Rio 2016 – Koszykówka: Złota seria Amerykanek trwa

Amerykańskie koszykarki po raz szósty z rzędu sięgnęły po olimpijskie złoto! W wielkim finale bez problemów uporały się z wicemistrzyniami świata – Hiszpankami 101:72.

47 wygranych z rzędu na igrzyskach olimpijskich – z takim bilansem przystępowały do finałowego boju z Hiszpanami Amerykanki. Nic więc dziwnego, że to one, zespół pełen gwiazd WNBA, zespół, który całkowicie zdominował międzynarodową koszykówkę w ostatnich latach, uznawane były za murowane faworytki decydującego starcia.

Skazywane na pożarcie Hiszpanki nie przestraszyły się jednak rywalek, przystąpiły do tego spotkania mocno skoncentrowane, ale… na luzie. I ten właśnie luz, świadomość wielkiego sukcesu jakim jest sam udział w wielkim finale igrzysk, dał im wyrównaną pierwszą kwartę przegraną różnicą zaledwie czterech punktów.

Drugie dziesięć minut to już jednak zdecydowana dominacja ekipy trenera Geno Auriemma. Amerykanki robiły co chciały, znakomicie spisywały się liderki – Maya Moore i Diana Taurasi. Hiszpanki teoretycznie robiły wszystko jak należy, w praktyce – nie miały z rywalkami żadnych szans, a siedemnastopunktowa strata, z którą schodziły do szatni wydawała się być najmniejszym wymiarem kary.

Koszykarki zza Atlantyku miały ten mecz pod kontrolą i najzwyczajniej w świecie tej kontroli do ostatniej minuty nie utraciły. Drugą połowę oba zespoły rozegrały jakby pogodzone ze swoim losem – Amerykanki po raz szósty z rzędu ze złotem, Hiszpanki cieszą się z pierwszego w historii olimpijskiego krążka. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 101:72.

Stany Zjednoczone – Hiszpania 101:72 (21:17, 28:15, 32:17, 20:23)