Rio 2016 – Lekkoatletyka: Pierwsze starty za medalistami z Londynu

Pierwszy dzień igrzysk kończymy z dwoma srebrnymi medalami: Roberta Jachimowicza w rzucie dyskiem i Bartosza Tyszkowskiego w pchnięciu kulą. Jak na stadionie w Rio zaprezentowali się pozostali reprezentanci Polski?

Obok występu Bartosza Tyszkowskiego (o którym pisaliśmy TUTAJ) w sesji wieczornej na Stadionie Olimpijskim zaprezentowało się pięcioro Polaków. W tym gronie było aż czworo medalistów paraolimpijskich z Londynu.

Dla 43-letniego Tomasza Blatkiewicza występ w Brazylii był piątym paraolimpijskim startem w karierze. Nasz zawodnik zdobył dotychczas cztery medale igrzysk, a najlepsze wspomnienia ma z Aten, kiedy to dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. Cztery lata temu Blatkiewicz zdobył w rzucie dyskiem brąz. W Rio forma naszego lekkoatlety nie była już tak wysoka, niemniej Polak zdołał wywalczyć awans do najlepszej ósemki zmagań. Początkowo Blatkiewicz rozkręcał się z rzutu na rzut – konkurs rozpoczął od próby na odległość 40.62, a następnie systematycznie się poprawiał: 42.38 i 44.26. Rzut z trzeciej kolejki zapewnił Blatkiewiczowi udział w wąskim finale. Kolejne próby naszego reprezentanta nie były już tak udane i Polak zakończył zmagania na 8.miejscu, nie poprawiając rezultatu.

Poza zasięgiem rywali był dziś reprezentant Uzbekistanu, Husniddin Norbekow. Dyskobol z Azji w drugiej próbie ustanowił niesamowity rekord świata wynikiem 59.75. Drugi w klasyfikacji Litwin Mindaugas Bilius, stracił do zwycięzcy ponad sześć metrów. Na najniższym stopniu podium stanął dotychczasowy rekordzista świata, Chińczyk Dong Xia.

Wynik Tomasza Blatkiewicza, powtórzyła Katarzyna Piekart w konkursie skoku w dal. Nasza mistrzyni paraolimpijska z Londynu w rzucie oszczepem, w rywalizacji skoczkiń nie była zaliczana do faworytek. Polka zaprezentowała się na miarę możliwości i z wynikiem 5.05 zajęła w konkursie 8. miejsce.

Dramatyczny przebieg miała walka o złoto – od początku konkursu na prowadzenie wysunęła się Kubanka Yunidis Castillo (5.59), której po piętach deptała rekordzistka świata z Australii Carlee Beattie (5.57). W myśl powiedzenia „gdzie dwie się biją, tam trzecia korzysta” świetnym skokiem w ostatniej próbie popisała się Anna Grimaldi. Reprezentantka Nowej Zelandii pobiła rekord życiowy wynikiem 5.62 i dzięki temu zdobyła paraolimpijskie złoto.

Troje naszych reprezentantów wystąpiło w eliminacjach w konkurencjach biegowych. Mateusz Michalski – mistrz i wicemistrz paraolimpijski z Londynu w rywalizacji zawodników niedowidzących (T13) – awansował do finału na dystansie 100 m. Polak jednak nie zachwycił – w swoim biegu zajął trzecie miejsce (ostatnie premiowane awansem), a czas 11.09 był piątym wynikiem spośród sześciu finalistów. Do zdobycia kolejnego olimpijskiego krążka w karierze potrzebny będzie lepszy występ.

Sztuka awansu do finału nie udała się Danielowi Pekowi (400 m T20) i Annie Trener-Wierciak (100 m T38). Pek jest specjalistą od długich dystansów (wicemistrz paraolimpijski z Londynu na 1500 m) i start na 400 m traktował treningowo. Polak był 6. w swoim wyścigu z czasem 52.43. Anna Trener-Wierciak w paraolimpijskim debiucie uzyskała piąty czas w swoim biegu eliminacyjnym (13.70).

Rzut dyskiem mężczyzn F37
1. Husiddin Norbekow, Uzbekistan 59.75 WR
2. Mindaugas Bilius, Litwa 53.50
3. Dong Xia, Chiny 52.15
… 8. Tomasz Blatkiewicz 44.26

Skok w dal kobiet T47
1. Anna Grimaldi, Nowa Zelandia 5.62
2. Yunidis Castillo, Kuba 5.59
3. Carlee Beattie, Australia 5.57
… 8. Katarzyna Piekart 5.05