Do widzenia – (Ostatni) felieton Magdy P.

Moi Drodzy, wróciłam już z Giżycka. Droga tam i z powrotem nie jest może najlepsza, ale jeśli mam być szczera, to wolę „wywczas” nad jeziorem niż nad morzem. Przynajmniej nie potykam się o parawany a i pies jakby chętniej do wody wskakuje. Budki z goframi i lodami są, atrakcje wodne również, więc jest prawie tak, jak nad morzem, tylko woda nie jest słona.

Oczywiście nam nie jest dane doświadczać choćby połowy z tego, z czego korzystają prawdziwi urlopowicze, ale w tak zwanym międzyczasie można było zażyć kąpieli wodnych i słonecznych, a nawet kino plenerowe odwiedzić. Jeśli dodać do tego weekendowe odwiedziny drugiej połówki, to czułam się prawie (gdzie prawie robi wielką różnicę) jak na wakacjach. W zasadzie, lepszego zakończenia wakacji nie mogłam sobie wyobrazić.

Na zgrupowaniu, jak to na zgrupowaniu, życie w większości toczyło się wokół treningów, jedzenia i spania. Wyjątkiem był brak poobiednich drzemek, które zastąpiły spacery z moim psem. Poza tym większych zmian nie odnotowałam. Leszek Król i Zosia Nowakowska zadbali o nasze przygotowanie wszechstronne. Były też elementy szermierki, bo nie da się ukryć, że sezon zbliża się wielkimi krokami. Jedno jest pewne- rośniemy w siłę. I to dosłownie. Trochę ciężarów na siłowni przerzuciłyśmy. Nowością były na pewno treningi boksu, które idealnie uzupełniały treningi szermierczej pracy nóg. Jako ciekawostkę powiem Wam, że szermierze zza granicy również wprowadzają taki rodzaj treningu do swoich planów. Najlepszym tego przykładem niech będzie aktualna mistrzyni olimpijska w szpadzie Węgierka Emesze Szasz, na której profilach społecznościowych możemy znaleźć zdjęcia z takich właśnie treningów.

W dzisiejszych czasach szermierka jest już nie tylko dyscypliną techniczną, ale też bardziej siłową i szybkościową. Wszelkie dodatkowe treningi wszechstronne są jak najbardziej wskazane. Oczywiście wszystko musi się dziać w odpowiednim czasie i miejscu. A teraz jest właśnie czas na zbudowanie formy przed sezonem. Przygotowania idą pełną parą, wszak pierwsze turnieje odbędą się już w październiku. Jak zawsze, będę Wam zdawać relacje z tego co dzieje się w naszej dyscyplinie, ale tak jak zapowiadałam Wam wcześniej, to już jest mój ostatni tekst na tym portalu. Nie ostatni jednak w życiu, dlatego mówię Wam do widzenia.

Wszystko się kiedyś kończy, ale każdy koniec jest też początkiem czegoś nowego. Chcę dalej rozwijać swoją pasję, ale teraz chcę pisać własnego bloga. Strona jest już od dawna przygotowana (dzięki Michał), ale trochę czasu zajęło mi przekonanie się do pisania tekstów „u siebie”. Już niebawem będziecie mogli przeczytać pierwszy z nich. Ten będzie o tematyce sportowej, ale zamierzam poruszać też inne tematy. Zdaje sobie sprawę z tego, że wypływam na szerokie wody, ale myślę, że jestem już gotowa. Życzcie mi powodzenia i wytrwałości, bo na pewno się przydadzą…

Tymczasem chciałabym podziękować panu Bartoszowi Szafranowi za możliwość dzielenia się moimi przemyśleniami na tym właśnie portalu. To była wspaniała przygoda i niesamowite doświadczenie, które na pewno zaowocuje w przyszłości.

Dziękuję też Wam. Za to, że śledziliście moje teksty, wytykaliście błędy, a czasem też komplementowaliście. Konstruktywna krytyka i miłe komentarze to coś, co motywuje mnie do dalszego pisania, które niewątpliwie sprawia mi przyjemność. Podobnie przyjemne (choć bywają też trudne momenty) jest też trenowanie szermierki, z którą jeśli wszystko dobrze pójdzie, nie rozstanę się jeszcze przez kolejne cztery lata. A zatem obieram kierunek na Tokio i zapraszam Was do przeżywania tej wspaniałej przygody razem ze mną, ale już w innym miejscu. Wiernych czytelników już teraz zapraszam do lektury moich tekstów na www.magdalenapiekarska.pl

Od Redakcji:
Pani Magdo! My też bardzo dziękujemy za te cztery lata i ponad 200 tekstów. Życzymy Pani sukcesów i sportowych i w tworzeniu bloga. Mamy wielką nadzieję, że sportowo następne cztery lata będą lepsze niż te minione, uwieńczone zostaną medalowym występem na igrzyskach w Tokio. Gdyby ktoś chciał wrócić do starych tekstów Pani Mady, to zapraszamy TUTAJ