Piłka nożna – MŚ U17: Pierwsze mecze, pierwsze niespodzianki

W Jordanii rozpoczęły się Mistrzostwa Świata piłkarek do lat 17. I mimo iż Polek na nich nie oglądamy, już w pierwszych dniach imprezy mogliśmy doświadczyć sporych emocji. Padło wiele bramek, były też pierwsze zaskoczenia.

W turnieju bierze udział 16 najlepszych młodzieżowych reprezentacji na świecie. Zostały podzielone na cztery grupy. Z każdej z nich po dwa najlepsze zespoły uzyskają awans do ćwierćfinałów. Zasady są zatem klarowne.

Grupa B

Tak klarowne nie są jednak faworytki. W teorii bowiem podczas meczu otwarcia Niemki nie powinny pozostawić najmniejszych złudzeń reprezentacji Wenezueli. Piłkarki z Ameryki Południowej jednak, pod wodzą Deyny Castellanos, która swój piłkarski talent objawiła już podczas YOG w Nankinie, nie sprzedały tanio skóry. Więcej czasu przy piłce utrzymywały się Europejki. To piłkarki z Wenezueli stwarzały jednak groźniejsze sytuacje. Popełniały jednak także błędy w obronie. Przed to właśnie, a także przez pecha (strzał z rzutu wolnego w poprzeczkę) uległy Niemkom 1:2.

W drugim pojedynku grupy B Kamerunki zmierzyły się natomiast z Kanadyjkami. Tu również zapachniało sensacją, gdy pod koniec pierwszej połowy Dabda wyprowadziła afrykański zespół na prowadzenie (2:1). Dopiero pod koniec spotkania Kanadyjki znalazły receptę na rywalki. Po karnym w wykonaniu Stratigakis oraz bramce Taylor, na 7 minut przed końcem zapewniły sobie zwycięstwo 3:2.

1.  Kanada 3 3:2
2.  Niemcy 3 2:1
3.  Kamerun 0 2:3
4.  Wenezuela 0 1:2

Grupa A

Grupa A rozpoczęła się odwrotnie proporcjonalnie niż grupa B. Tutaj mecz Meksykanek z Nowozelandkami miał być bardzo zaciętym, emocjonującym spotkaniem. Tymczasem… nie było co zbierać. I to wcale nie po Meksykankach. Bramki Espinosy i Ovalle zapewniły „los sombreros” prowadzenie 2:0 do przerwy. Później było jeszcze lepiej – trafiały Lopes, Avalos Hurado i Torres, a Meksykanki rozgromiły Nową Zelandię 5:0.

Podobny pogrom, tym razem jednak w pełni spodziewany, zgotowały gospodyniom turnieju – reprezentantkom Jordanii – piłkarki z Hiszpanii. Jordankom grę przy wysokiej temperaturze utrudniały hidżaby. Nie ulega jednak chyba wątpliwości, że i bez nich nie ugrałyby zbyt wiele. Pięć (!) bramek Loreny Navarros (w tym jedna z karnego) oraz dobijający gol Claudii Piny pozwolił Hiszpankom wygrać aż 6:0 i objąć prowadzenie w tabeli grupowej.

1.  Hiszpania 3 6:0
2.  Meksyk 3 5:0
3.  Nowa Zelandia 0 0:5
4.  Jordania 0 0:6

Grupa C

Prawdziwy rollercoaster zanotowały dziś Angielki, które zmierzyły się z reprezentantkami Korei Północnej. Wszystko zaczęło się dobrze, od bramki Brazil. I mimo, że już po kilku minutach wyrównała Sung, to jednak udało się jeszcze przed przerwą zdobyć kolejną bramkę – tym razem Stanway – i wyjść na prowadzenie (2:1). Druga połowa należała jednak do Azjatek. Szybkie trafienia Kim oraz Ko dały Korei Północnej prowadzenie. Gdy wszystko zdawało się być już przesądzone, w 94. minucie futbolówkę do siatki posłała Alessia Russo, ratując niezwykle cenny dla Angielek punkt.

Takiego tempa nie musiały znosić natomiast Brazylijki, które w swoim inauguracyjnym spotkaniu zmierzyły się z Nigerią. Tam do zwycięstwa wystarczyła już tylko jedna bramka, którą jeszcze przed przerwą zdołała zdobyć Micaelly Brazil dos Santos. I mimo iż może Canarinhas nie strzelały nadwyraz dużo, to one prowadzą w grupie C.

1.  Brazylia 3 1:0
2.  Anglia 1 3:3
3.  Korea Pn. 1 3:3
4.  Nigeria 0 0:1

Grupa D

Grupa D była jedyną, w której faworytki w całej rozciągłości potwierdziły swoją wielkość. Juniorki z USA niespodziewanie straciły co prawda gola w starciu z Paragwajem. Dla strzelczyni – Limpii Concepcion Fretes – było to jednak tylko pocieszenie. Jej ekipa przegrała bowiem z Amerykankami aż 1:6. Gwiazdą spotkania okazała się Civana Kuhlmann, zdobywając w meczu hat-tricka.

Bez najmniejszych problemów ze swoimi rywalkami uporały się również Japonki. Tam po dwóch bramkach Endo oraz jednym Ueki, Tacharady i Chiby, piłkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni rozbiły reprezentację Ghany 5:0. Dominacja Japonek nie ulegała oczywiście żadnej dyskusji przez pełne 90 minut. Był to pierwszy wyraźny sygnał, że Japonki również włączą się tu do walki o najwyższe laury.

1.  USA 3 6:1
2.  Japonia 3 5:0
3.  Paragwaj 0 1:6
4.  Ghana 0 0:5