ME w kolarstwie szosowym: Dobry występ Białobłockiego w jeździe indywidualnej na czas

Mistrzostwom Europy daleko do renomy Mistrzostw Świata czy Wielkich Tourów, ale na dzisiejszej czasówce, która liczyła 44 kilometry i prowadziła z Josselin do Plumelec mieliśmy kilku naprawdę doskonałych kolarzy. Najlepszy okazał się jednak Hiszpan Jonathan Castroviejo. 9. miejsce zajął Marcin Białobłocki.   

Jazda indywidualna na czas mężczyzn na tegorocznym czempionacie nie miała zbyt mocnej obsady. W morderczym sezonie z trzema Wielkimi Tourami, igrzyskami olimpijskimi i sporą liczbą wyścigów najlepsi chcieli mieć czas na odpoczynek przed Mistrzostwami Świata, które już niedługo odbędą się w Katarze. Wyścig elity mężczyzn o mistrzostwo Europy rozegrany został po raz pierwszy w historii. Na starcie mieliśmy jednak 39 kolarzy, a kilka postaci – Branislau Samoliau, Luis Leon Sanchez, Fabio Felline, Nicolas Roche, Primoz Roglic, Sylvain Chavanel, czy Moreno Moser – mogło przykuć uwagę kibiców dwóch kółek. W stawce mieliśmy też polskiego jedynaka – Marcina Białobłockiego, który w ostatnich miesiącach notował rewelacyjne czasy w jeździe indywidualnej na czas.

Trasa czasówki liczyła sobie 44 kilometry i prowadziła z Josselin do Plumelec. Jedyny Polak na trasie radził sobie znakomicie. Na dwóch pierwszych pomiarach czasu notował świetne wyniki, będąc nawet na medalowej pozycjach. Niestety, ostatnia część dystansu okazała się dla Polaka bardzo wymagająca. Ostatecznie, Białobłocki stracił do zwycięzcy 1 minutę i 16 sekund i zajął 9. lokatę. A najlepszy okazał się dziś Hiszpan  Jonathan Castroviejo, który o 30 sekund wyprzedził Victora Campenaertsa z Belgii i Włocha Moreno Mosera.