Biegi narciarskie: Kolejna dopingowa wpadka u Norweżek

Saga dopingu w sporcie niestety wciąż ulega kontynuacji. Coraz częściej pozytywne wyniki testy dopingowych przydarzają się gwiazdom. Tym razem, choć być może obejdzie się bez konsekwencji, wpadła Therese Johaug.

Pozytywny wynik badania na obecność niedozwolonych środków w organizmie Norweżki dotyczy końcówki sierpnia i zgrupowania kadry norweskiej we Włoszech. Wówczas Johaug stosować miała krem na poparzenie warg – Trofodermin.

W substancji tej z kolei znaleziono ślady clostebolu, który jest sterydem anabolicznym. Po ujawnieniu pozytywnego wyniku testu dopingowego Mistrzyni Świata i zdobywczyni Kryształowej Kuli za poprzedni sezon, Therese Johaug, całą winą obarcza krem. Odpowiedzialność za „wpadkę” wziął na siebie już także lekarz kadry, odpowiadający za podanie zawodniczce tego właśnie środku.

W teorii obrończyni tytułu grozić będzie dwuletnia dyskwalifikacja. W tym przypadku sędziowie orzec mogą jednak inaczej. Czynniki łagodzące wydają się być bowiem całkiem spore. Po pierwsze wpadka nastąpiła nie na zawodach, a na zgrupowaniu kadry. Po drugie – zawodniczka nie przyjęła niedozwolonych środków świadomie, a jedynie w formie leku. Poza tym trudno nie wierzyć w wersję przedstawianą przez zawodniczkę – stosowanie niedozwolonych środków „od tak sobie, podczas treningu”, byłoby przecież całkowicie bezsensowne i nielogiczne.