Biegi narciarskie: co nas czeka w nadchodzącym sezonie?

Najważniejszą imprezą sezonu 2016/2017 będą Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym w fińskim Lahti. Oprócz tego odbędzie się próba przedolimpijska w Pjongczang. Międzynarodowa federacja narciarska wprowadziła także kilka nowinek do zawodów pucharu świata.

Już za niecałe dwa miesiące rozpocznie się sportowa zima. Będzie to kolejny sezon, w którym Justyna Kowalczyk zapewni nam wielkie emocje. Nasza zawodniczka zapowiedziała że skupi się głównie na biegach techniką klasyczną, a jej głównym celem jest bieg na 10 km na MŚ w Lahti. To właśnie na tym dystansie, Justyna odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w zawodach pucharu świata oraz zdobyła złoty medal na Igrzyskach w Soczi. Mistrzynią świata na 10 km nie była nigdy ale w tym sezonie będzie idealna okazja aby to zmienić. Należy dodać że na 8 biegów na dystansie 10 km, które będą rozgrywane w zawodach pucharu swiata aż 6 będzie techniką klasyczną.

Sezon zgodnie z tradycją rozpocznie się w fińskim Kuusamo, ale zakończy się dość nietypowo w Rosji, w miejscowości Tiumeń. Przez lata byliśmy przyzwyczajeni że sezon kończył się w szwedzkim Falun. Jednak działacze FIS już w ostatnim sezonie postanowili urozmaicić kalendarz i sezon zakończył się w Kanadzie. Tiumeń nie jest jedyną niespodzianką w kalendarzu, zawody zawitają także do szwedzkiego Ulricehamn. Na poczatku lutego w Pjongczang odbędzie się próba przedolimpijska, zawodnicy sprawdzą trasy Igrzysk 23. Olimpiady w trzech konkurencjach.

Od kilku sezonów w biegach narciarskich mieliśmy do czynienia z norweską dominacją. Teraz jest już wiadomo że było to efektem stosowania dopingu przez Norweskich zawodników. Świat sportu stara się unikać w tym przypadku określenia „doping”. Jednak jak nazwać sytuację, w której zawodnik przyjmuję leki, na chorobę lub dolegliwość, która go nie dotyczy? Zanim zrobiło się głośno o „epidemii astmy”, działacze FIS postanowili zmniejszyć kwoty startowe w pucharze świata z 22 do 15 zawodników na dany kraj. Działanie to ma na celu wyrównanie rywalizacji sportowej. Teraz zawodnicy z innych państw będą mieli teoretycznie większe szanse na zdobycie pucharowych punktów. Jeśli chodzi o Tour de Ski, maksymalna liczba zawodników z danego kraju wynosi 10. W sztafetach i sprintach drużynowym każdy kraj może wystawić maksymalnie dwie ekipy. Sędziowie będą także bardziej rygorystycznie podchodzić do techniki klasycznej.