnie zaprezentowali się Paweł Śmiłowski i Magdalena Świerczyńska, którzy w niedzielę wygrali w Rumunii turniej juniorów, a tu dotarli już do ćwierćfinału. W pokonanym polu pozostawili dziś Anglików Maxa Flynna i Lizzie Tolman oraz rozstawionych z numerem 2. Austriaków Romana Zirnwalda i Sonję Lamghtaler. Co ważne dokonali tego w dobrym stylu, tracąc tylko jednego seta (turniej na Słowacji rozgrywany jest w systemie do wygrania trzech setów do 11 punktów). Drugim polskim mikstem w ćwierćfinale są Przemysław Szydłowski i Magdalena Witek. Nasza para w czwartek przeszła dwie rundy kwalifikacji, eliminując pary z Anglii i Ukrainy, zaś dziś także odnotowała dwie wygrane – z juniorami ze Słowenii Mihą Inancicem i Petrą Polanc oraz z Maciejem Ociepą i Karoliną Gajos, którzy rozstawieni byli z numerem 4. i w pierwszej rundzie mieli wolny los.

W deblu kobiet w czołowej ósemce zameldowały się Witek i Magdalena Świerczyńska, po wyeliminowaniu Ukrainek Paksyutowej i Rud (w pierwszej rundzie Polki miały wolny los), z którymi rundę wcześniej po pięciosetowym boju przegraly nasze młodziutkie, szalenie utalentowane Wiktoria Dąbczyńska i Aleksandra Goszczyńska. Wreszcie w deblu mężczyzn o krok od półfinału są Wojciech Szkudlarczyk i Łukasz Moreń. Nasi bardzo doświadczeni debliści, którzy przecież niedawno byli w czołowej trzydziestce świata. Po wolnej pierwszej rundzie rozgromili inną polską parę Mateusza Biernackiego i Marcina Nowaka.

Bardzo licznie wystartowali Polacy w grach pojedynczych. Nie będziemy zanudzali opisywaniem kolejnych gier naszych zawodników. Do drugiej rundy turnieju zxasadniczego dotarł jedynie Mateusz Biernacki, pozostali jego koledzy i koleżanki polegli w eliminacjach, bądź pierwszej rundzie turnieju głównego tego bardzo licznie, ale jednak niezbyt mocno obsadzonego turnieju.

Wyniki Polaków TUTAJ