Polityka i sport: przepychanki WADA z rosyjskim dopingiem

Kurz po aferze dopingowej w Rosji, której apogeum obserwowaliśmy tuż przed igrzyskami w Rio de Janeiro, jeszcze długo nie opadnie. Sprawa od początku nie była jedynie sportowym (czy też antysportowym) wydarzeniem, ale miała wyraźnie polityczne zabarwienie. Teraz również prezydent Władimir Putin angażuje się w starania Rosji mające na celu odbudować jej wizerunek kraju grającego fair. Nie będzie to łatwe.

Prezydent Rosji podpisał ustawę wprowadzającą kary do jednego roku pozbawienia wolności dla trenerów i członków sztabu medycznego, którzy zmuszają sportowców do zażywania zakazanych środków dopingujących. Ustawa została wcześniej przyjęta przez rosyjski parlament. Tym samym władze Rosji wysyłają do MKOL-u oraz całego sportowego świata komunikat, że chcą przeciwdziałać zjawisku dopingu w swoim kraju.

Na ile nie są to jedynie puste gesty będą mogli przekonać się inspektorzy WADA (światowej agencji antydopingowej), którzy już w czerwcu zgłaszali problemy z dostępem do wielu rosyjskich sportowców. Zastępca dyrektora generalnego Agencji, Rob Koehler, jeszcze dwa dni temu na konferencji prasowej przyznał, że niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Na terenie Federacji Rosyjskiej znajdują się 44 miasta oznaczone jako „zamknięte struktury administracyjno-terytorialne”, do których wstęp jest ograniczony, a dla obcokrajowców często zabroniony. Właśnie te miejscowości jako miejsca swojego pobytu i treningu podawało wielu rosyjskich sportowców. W rezultacie międzynarodowi kontrolerzy mieli problemy z dostępem do nich i przeprowadzeniem kontroli. WADA opublikowała w czerwcu raport w tej sprawie, w którym wspomina o spotkaniach kontrolerów z agentami FSB, którzy mieli grozić im przymusowym wydaleniem z kraju. Raport sugeruje również, że sportowcy podawali zamknięte miasta jako swoją lokalizację celowo, aby odstraszyć kontrolerów, nawet jeśli faktycznie przebywali bądź trenowali w innej miejscowości.

Tymczasem rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, Marija Zacharowa, przytoczyła na swoim profilu na facebooku nagraną potajemnie rozmowę pomiędzy prezydentem WADA Craigiem Reediem oraz Dyrektorem Generalnym Agencji, Olivierem Nigglim, w której dyskutują oni nad odsuwaniem w czasie odwieszenia kar nałożonych na rosyjską agencję antydopingową. Zacharowa wyraziła oburzenie na słowa władz WADA oraz ubolewanie, że świat sportu pozostaje pod silnym wpływem polityki.