Piłka ręczna – el. ME: Kolejny blamaż Polaków

Polscy szczypiorniści nie wykorzystali okazji do rewanżu za nieudany początek eliminacji. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa przegrali dziś w Rumunii, jeszcze bardziej komplikując sobie sytuację, jeśli chodzi o awans na najbliższe Mistrzostwa Europy.

Nikt nie mówił, że droga na ME będzie łatwa. Szczególnie, kiedy w grupie eliminacyjnej trafia się na Rumunię, Serbię i Białoruś. Mimo iż są to drużyny potrafiące grać na arenie międzynarodowej to – umówmy się – do tej pory wydawało się, że biało-czerwoni są drużyną o klasę wyższą. Szczególnie po ostatnich Mistrzostwach Europy oraz turnieju olimpijskim w Rio.

Tymczasem Polacy jakby nie odnaleźli się na parkiecie. Na początku w Gdańsku niespodziewanie przegraliśmy z Serbią, dziś… wyraźnie lepsi na byli reprezentanci Rumunii. Mimo iż trener Dujszebajew próbuje wprowadzać do reprezentacji młodzież, póki co „przyjęli się” na dobrą sprawę jedynie Wyszomirski i Gębala. Dobitnie pokazało to dzisiejsze spotkanie. Celnymi rzutami w większości popisywała się „stara gwardia”, z Karolem Bieleckim i Michałem Lijewskim na czele. To jednak na Rumunów nie wystarczyło. Pomimo iż rywale grali dziś w naszym stylu, a zatem dosyć statycznie i bez przyspieszenia, okazali się od Polaków lepsi.

Pierwsze minuty spotkania nie zapowiadały jednak klęski. Wręcz przeciwnie – początkowo skuteczna defensywa dawała nadzieję na dobry wynik. Wkrótce jednak skutecznie bronić zaczęli również Rumuni i to oni objęli prowadzenie. Na przerwę schodzili z podniesionymi głowami – prowadząc 11:9.

Druga część spotkania była dla nas jeszcze gorsza. Rywale odskoczyli na kilka bramek przewagi i utrzymywali czterobramkową przewagę. Biało-czerwoni próbowali odrabiać. Starania na niewiele się jednak zdały. Gospodarze skutecznie kontrolowali przebieg spotkania i nawet, gdy dawali nam zbliżyć się na dwie bramki różnicy (22:24), natychmiast ponownie odskakiwali. Końcówka również należała do nich i ostatecznie wygrali 28:23.

Rumunia – Polska 28:23 (11:9)

Rumunia: Irimus, Popescu – Cintec 4, Mocanu 5, Ramba 5, Mihalcea, Ghionea 1 (0/1), Sadovaec 1, Negru, Csepreghi 4, Lazar, Rotaru 1, Fenici, Pavel 3, Criciotoiu 4, Stamate
Polska: Szmal, Wyszomirski – Daćko 2, Lijewski 3, Łyżwa, Jachlewski 2, Bielecki 5 (2/3), Kus 1 (1/1), Jurkiewicz 3, Syprzak 1, Daszek 1 (1/1), M. Gębala, Przybylski 1, Paczkowski 2, Gierak, T. Gębala 2

Pewien kryzys przeżywają również Serbowie. Oni z kolei dziś fatalnie zagrali na własnym terenie przeciwko reprezentacji Białorusi. Już po pierwszej połowie przegrywali siedmioma bramkami (13:20), a druga część spotkania… jeszcze bardziej pogorszyła ich sytuację. Ostatecznie Rutenka i spółka wygrali aż 36:27, dzięki czemu to Białoruś wskoczyła na 2. miejsce w tabeli grupowej. Na szczęście dla Polaków o Serbów kolejne mecze eliminacji dopiero za pół roku.

Tabela:

1.  Rumunia   4  54:46
2.  Białoruś   2  59:53
3.  Serbia   2  64:68
4.  POLSKA   0  55:65