Rio 2016 – Piłka ręczna: Rosjanki po raz pierwszy w historii ze złotem olimpijskim!

Miały być wielkie emocje, był dość słaby mecz, po którym było widać, że oba zespoły grające o złoto olimpijskie są lekko przygniecione presją i możliwością zdobycia olimpijskiego złota. Ostatecznie, z zadania lepiej wywiązały się Rosjanki, które dość pewnie pokonały Francję 22:19 (10:7). 

Spotkanie finałowe turnieju piłki ręcznej kobiet od początku miało zdecydowanego faworyta. Choć reprezentacja Francji nie była outsiderem żeńskiego szczypiorniaka, to jasno trzeba było powiedzieć, że półfinałowy pojedynek „Sbornej” z reprezentacją Norwegii był przez wielu nazywany przedwczesnym finałem. Po dramatycznym boju zakończonym dogrywką, Skandynawki schodziły z parkietu pokonane. „Trójkolorowe” też męczyły się w półfinałowym meczu z Holandią, ale ostatecznie obyło się bez dogrywki. Rosjanki ponownie mogły być na szczycie, tak jak przez większość pierwszej dekady XXI wieku na Mistrzostwach Świata.

Początek finałowego spotkania nie należał do bardzo emocjonujących. Sporo błędów po obu stronach powodowało, że w meczu padało bardzo niewiele bramek. Raz jedne, raz drugie albo nie trafiały w bramkę, albo popełniały proste błędy techniczne. Jako pierwsze, nerwy opanowały Rosjanki, które wyszły na 3-4 bramkowe prowadzenie, utrzymujące się przez całą długość pierwszej połowy. Bardzo charakterystycznym elementem pierwszej połowy była spora ilość rzutów karnych – z 7. metra padło aż 6 bramek, a Rosjanki prowadziły 10:7.

Druga połowa nadal toczyła się w szybkim tempie, ale z małą skutecznością. Rosjanki od początku przycisnęły, jednak prowadząc 13:9, Sen i Żylinskaite  nie wykorzystały dwóch klarownych szans, które mogłyby ustawić mecz. Francuzki  szybko zaczęły odrabiać i zdobyły kolejne dwie bramki, utrzymując się jeszcze w grze. Kolejną serię trzech bramek z rzędu Francuzki zaliczyły przy stanie 11:14 i po 45. minutach gry trzeba było zacząć wszystko od nowa. Zryw Rosjanek był jednak chwilowy. Kolejne minuty to absolutna dominacja „Sbornej”, która mocno podrażniona pościgiem rywalek przycisnęła i zaczęła celnie i skutecznie rzucać, a do tego kapitalnie bronić. Rosjanki wypracowały sobie trzy bramki przewagi i do końca meczu spokojnie pilnowały tej przewagi, zdobywając ostatecznie pierwsze w historii olimpijskie złoto po zwycięstwie nad Francją 22:19 (10:7).

Francja – Rosja 19:22 (7:10)

Francja: Glauser, Leynaud – Ayglon Saurina, Pineau, Landre, Zaadi Deuna, Prouvensier, Houette, Dembele, Horack, Edwige, Nze-Mink, Niombila, Lacrabrere.Trenér: Olivier Krumbholz.

Rosja: Jerochina, Kalinina – Kuzněcova, Dmitrijeva, Sen, Akopjan, Vjachireva, Sudakova, Bobrovnikova, Žilinskajte, Mareninikova, Bližnova, Ilina, Petrova. Trenér:Jevgenij Trefilov.

 Najwięcej bramek: Siraba Dembele i Allison Pineau (5) – Anna Vyakirieva (5)