Rio 2016 – Siatkówka: Samba na parkiecie! Złoto dla gospodarzy!

Cudowne zakończenie igrzysk dla gospodarzy imprezy! Po przegranych finałach w Pekinie i Londynie, Brazylijczycy przed własną publicznością zdobyli tytuł mistrzów olimpijskich! Włosi nie wytrzymali presji w końcówkach setów i zeszli z parkietu pokonani. MVP turnieju wybrano libero brazylijskiego zespołu – Sergio.

Brazylia zagrała w czwartym olimpijskim finale z rzędu. Dwanaście lat temu w Atenach drużyna trenera Bernardo Rezende stanęła na najwyższym stopniu podium, pokonując w finale… Włochów. Dziś historia zatoczyła koło.

Gospodarze igrzysk do meczu finałowego podeszli maksymalnie zmobilizowani. Pomni porażki z Włochami w fazie grupowej, pałali chęcią rewanżu w najważniejszym spotkaniu turnieju. Choć siatkarze z Italii rozpoczęli mecz od prowadzenia 4:1, Brazylia szybko wróciła do gry. Przy ogromnym wsparciu publiczności, która szczelnie wypełniła halę Maracanzinho, drużyna Canarinhos zdołała wyrównać, a po chwili zbudować sobie przewagę. Postrach w polu zagrywki siał Felipe Fonteles i Mauricio Souza, skuteczność w ataku powoli budował Wallace, wspomagany przez Lucarellego. Włosi grali nerwowo i popełniali sporo błędów. W rezultacie podopieczni Bernardo Rezende objęli prowadzenie 16:12 i przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Wypracowaną wcześniej przewagę utrzymali do końca i po błędzie serwisowym Zajcewa mogli się cieszyć ze zwycięstwa w inauguracyjnej odsłonie.

W drugiej partii gra była bardziej wyrównana. Znów początek należał do Włochów (4:1) i znów Brazylia szybko odrobiła stratę (9:9). Od tej pory rywalizacja toczyła się punkt za punkt. Gospodarze wciąż mocno ryzykowali na zagrywce, co pozwalało odrzucić rywala od siatki i utrudnić Włochom wyprowadzenie skutecznej akcji. Iwan Zajcew miał wahania formy i dobre akcje przeplatał błędami, ale mylili się także Brazylijczycy. Doszło do gry na przewagi, w której każda z drużyn miała szanse na zakończenie seta. Emocje sięgały zenitu, sędziowie podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji na korzyść gospodarzy i w końcu Włosi pękli. Po banalnym błędzie w przyjęciu Lanzy, Brazylia triumfowała do 26.

Trzecia partia również była niezwykle zacięta. Włosi mimo trudnej sytuacji nie poddali się i robili wszystko, by zatrzymać rozpędzonych Brazylijczyków. Skuteczność liderów włoskiej ekipy – Zajcewa i Juantoreny – pozostawiała jednak sporo do życzenia. Mimo to podopieczni trenera Blenginiego zdołali objąć prowadzenie 17:15. W następnej akcji, po kontrowersyjnym challange’u, odebrano punkt Włochom i gra ekipy z Italii się posypała. Gospodarze doprowadzili do wyrównania, a w końcówce wyszli na prowadzenie. Po ataku Wallace’a Brazylia miała piłkę meczową przy stanie 24:23. Nie wykorzystała jej, ale przy kolejnej okazji Fonteles zatrzymał rywali blokiem. Brazylia wygrała 26:24 i w całym meczu 3:0.

Najwięcej punktów w spotkaniu zdobył Wallace – 20. Atakujący Canarinhos wygrał też klasyfikację najlepiej punktujących całego turnieju z dorobkiem 147 punktów. To trzy oczka mniej niż wynosi rekord wszech czasów, ustanowiony w 2000 roku w Sydney przez Argentyńczyka Marcosa Milinkovicia (150 pkt.). Cała Brazylia świętuje zdobycie trzeciego złotego medalu olimpijskiego w historii. Włosi natomiast po raz trzeci przegrywają finał igrzysk i na złoto muszą jeszcze poczekać.

MVP turnieju wybrano legendarnego brazylijskiego libero – Sergio. 41-letni zawodnik ma w swoim dorobku m.in. cztery medale IO (2 złote, 2 srebrne), cztery medale MŚ (3 złote, 1 srebrny), dwa zwycięstwa w Pucharze Świata oraz osiem triumfów w Lidze Światowej. Już wcześniej zapowiedział, że po igrzyskach w Rio zakończy reprezentacyjną karierę.

Brazylia – Włochy 3:0 (25:22, 28:26, 26:24)
Brazylia: Bruno (1), Wallace (20), Felipe (11), de Souza (8), Lucas (7), Ricardo (5), Sergio (libero) oraz William, Evandro i Mauricio
Włochy: Juantorena (14), Giannelli (2), Zaytsev (17), Lanza (4), Buti (2), Birarelli (9), Colaci (libero) oraz Sottile, Rossini i Antonov (1)

Dream Team IO Rio 2016:
Najlepszy atakujący: Wallace Souza (Brazylia)
Najlepsi blokujący: Emanuelle Birarelli (Włochy) i Artiom Wolwicz (Rosja)
Najlepsi przyjmujący: Aaron Russel (USA) i Ricardo Lucarelli (Brazylia)
Najlepszy rozgrywający: Bruno Rezende (Brazylia)
Najlepszy libero: Sergio Santos (Brazylia)
MVP: Sergio Santos (Brazylia)