Łyżwiarstwo figurowe – JGP: Polska para coraz wyżej, słabszy występ Rejment

Czeska Ostrava gości drugie w tym sezonie zawody Junior Grand Prix w łyżwiarstwie figurowym. Pierwszy dzień zmagań w prestiżowym cyklu przyniósł nam świetny występ pary tanecznej, Olexandry Borysovej i Cezarego Zawadzkiego oraz nieco słabszy – solistki Agnieszki Rejment.

fot. Maciej Bernadowski

fot. Maciej Bernadowski

Olexandra Borysova i Czarek Zawadzki do Ostravy przylecieli z St. Gervais, gdzie w ubiegłym tygodniu wywalczyli jedenastą lokatę w zawodach Junior Grand Prix. Celem na kolejny turniej cyklu było poprawienie tej pozycji i uzyskanie nowych rekordów sezonu.

Wszystko wskazuje na to, że przedstartowe założenia uda się spełnić. W tańcu krótkim nasz duet zaprezentował się naprawdę dobrze. Ich blues i swing do utworu „Summertime” to przede wszystkich znakomite twizzle, które otworzyły przejazd, a także udane podnoszenie krótkie, na poziomie czwartym. Słabiej wypadły natomiast obowiązkowe sekwencje tańca oraz sekwencja kroków, za które sędziowie przyznali kilka ujemnych punktów. Znów nieco słabszą stroną występu podopiecznych Bożeny Bernadowskiej okazały się twizzle, jednak w porównaniu do startu w St. Gervais i w tym segmencie widać poprawę.

Ostatecznie Borysova i Zawadzki za swój program uzyskali 43,49 pkt, czyli o 0,69 pkt. więcej od dotychczasowego rekordu życiowego, ustanowionego podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata juniorów. Na półmetku zmagań w Ostravie Sasza i Czarek zajmują wysokie, dziewiąte miejsce.

Plany i założenia zostały w pełni wykonane przez zawodników. Jesteśmy zmotywowani i gotowi do dalszej rywalizacji – tak w rozmowie z naszym portalem występ Polaków podsumował Maciej Bernadowski, na co dzień współpracujący z Borysovą i Zawadzkim.

Pierwszy start w sezonie nie do końca wyszedł naszej solistce, Agnieszce Rejment. O nienajwyższej nocie zaważyły głównie skoki – niepewne lądowania przy podwójnym Axlu i potrójnym Salchovie oraz brak obowiązkowej kombinacji oznaczały dość spore straty punktowe. Cały program, także elementy poza-skokowe i komponenty, wymagają jeszcze sporych nakładów pracy.

Rejment za swój program zebrała 29,99 punktów, czyli blisko pięć oczek mniej od rekordu życiowego, ustanowionego w zeszłym roku na zawodach Warsaw Cup. Na półmetku rywalizacji nasza solistka zajmuje 25. lokatę. Dla 17-letniej zawodniczki Axla Toruń, trenowanej przez Dorotę i Mariusza Siudków, sezon dopiero się zaczyna, wraz z każdym kolejnym występem powinno być zatem coraz lepiej.