Biegi narciarskie – PŚ: Pechowa inauguracja Justyny Kowalczyk

Justyna Kowalczyk świetnie wystartowała w kwalifikacjach sprintu stylem klasycznym w Kuusamo i narobiła kibicom nadziei na dobry wynik. W ćwierćfinale nie uniknęła jednak błędów i dość pechowo pożegnała się z zawodami na tym etapie rywalizacji. Zmagania wygrali Stina Nilsson i Paal Golberg.

Justyna Kowalczyk bardzo dobrze zainaugurowała sezon – w kwalifikacjach sprintu stylem klasycznym w Ruce zajęła piąte miejsce, ustępując jedynie Kriście Parmakoski i trzem Szwedkom: Stinie Nilsson, Idzie Ingemarsdotter i Hannie Falk. Za Polką uplasowały się wszystkie reprezentantki Norwegii, w tym wracająca po przerwie macierzyńskiej Marit Bjoergen, która była 10.

Na starcie kwalifikacji obok Justyny stawiło się czworo innych reprezentantów Polski. Niestety, żadnemu z nich nie udało się awansować do czołowej „30”. Złej passy w Kuusamo wciąż nie może przełamać Maciej Staręga – nasz najlepszy sprinter jeszcze nigdy nie awansował na tej trasie do ćwierćfinału i dziś także ta sztuka mu się nie udała. Staręga był dopiero 54., ze stratą ponad 11 sekund do zwycięzcy kwalifikacji Johannesa Hoesfolta Klaebo. Pozostała trójka Polaków spisała się jeszcze słabiej: Urszula Łętocha zajęła 60. miejsce (+25.91), Jan Antolec – 79. (+17.38), a Paweł Klisz – 92. (+26.53).

W ćwierćfinale Justyna Kowalczyk miała bardzo mocne rywalki, rywalizowała bowiem ramię w ramię z najlepszymi w kwalifikacjach Parmakoski i Nilsson, a także Laurą Mononen, Natalią Niepriajewą i Astrid Uhrenholdt Jacobsen. Polka nie uniknęła błędów – najpierw zaspała na starcie i od początku musiała odrabiać straty. Na podbiegu udało jej się awansować na trzecie miejsce – za plecy prowadzących Parmakoski i Nilsson. Niestety, na podbiegu w końcówce trasy Polka straciła pozycję i ostatecznie finiszowała jako czwarta, z wyraźną stratą do najlepszej Nilsson (+5.62). Później okazało się, że czas Polki wcale nie był taki zły – kolejne biegi ćwierćfinałowe były bowiem wolniejsze i nasza zawodniczka utrzymywała się w dwójce „szczęśliwych przegranych”. Dopiero w ostatnim, piątym wyścigu lepsze czasy od Kowalczyk uzyskały trzy zawodniczki – Julia Biełorukowa, Marit Bjoergen i Ida Ingemarsdotter. Polka przegrała awans do półfinału o niespełna dwie sekundy i ostatecznie została sklasyfikowana na 16. miejscu. Sama Justyna swój występ skomentowała następująco:

W finale kobiet wystąpiły dwie Norweżki – Falla i Weng, dwie Rosjanki – Niepriajewa i Matwiejewa, Stina Nilsson i Krista Parmakoski. Dość szybko stało się jasne, że o miejsca na podium powalczą Norweżki i Szwedka, które oderwały się od reszty stawki. Najlepsza okazała się Stina Nilsson, za nią finiszowały Maiken Caspersen Falla i Heidi Weng.

Rywalizację mężczyzn także zdominowali Szwedzi i Norwegowie. W finale najszybszy był Paal Golberg, który wyprzedził Calle Halvarssona. Bohaterem dnia został jednak Johannes Haesflot Klaebo – aktualny norweski trzykrotny mistrz świata juniorów. Klaebo wygrał kwalifikacje, później był najlepszy w ćwierćfinale i półfinale. W wyścigu finałowym na finiszu odparł atak Teodora Petersona i w drugim starcie w Pucharze Świata w życiu zajął miejsce na najniższym stopniu podium.

Jutro w Kuusamo biegi dystansowe na 10 i 15 km stylem klasycznym. Na starcie zobaczymy Justynę Kowalczyk, Martynę Galewicz, Dominika Burego, Jana Antolca, Macieja Staręgę i Pawła Klisza.

Sprint stylem klasycznym kobiet:
1. Stina Nilsson, Szwecja 3:21.61
2. Maiken Caspersen Falla, Norwegia +0.17
3. Heidi Weng, Norwegia +0.69
… 16. Justyna Kowalczyk
… 60. Urszula Łętocha

Sprint stylem klasycznym mężczyzn:
1. Pål Golberg, Norwegia 2:54.12
2. Calle Halfvarsson, Szwecja +0.75
3. Johannes Høsflot Klæbo, Norwegia +0.87
… 54. Maciej Staręga
… 79. Jan Antolec
… 92. Paweł Klisz