Koszykówka – Eliminacje ME: Kolejne zwycięstwo Polaków w drodze do Eurobasketu

Reprezentanci Polski odnieśli już trzeci triumf w eliminacjach do przyszłorocznego Eurobasketu. Tym razem podopieczni Mike’a Taylora pokonali na własnym terenie, w Lublinie, Estonię 78:64 i w dalszym ciągu przewodzą tabeli grupy D.

W pierwszej piątce na parkiet wybiegli Mateusz Ponitka, Adam Waczyński, Adam Hrycaniuk , Łukasz Koszarek, a także bohater spotkania z Białorusią  – Maciej Lampe. Nasi reprezentanci rozpoczęli mecz ospale i nie mogli przez dłuższą część pierwszej kwarty znaleźć odpowiedniego rytmu. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, bowiem świetną dyspozycją zza łuku imponowali nasi rywale. Z biegiem czasu uwidaczniała się różnica klas, dzięki czemu Polacy powoli zyskiwali przewagę. Doskonała końcówka zapewniła biało-czerwonym siedmiopunktowe prowadzenie po pierwszej kwarcie.

W drugiej kwarcie utrzymywał się obraz gry z końcówki pierwszej odsłony. Doskonała defensywa Polaków spowodowała to, iż Estończycy swoje pierwsze punkty w tej kwarcie zdobyli dopiero po ponad czterech minutach walki. W tym czasie punkty zdobyli A.J Slaughter oraz Tomasz Gielo,  dzięki czemu prowadziliśmy już 30:16. Estończycy nie zamierzali jednak się poddawać i błyskawicznie odrobili osiem punktów. W końcówce tej partii trwała jednak gra „kosz za kosz” i na przerwę Polacy schodzili przy prowadzeniu 36:26.

Po przerwie Polacy kontynuowali solidną grę. Po akcjach Waczyńskiego i Ponitki minimalnie powiększyli przewagę. Jednakże przy stanie 42:33 w grze podopiecznych trenera Taylora nastąpił przestój. W grę biało-czerwonych wtargnął chaos. Kiepska obrona oraz szybko łapane przewinienia ułatwiły powrót do meczu Estończykom. W pewnym momencie tej odsłony Polacy nawet utracili prowadzenie. Jednakże po słabszym okresie, dopiero w ostatnich minutach kwarty byli w stanie odskoczyć na sześć oczek i przed decydującą odsłoną na tablicy widniał wynik 55:49.

Decydującą kwartę nasi reprezentanci rozpoczęli popisowo. Koncertowa gra w ataku pozwoliła na uspokojenie sytuacji. Seria punktowa 17:0 umożliwiła kontrolowanie wydarzeń na boisku. Rywale w dalszym ciągu próbowali odgryzać się rzutami z dystansu, jednakże ich efektywność nieco spadła (mimo to Estończycy zanotowali aż 12 celnych rzutów zza linii 6.75 m, notując przy tym skuteczność 46%). Dzięki udanej kwarcie gospodarze tego spotkania zwyciężyli 78:64, odnosząc kolejne pewne zwycięstwo.

W drugim spotkaniu grupy D zwycięstwo odniosła Białoruś, która pewnie pokonała Portugalczyków 72:62. Do triumfu poprowadził ich zdobywca 16 puntków – Artsiom Parakhouski. Rundę rewanżową Polacy rozpoczną od wyjazdu na Półwysep Iberyjski, a ich mecz odbędzie się w sobotę o 19:30.

Polska – Estonia 78:64 (21:14, 15:12, 19:23, 23:15)

Najlepsi strzelcy: Lampe 17 – Kitsing 15