Biathlon – PŚ: Słabe występy Polaków w norwesko-francuskiej inauguracji

To nie była dobra niedziela dla Polaków, którzy startowali w inauguracyjnych zawodach Pucharu Świata w biathlonie w Ostersund. Nasza sztafeta mieszana zajęła drugie miejsce od końca, wygrywając tylko ze Słowakami. Supermikst został zdublowany i nie ukończył biegu. 

O 15:30 na trasę – tradycyjnie początkiem sezonu – wybiegły sztafety mieszane. Polska startowała pod wodzą z Krystyny i Grzegorza Guzik, którzy uzupełnieni Magdaleną Gwizdoń i Rafałem Penarem mieli walczyć o dobre wyniki. Obie panie zaczynały swoje starty bardzo dobrze – od szybkich biegów i dobrego strzelania (1 dobieranie). Niestety, obie panie na drugich swoich próbach musiały dobierać trzy naboje i traciły do najlepszych, plasując się na granicy pierwszej dziesiątki. Fatalnie spisał się męski przedstawiciel klanu Guzików, dobierając aż 6 naboi. Rafał Penar, mimo niezłego strzelania (1 dobieranie + 3 dobierania) nie podźwignął nas w klasyfikacji i biało-czerwoni finiszowali na 16. pozycji.

Najlepsi w tej konkurencji okazali się Norwegowie, startujący w składzie Olsbu-Birkeland-Bjoerndalen-Johannes Boe. Skandynawowie o ponad 30 sekund wyprzedzili Niemców – Hildebrand-Dahlmeier-Doll-Peiffer. Podium uzupełnili Włosi w składzie Vitozzi-Wierer-Hofer-Windisch.

1. Norwegia 1:10:57,1
2. Niemcy +33,7
3. Włochy +44,2
=============
16. Polska +5:19,4

Niestety, źle dziś poszło supermikstowi Kindze Mitoraj (zastępstwo za chorą Monikę Hojnisz) i Mateuszowi Janikowi. Kilkaset metrów po starcie – w wyniku zetknięcia się z rywalką – nasza młoda zawodniczka zaliczyła wywrotkę, a to wyraźnie wytrąciło ją z dobrego rytmu. Pierwsze strzelanie Polki było fatalne – lepiej o nim jak najszybciej zapomnieć. Jedna karna runda i 3 dobierane naboje dały Polce ogromny spadek w klasyfikacji.  W drugim przypadku Mitoraj dobierała tylko jeden nabój, ale to nie poprawiło pozycji Polaków. Odwrotną passę zaliczył Janik. Najpierw trzy razy dobierał, a na drugim strzelaniu biegł karną rundę i trzy razy dobierał. Zaraz na trzeciej zmianie biało-czerwoni zostali zdublowani i musieli zakończyć bieg.

Najlepsi na trasie okazał się żelazny francuski duet – Marie Dorin Habert i Martin Fourcade, co sensacją być nie mogło. Małą niespodzianką może być drugie miejsce Austriaków – Lisy Theresy Hauser i Simona Edera, którzy do zwycięzców stracili 16 sekund. Długo szansę na zwycięstwo mieli Niemcy, ale Franziska Preuss i Erik Lesser musieli się zadowolić najniższym stopniem podium, tracąc do Francuzów 25,2 sekundy.

1. Francja 35:43,5
2. Austria +16,0
3. Niemcy +25,2
=============
Polska – zdublowani