Rio 2016 – Lekkoatletyka: Wojciech Nowicki z brązowym medalem! Mamy 10. medal!

Nie było Pawła Fajdka, ale był on. Nie szło przez pięć prób, ale udało się w szóstej! Wojciech Nowicki, rzutem na 77,73 zdobył brązowy medal igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Polak przegrał tylko z dwoma faworytami – Ivanem Tichonem i Dilshodem Nazarovem. 

Wojciech Nowicki zabłysnął swoją dobrą formą już w eliminacjach. W miejsce nieprzyjemnej niespodzianki, jaką sprawił nam Paweł Fajdek, przyszła nam nadzieja na dobry wynik drugiego z Polaków w finale, gdyż z rezultatem 77,64 uzyskał on najlepszy wynik, wyprzedzając choćby Ivana Tichona i Dilshoda Nazarova. Przed finałem było jednak wiadomo, że w miejsce nieobecnego wielkiego faworyta z Polski, kilku zawodników może aspirować do walki o medale.

Konkurs dla Polaka rozpoczął się od rzutu spalonego. Polak minimalnie spalił, choć bezpośrednio po swoim rzucie chwilę spierał się z sędziami o tą próbę. Świetny pierwszy rzut zaliczył Dilshod Nazarov, który – jako ostatni na liście startowej – posłał młot na odległość 76,16. Niestety, w drugiej próbie nasz polski jedynak w finale również się nie popisał, paląc również drugą próbę. Co ciekawe… po kilku minutach próba jednak została zaliczona i rezultat 74,94 dawał Polakowi 7. Miejsce. Na prowadzenie – z rezultatem 77,43 – wyszedł Białorusin Ivan Tichon. W trzeciej próbie Nowicki poprawił swój wynik z drugiej kolejki, ale… tylko o 3 centymetry, co dało jednak biało-czerwonemu awans o jedną pozycję. Zmiana miejsc trwała na szczycie, gdzie na czoło wysforował się Dilshod Nazarov, rzutem na 78,07.

Niestety, ścisły finał dla Wojciecha Nowickiego nie zaczął się zbyt dobrze, bo Polak znowu spalił swoją próbę, a przerzucił go Słowak Marcel Lomnicky, który w tym konkursie nie miał jeszcze próby spalonej, a był bardzo regularny. Na szczycie nic się nie zmieniło. Nadal prowadził Nazarov przed Tichonem i wielką niespodzianką tego konkursu Meksykaninem Diego Del Realem. Piątą próbę Polak również spalił, ale gdy był już pod ścianą, zmobilizował się i rzucając 77,73 wyprzedził trzech zawodników i awansował na najniższy stopień podium. Co piękne dla Polski, kolejni zawodnicy aspirujący do podium nie przerzucali Polaka i nasz zawodnik mógł cieszyć się z brązowego medalu. Złoto wywalczył Dilshod Nazarov (78,68), srebro przypadło Ivanowi Tichonowi (77,79).