Rio 2016 – Piłka ręczna: Kosmiczny mecz pada łupem Rosjanek

Takie widowiska świat rzadko ogląda. Rosjanki pokonały po dogrywce Norwegię 38:37 i zostały finalistkami IO Rio 2016. Tam zagrają z Francją, która wcześniej pokonała Holandię.

Już przed meczem wiele osób mówiło, że jest to przedwczesny finał IO. Boisko natomiast tę tezę tylko potwierdziło, gdyż był to mecz kapitalny! Od początku obie ekipy rzuciły się do ofensywy i lepiej wychodziło to Norweżkom, które objęły prowadzenie 6:3. Rosjanki jednak nie dały się stłamsić obrończyniom tytułu i szybko odrobiły straty, a nawet wyszły na prowadzenie. Ofensywna lokomotywa Sbornej rozpędziła się tak, że przed przerwą  rywalki jej nie były w stanie zatrzymać i było 18:16 dla Rosji.

Po zmianie stron Rosjanki długo utrzymywały przewagę właśnie dwóch trafień. Z taką też weszły w ostatni kwadrans spotkania, ale wtedy mogło być tak naprawdę już pozamiatane. Rosjanki same sobie były winne, gdyż nie wykorzystały aż czterech rzutów karnych i to mogło na nich się srogo zemścić. Norweżki takie sytuacje wykorzystują, a że miały do tego wspaniałą w ofensywie Norę Mork to doprowadziły do remisu. Remisu, który ostatecznie musiała ratować im Heidi Loke, zdobywając bramkę na 31:31 5 sekund przed końcem spotkania.

W dogrywce powtórzył się scenariusz z regulaminowego czasu gry. Znowu to Rosjanki miały minimalną przewagę, ale za każdym razem Norweżki doprowadzały do wyrównania. Jednak tym razem nie udało im się tego zrobić w tym decydującym momencie. Praktycznie równo z końcową syreną rzut oddawała lewoskrzydłowa Camilla Herrem, ale jej lob minął lewy słupek bramki rywalek i to Sborna cieszyła się z wygranej 38:37 i awansu do finału.

Rosjanki w finale zagrają z Francją, natomiast Norweżki zagrają o brąz z Holenderkami, które w grudniu pokonały w finale MŚ.

Norwegia – Rosja 37:38 (16:18, 31:31)

Najwięcej bramek: Nora Mork (14) – Vladlena Bobrovnikova (8)