Kolarstwo torowe – PŚ: Kuczyński najlepszy w sprincie!

Już pierwszy dzień zawodów Pucharu Świata w kolarstwie torowym w Glasgow przyniósł nam spory sukces! Kamil Kuczyński świetnie zaprezentował się wśród sprinterów, wygrywając całą rywalizację. W finałowej potyczce reprezentant Polski pokonał po trzech zaciętych wyścigach Pawła Jakuszewskiego z Rosji. 

Kuczyński był prawdziwym objawieniem inauguracji cyklu Pucharu Świata w sezonie 2016/2017. Na torze dominował od samego początku, wygrywając eliminacje. Wysokie, piąte miejsce zajął drugi z naszych zawodników, Mateusz Rudyk. Obaj bez większych problemów dotarli do ćwierćfinałów i… trafili na siebie. W „polskim” pojedynku górą był Kuczyński, który tym samym rozpoczął marsz po złoto. W kolejnych dwóch starciach trafiał kolejno na brązowego i złotego medalistę niedawnego czempionatu Starego Kontynentu, ale im również był w stanie sprostać. W 1/2 finału odprawił z kwitkiem Andrija Winokurowa z Ukrainy, a w finale – po zaciętej walce i przegranym pierwszym wyścigu – pokonał ostatecznie 2:1 Pawła Jakuszewskiego. Dzięki temu objął oczywiście prowadzenie w klasyfikacji generalnej tej konkurencji, która zostanie rozegrana jeszcze w Apeldoorn, Cali i Los Angeles.

Dziś na welodromie im. sir Chrisa Hoy’a  toczyła się także walka o punkty Pucharu Świata w wyścigach drużynowych na dochodzenie kobiet i mężczyzn. Spośród Biało-czerwonych lepiej poradziły sobie nasze panie, które zostały sklasyfikowane tuż za czołową trójką. Wicemistrzynie Europy: Daria Pikulik, Justyna Kaczkowska i Nikol Płosaj, wsparte Nikolą Różyńską, nieźle zaprezentowały się zwłaszcza w pierwszej rundzie (4:28.738), ale wyraźnie przegrały walkę o brąz z Francuzkami. Wygrały Brytyjki, przed Włoszkami.

Z kolei wśród mężczyzn reprezentanci Polski znaleźli się na szóstym miejscu. Alan Banaszek, Szymon Sajnok, Daniel Staniszewski i Adrian Tekliński niestety nie byli w stanie dwukrotnie pojechać dziś na tyle szybko by dostać się do „czwórki”. Po bardzo dobrym występie w eliminacjach (4:03.18 i czwarta pozycja), w pierwszej rundzie byli już wolniejsi (4:04.059) i zabrakło ich w strefie medalowej. Triumfowali Brytyjczycy, przed Francuzami i Kanadyjczykami.

Bez naszych zawodniczek odbyły się zmagania w keirinie. Wygrała je Simone Krupeckaite. Litwinka na finiszu finałowego wyścigu wyprzedziła niedawną mistrzynię Europy, Ljubow Basową z Rosji, a na najniższym stopniu podium stanęła Courtney Field reprezentująca Australię.