Rio 2016 – Lekkoatletyka: Do medalu Sochala zabrakło niewiele

Biorący udział w konkursie pchnięcia kulą w kategorii F32 Maciej Sochal zajął wysoką, czwartą lokatę podczas konkursu paraolimpijskiego. Pomimo iż Polakowi do medalu zabrakło dosyć sporo, wysoka pozycja może cieszyć.

Początek nie był dla naszego reprezentanta udany. Odległość 7,64m okazała się najlepszą w pierwszych trzech próbach. Dało to Sochalowi 7. miejsce, choć długo musieliśmy drżeć o to, czy zakwalifikuje się do ścisłego finału. Jego rywale byli bezbłędnie – fenomenalnie kulą miotał Dimitros Zisidis (Grecja), który ustanowił swój nowy rekord życiowy – 9,24. Jeszcze dalej pchnął inny Grek – Athanasios Konstantinidis, ustalając nowy rekord świata na odległości 10,39m.

Sytuacja nieco się zmieniła po finałowej serii trzech pchnięć kulą. Zdecydowanie poprawił się Maciej Sochal. Polak osiągnął wynik 8,60m, dzięki czemu awansował na 4. lokatę. Zajmował ją jednak od razu po osiągnięciu tego wyniku. Na podium nie miał zatem szans ani przez chwilę. Bardzo ciekawe rzeczy działy się jednak na czołowych lokatach. Grecy nie poprawili się. Świetnie pchnął za to Algierczyk Lahouari Bahlaz, który dzięki wynikowi 9,40m awansował na 2. miejsce i zgarnął paraolimpijskie srebro.

Wyniki:
1. Athanasios Konstantinidis (Grecja) – 10,39m
2. Lahouari Bahlaz (Algieria) – 9,40m
3. Dimitros Zisidis (Grecja) – 9,24m
4. Maciej Sochal (Polska) – 8,60m
5. Younes Seifipour (Iran) – 8,40m