Rio 2016 – Parakajakarstwo: Pierwsze koty za płoty, czyli debiut parakajakarstwa na igrzyskach paraolimpijskich

Dziś rozpoczęły się zmagania parakajakarzy na torze Lagoa (1. raz w historii igrzysk paraolimpijskich). My na starcie oglądaliśmy trzech naszych reprezentantów. Do finału awansowała Karina Kubas (kl. 1), a także Jakub Tokarz (również kl. 1). Natomiast na wyścigu półfinałowym swoją przygodę z igrzyskami paraolimpijskimi zakończył Mateusz Surwiło (kl. 3).

To był niezwykle ważny dzień dla całego świata parakajakarstwa, gdyż przyszedł czas na olimpijski debiut, na który to niepełnosprawni kajakarze czekali już od prawie 6 lat (pod koniec 2010r. Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął decyzje o włączeniu parakajakarstwa do rodziny dyscyplin paraolimpijskich).

My natomiast w tym szczególnym dniu przyglądaliśmy się naszym reprezentantom. Najpierw przystąpili oni do biegów eliminacyjnych, w których to zajęcie 1. lub 2. miejsca premiowało bezpośrednim awansem do jutrzejszych finałów. Tą szanse znakomicie wykorzystała Karina Kubas (kl. 1), która w swoim biegu eliminacyjnym zajęła 2. pozycję, w ten sposób awansując do wyścigu medalowego. Ta sztuka nie powiodła się natomiast naszym parakajakarzom, Jakub Tokarz (kl. 1) i Mateusz Surwiło zajęli kolejno 3. i 5. lokatę w swoich wyścigach i o wymarzony finał musieli walczyć w półfinałach. Tam natomiast Polacy zaprezentowali się zgoła odmiennie. Jakub Tokarz bieg półfinałowy wygrał, co oczywiście dało mu awans do finału. Mateusz Surwiło spisał się natomiast trochę gorzej, zajął odległe 5. miejsce w swoim biegu i jutro już nie popłynie.