Rio 2016 – Piłka wodna: Chorwaci nie obronili tytułu. Serbowie złotymi medalistami!

Olimpijski turniej piłki wodnej mężczyzn dobiegł końca. Po dwóch tygodniach emocjonujących zmagań poznaliśmy zwycięzcę. Złoto zgarnęła reprezentacja Serbii, która pokonała obrońców tytułu – Chorwatów 11:7! Brąz trafił do srebrnych medalistów z Londynu – Włochów. 

Mecz o 7. miejsce: Brazylia – Hiszpania 8:9 (1:3, 2:1, 1:2, 4:3)

Wynik spotkania otworzyli Brazylijczycy, jednak do końca pierwszej kwarty do bramki trafiali już tylko Hiszpanie. Premierową odsłonę zakończyli oni z przewagą dwóch bramek. Początek drugiej części należał do Canarinhos. W ciągu jednej minuty zdołali oni dwukrotnie trafić do siatki rywala i wyrównać na 3:3. Hiszpanie poszli za ciosem i jeszcze przed końcem pierwszej połowy, za sprawą precyzyjnego rzutu Guillermo Moliny ponownie wyszli na prowadzenie. W trzeciej odsłonie znów wyrównali Brazylijczycy, jednak ponownie popełnili błędy w defensywie i w konsekwencji stracili dwie bramki. Hiszpanie utrzymali skromną przewagę i wygrali ten mecz wynikiem 9:8, zajmując w turnieju siódme miejsce.

Mecz o 5. miejsce: Węgry – Grecja 12:10 (2:1, 4:4, 3:3, 3:2)

Dla Węgrów spotkanie o piąte miejsce nie oznaczało wielkiego sukcesu. Zespół, który mierzył w najwyższe cele szybko musiał pogodzić się z ćwierćfinałową porażką i powalczyć o miejsca 5-8. Spotkanie z Grecją przyniosło wiele wyrównanej i zaciętej walki. To jednak Węgrzy otworzyli wynik i przez resztę czasu bronili prowadzenia. Grecy odpowiedzieli na pierwszą bramkę rywali, jednak po ich drugim trafieniu nie mieli tyle szczęścia w ofensywie i to Węgrzy zakończyli pierwszą odsłonę z prowadzeniem 2:1. W kolejnej partii Węgrzy odskoczyli nawet na trzy bramki. Grecy nie pozostali dłużni i bardzo ambitnie walczyli pod bramką rywala. W drugiej odsłonie padł remis 4:4, a Grekom udało się jedynie zmniejszyć straty do jednej bramki. Węgrzy utrzymali jednobramkową zaliczkę do końca trzeciej partii, a w decydującej odsłonie podwyższyli przewagę do dwóch bramek. Ostatecznie wygrali ten mecz 12:10.

Mecz o 3. miejsce: Czarnogóra – Włochy 10:12 (1:2, 3:3, 3:4, 3:3)

W pierwszej kwarcie obie drużyny razili nieskutecznością, oddając mnóstwo strzałów, z których tylko trzy znalazły drogę do bramki. Najpierw dwukrotnie bramkarza rywali pokonali Włosi, po czym raz zapunktowali Czarnogórcy. Skuteczność w ataku obu zespołów poprawiła się w następnych partiach. Gra była bardzo zacięta, a wynik oscylował w granicach remisu. W ostatniej minucie drugiej kwarty Czarnogórcom udało się nawet wyrównać (4:4), jednak na 4 sekundy przed końcem do siatki trafił Christian Prescutii i to Włosi zakończyli pierwszą połowę z prowadzeniem 4:5. W kolejnej partii znów było blisko remisu, jednak skuteczniejsi okazali się Włosi. Rzut Valentino Gallo dał dwubramkowe prowadzenie (9:7). W czwartej kwarcie oba zespoły trzykrotnie znalazły drogę do bramki, a więc zwycięsko ze starcia wyszli Włosi. Podopieczni Alessandro Campagny pokonali Czarnogórę 12:10 i zgarnęli brązowy medal!

Finał: Chorwacja – Serbia 7:11 (2:3, 1:3, 2:3, 2:2)

W pierwszej części obie drużyny położyły nacisk na grę w obronie. Udało im się jednak znaleźć drogę do bramki. Wynik otworzyli Serbowie, a chwile później odpowiedzieli Chorwaci. Rzut Sandro Sukno dał pierwszy i jak się okazało ostatni remis w tym spotkaniu. Do końca premierowej odsłony Serbowi zdobyli jeszcze dwie bramki, a Chorwaci tylko jedną. W drugiej kwarcie aktualni mistrzowie świata i Europy podwyższyli prowadzenie o nawet trzy bramki (3:6), co pozwoliło kontrolować wynik do ostatniego gwizdka. Po zmianie stron odblokował się wreszcie dobrze kryty w tym spotkaniu Filip Filipovic. Po dwóch bramkach jego autorstwa Serbowie odskoczyli na cztery gole (4:8) i już chyba nic nie mogło zagrozić ich zwycięstwu. W ostatniej kwarcie obie drużyny zdobyły po dwie bramki, a więc na prowadzeniu utrzymali się Serbowie. Zespół Dejana Savica potwierdził światową dominację i zdobył olimpijskie złoto!