Kolarstwo szosowe – Vuelta a Espana: Matthias Frank najlepszy na Penyagolosa

Szwajcar Matthias Frank (IAM Cycling) wygrał 17. etap tegorocznego wyścigu Vuelga a Espana, który prowadził z Castellon do Luceny. Już na samym początku etapu z peletonu wyłoniło się kilkudziesięciu kolarzy, z których potem decydujący atak przeprowadził Matthias Frank. W klasyfikacji generalnej wyścigu nie zmieniło się zbyt wiele. Przewaga Nairo Quintany nadal sięga ponad 3,5 minuty. 

W dniu wczorajszym kolarze po raz ostatni w tegorocznym wyścigu mogli spokojnie ładować akumulatory przed czterema ostatnimi etapami – dwoma rozgrywkami górskimi, dwoma rozgrywkami płaskimi, a także piątkową indywidualną jazdą na czas. Przed tą fazą rywalizacji wiele wskazuje na to, że tegoroczny wyścig dookoła Hiszpanii zwycięży Nairo Quintana, mający ponad 3,5 minuty przewagi nad największym rywalem – Christopherem Froomem. 17. etap tegorocznej Vuelty liczył sobie 177,5 kilometra i prowadził z Castellon do Lluceny. Punkt finiszu dzisiejszej rywalizacji to część masywu Penyagolosa, zlokalizowanego 1813 metrów n.p.m.

Jak można było się spodziewać, pierwsza większa ucieczka wykrystalizowała się kilka minut po starcie i samotnie dojechała do szczytu pierwszej premii – Alto del Desierto de Las Palmas. Uciekająca grupa liczyła sobie ponad 25 kolarzy i co ważne – był w niej obecnie nasz jedynak na Vuelcie – Michał Gołaś.  Uciekająca grupa zaczęła bardzo mocno budować swoją przewagę i na ponad 100 kilometrów przed metą miała już blisko 4 minuty przewagi, a 30 kilometrów później wynosiła już ponad 7 minut. Na Alto de Benasal premię górską wygrał Kristian Sbaragli (Dimension Data), przed Christophem Pfingtsenem (Bora-Argon 18) i Matthieu Ladagnousem (FDJ). Na około 60 kilometrów przed końcem etapu przewaga ucieczki zaczęła gwałtownie maleć. Wszystko wskazywało na to, że peletonowi uda się doścignąć prowadzącą grupę, kiedy to dominująca grupa znowu mocniej nacisnęła na pedały i przeprowadziła solidny kontratak i znowu powiększyła przewagę. Na 25 kilometrów przed końcem etapu z przewodzącej grupy wyskoczyło dwóch zawodników Dario Cataldo (Astana) i Matthias Frank (IAM Cycling), którzy wyrobili sobie około pół minuty przewagi nad resztą stawki. Ta przewaga utrzymywała się niezmiennie przez końcówkę etapu, gdzie ostatni podjazd na Mas de La Costa sięgał 21% nachylenia.  Końcowa wspinaczka była wyczerpująca, ale niewiele się zmieniło. Jako pierwszy do mety dojechał Frank, przed Leopoldem Konigiem i Robertem Gesinkiem. Zawodnicy z czołówki wyścigu – Quintana, Froome i Valverde dojechali na metę razem, co nie spowodowało zmian w klasyfikacji generalnej.

Klasyfikacja generalna wyścigu: