Boks – ME kobiet: Sylwia Kusiak w finale, Drabik i Siwa z brązem

We wtorek  w bułgarskiej Sofii odbyły się półfinałowe walki Mistrzostw Europy w boksie kobiet. Choć Sandra Drabik i Kinga Siwa wrócą do kraju po przegranych półfinałach z brązowymi medalami, to możemy być zadowoleni z postawy Sylwii Kusiak. Świetnie walcząca Polka awansowała do finału, w którym dzisiaj będzie się mierzyć z Zenfirą Magomedalievą. 

Jako pierwsza z reprezentantek Polski na ring wyszła uważana za liderkę naszej reprezentacji – Sandra Drabik. Nasza zawodniczka mierzyła się w półfinale wagi do 51 kilogramów z Tetyaną Kob. Polka zaczęła dość asekuracyjnie i starała się zadawać precyzyjne ciosy, stosując szczelną defensywę, jednak dużo agresywniejsza – i to z rundy na rundę coraz bardziej – była Ukrainka, która ostrzeliwała rywalkę długimi seriami ciosów. To przyniosło dużo większe korzyści i po czterech rundach sędziowie punktowali 39:37, 39:37 I 38:38 ze wskazaniem na Ukrainkę.

Niestety, podobny los w wadze do 64 kilogramów spotkał Kingę Siwą, która w półfinale walczyla z Walijką Eccles Rosie z Walii, choć w tej walce do naszej zawodniczki nie można mieć aż tyle zastrzeżeń. Walka nie była aż tak jednostronna, obie zawodniczki potrafiły wyprowadzić precyzyjne mocne ciosy, a żadna z nich nie miała zdecydowanej przewagi. Nie mówi o tym jednak punktacja sędziów, którzy punktowali wynikiem identycznym, jak w przypadku Drabik.

Jako ostatnia z reprezentantek Polski do ringu weszła Sylwia Kusiak. Dla Polki była to… pierwsza walka na bułgarskich mistrzostwach, gdyż w jej wadze do rywalizacji zgłosiło się pięć zawodniczek. Na trybunach przed walką Polki z Turczynką Sennur Demir wyraźnie było słychać przewagę tureckich kibiców, co mogło być atutem rywalki. Jednak początek pojedynku przebiegał zdecydowanie po myśli reprezentantki Polski. W pierwszym starciu obie zawodniczki walczyły bardzo zaciekle, ale ze wskazaniem na Polkę. Przełomowa była druga runda, w której po kapitalnym ciosie z prawej ręki biało-czerwona posłała rywalkę na łopatki. W kolejnych rundach Polka już raczej się broniła, nie była tak aktywna, ale sędziowie punktowali ostatecznie 39:37, 39:37 i 37:39. Już dziś biało-czerwona zmierzy się z mistrzynią świata z 2014 roku, Rosjanka Zenfirą Magomedaliyevą.

Waga do 51 kilogramów – półfinał:

Tetyana Kob (Ukraina) – Sandra Drabik (Polska) 39:37, 39:37, 38:38

Waga do 64 kilogramów – półfinał

Eccles Rosie (Walia) – Kinga Siwa (Polska) 39:37, 39:37, 38:38

Waga powyżej 81 kilogramów – półfinał

Sylwia Kusiak (Polska) – Sennur Demir (Turcja) 39:37, 39:37, 37:39

Wtorek na bułgarskich ringach będzie przebiegał pod znakiem reprezentantek Rosji oraz Bułgarii. W finałach powalczą cztery reprezentantki „Sbornej” i trzy przedstawicielki gospodarzy. Co ciekawe, wszystkie trzy reprezentantki Bułgarii kwalifikowały się do finałów po zwycięstwach nad… Rosjankami: Sevda Asenova (48 kg), Stanimira Petrova (54 kg) oraz Denitsa Eliseyeva (57 kg).