PZPN pomógł w zakupie band czyli turnieje już „w nowej odsłonie”! 

Krakowska drużyna Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków grająca w blind futbol rozegrała w Lipsku turniej, w którym zajęła 4. miejsce. Wyjazd do Niemiec odbył się jednak po przepracowaniu treningów już przy udziale band, które były im potrzebne, aby mogli przygotować się do danych zawodów profesjonalnie! Tak jak czynią to na przykład zespoły z Czech i Niemiec.

Zakup band był możliwy dzięki Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej, który zdecydował się je sfinansować. Pozwalają one od września przygotowywać się w lepszych warunkach, a co za tym idzie krakowski zespół rozpoczyna turnieje w „nowej odsłonie”. Dodajmy, że Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków stoczyła w tym roku między innymi sparing z brązowymi medalistami igrzysk paraolimpijskich w Rio, z Argentyńczykami!

Bandy klubu Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków

Pierwszy turniej po nowych, lepszych treningach piłkarze odbyli w Lipsku i grali tam w miniony weekend o tytuł mistrza Saksonii i o puchar Wiceprezydenta Lipska. Niemiecki dziennikarz Manuel Beck w zapowiedzi tego turnieju na stronie internetowej blindenfussball.net pisał o tym, że:

„Aktywni goście z bliska i daleka mogą zwiedzić Gedenkstätte Museum in der „Runden Ecke” (czyli pamiątkowe Muzeum „za Rogiem”).

Co możemy w nim znaleźć? Wszystko to co związane jest z Ministerstwem Bezpieczeństwa Państwowego NRD, popularnie zwanym Stasi.

Klub Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków Fot.  Radosław Zajchowski

Klub Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków Fot. Radosław Zajchowski

5 zespołów brało udział w turniej w Lipsku. Trzy ekipy z Niemiec, jedna z Czech i jedna z Polski. Piłkarze klubu Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków rozpoczęli zmagania w sobotę o godzinie 10:00 od spotkania z Chemnitzer FC (Niemcy). Mecz nie przyniósł rozstrzygnięcia i po bezbramkowym remisie drużyny podzieliły się punktami. Potem po ponad godzinie odpoczynku krakowski zespół wyszedł na parkiet hali sportowej i zmierzył się po raz piąty w tym roku z mocnym rywalem Avoy Brno. Ostatecznie 2:0 wygrali bardziej doświadczeni i obyci w międzynarodowych rozgrywkach piłkarze z Czech. Tym samym bilans polskiego zespołu, na jego niekorzyść, z Avoy Brno na koniec 2016 roku wynosi 1-1-3. Trzecie spotkanie chłopcy z Tynieckiej rozegrali z lokalną drużyną. To spotkanie wygrali 1:0 po golu Martina Junga. W niedzielę ostatni mecz stoczyli z drużyną FC St. Pauli. W nim także goli nie było.

Fot.  Radosław Zajchowski

Fot. Radosław Zajchowski

Martin Jung specjalnie dla nas dzieli się opinią o tym turnieju!

Mecze były ciężkie, rywale wymagający, ale daliśmy radę. Szkoda nam meczu przegranego z Avoy Brno 0:2, ponieważ bramki padły po naszych błędach. Graliśmy z nimi piąty raz w tym roku i znaliśmy ich dobrze. W całym turnieju zajęliśmy  4. miejsce, przy czym mieliśmy także 5 pkt., co trzeci zespół  Chemnitzer FC. Zadecydował bilans bramkowy o tym, że uplasowaliśmy się za zespołem z Niemiec. Puchar wygrała drużyna Avoy Brno. Drugie miejsce zajęło FC ST. Pauli. Natomiast piąte miejsce przypadło gospodarzom, której drużyna była złożona z piłkarzy innych ekip! Było to specyficzne. Generalnie w Lipsku powstaje teraz zespół, więc nie mają jeszcze pełnego. Mieli ich wesprzeć zawodnicy z Berlina, ale ostatecznie oni nie dojechali. Pech chciał, że jak my mieliśmy z nimi grać, to dobrali sobie z Chemnitzer najlepszych zawodników. Tak naprawdę graliśmy drugi raz wtedy z Chemmitzer.  Jeden mecz w barwach Lipska zagrali również dwaj nasi piłkarze: Michał Woszczak i Sebastian Wódz.

Fot.  Radosław Zajchowski

Fot. Radosław Zajchowski

Turniej w Lispku rozgrywany był w hali sportowej. Martin Jung mówi nam o tym się czy woli grać w blind futbol w halowych warunkach, czy jednak na trawie?

Na hali jest ciężej, ponieważ gra na parkiecie jest szybsza. Trzeba wtedy inaczej się zachowywać, bo piłka dostaje większej rotacji. Osobiście wolę grać na trawie. Natomiast z racji tego, że mieliśmy okazję grać w hali, to trzeba było się przystosować.

Na koniec strzelec jedynego gola dla krakowskiego klubu w turnieju w Lipsku mówi o wspomnianych na wstępie bandach.

Wcześniej jak byliśmy na jakimś treningu to piłka, gdy uciekała na aut, to zawsze musieliśmy za nią ganiać, wiązało się to z tym też, że lżej ją podawaliśmy między sobą, aby ona ciągle tak nie wychodziła za boisko. Teraz, gdy już mamy te bandy, to możemy sobie spokojnie ćwiczyć. Przede wszystkim lepiej czujemy odległości między jedną bandą a drugą, to pozwala nam się lepiej poruszać po boisku.

Drużyna Tyniecka Nie Widzę Przeszkód Kraków kolejne turnieje rozegra w przyszłym roku. Na koniec warto jeszcze dodać, że blind futbol w innych krajach, w tym Czechach, jest na zupełnie innym poziomie finansowania niż w Polsce. Drużyna Avoy Brno, która uczestniczyła we wrześniu w turnieju w Hamburgu Blind Futbol Masters otrzymała 10 tysięcy koron czeskich od władz miasta Brno na przygotowania do imprezy. Czekamy na takie decyzje władz polskich miast. Turniej wrześniowy w Hamburgu odbywał się pod hasłem: keep your mind wide open czyli miej umysł szeroko otwarty. Zawody wygrał zespół z Francji Sporting Paryż.

Skład krakowskiego zespołu dowodzonego przez trenera Mateusza Stawarza na turniej w Lipsku:

Maciej Bigaj, Mateusz Krzyszkowski, Piotr Niesyczyński, Rafał Sitek, Michał Woszczak, Sebastian Wódz, Michał Szpyrka, Marcin Ryszka i Martin Jung.

Michał Krogulec