Rio 2016 – Pływanie: Zmienne szczęście biało-czerwonych w eliminacjach

Ze zmiennym szczęściem rywalizowali Polacy w sesji porannej pływackich zawodów pierwszego dnia igrzysk paraolimpijskich, które odbywają się w Rio de Janeiro. Nasza 3-krotna mistrzyni paraolimpijska Joanna Mendak pewnie awansowała do finału, ta sztuka nie udała się jednak Kamilowi Rzetelskiemu. 

W serii porannej pływackich zawodów rozegrano wyścigi aż w 16 konkurencjach, ale na starcie zameldowała się tylko dwójka Polaków. Starty biało-czerwonych zainaugurował na 100 metrów stylem motylkowym Kamil Rzetelski (klasa S13 – osoby niedowidzące), który płynął w ostatnim wyścigu eliminacyjnym. Z kolei kilka minut później na tym samym dystansie i w tej samej klasie prezentowała się 3-krotna mistrzyni olimpijska w tej konkurencji – Joanna Mendak, która była naszą murowaną faworytką do medalu w tej konkurencji.

Jak można się było spodziewać – dużo lepszą dyspozycję pokazała polska multimedalistka. Polka od początku dystansu trzymała się w czołówce i po 50 metrach była na 3. miejscu. W końcówce udało się wyprzedzić jeszcze jedną zawodniczkę i uplasować się za zwyciężczynią wyścigu – Musliną Odilovą z Uzbekistanu. 1,08,06 to w sumie 6. czas eliminacji, w których wystrzałową formę pokazały zawodniczki z Uzbekistanu, na czele z Fotimakhon Amilovą, która popłynęła w 1:04,72, bijąc przy okazji rekord świata. Finał z udziałem Polki o godzinie 01:08 polskiego czasu.

Dużo słabiej poradził sobie Rzetelski, który od początku swojego wyścigu – płynąc na torze 7 – tracił dystans do rywali, przypływając dopiero dopiero na 6. miejscu w swoim wyścigu, z ogólnym 15. wynikiem eliminacji. Do finału zabrakło ponad 2,5 sekundy.