Rio 2016 – Tenis stołowy: Złoto, srebro, brąz!

Trzy medale w wieczornej, ostatniej w turnieju indywidualnym. sesji zdobyli polscy pingpongiści. Złoto, po raz czwarty w karierze, wywalczyła Natalia Partyka. Srebrny krążek zdobył Rafał Czuper, a na najniższym stopniu podium stanęła Karolina Pęk. 

Rafał Czuper – Fabien Lamirault (Francja) FINAŁ klasa 2. 1:3 (6:11, 11:5, 8:11, 9:11)

Faworytem finałowego spotkania był Lamirault. Mimo to Czuper dzielnie walczył o spełnienie swoich marzeń. Mecz rozpoczął się od serii punktowej Francuza, który utrzymał przewagę do końca pierwszej partii. Mimo to, Polak nie załamał się i ruszył do ataku. W drugim secie przejął inicjatywę. Po świetnej kilkupunktowej serii objął wyraźne prowadzenie w tej odsłonie. Ostatecznie wygrał w niej, oddając jedynie 5 oczek. Później ponownie do głosu powrócił Trójkolorowy, co przełożyło się na wyniki dwóch kolejnych setów, w których nasz reprezentant przegrywał wymiany w kluczowych momentach.  Czuper przegrał to spotkanie, ale pokazał wolę walki, udowodnił, że medal paraolimpijski jak najbardziej mu się należy.

Karolina Pęk – Danielle Rauen (Brazylia) O 3. MIEJSCE klasa 9. 3:2 (8:11, 8:11, 11:9, 11:5, 11:5)

To był taki mecz, za który kocha się tenis stołowy. Już w zasadzie straciliśmy nadzieje na kolejny dziś medal, już pogodziliśmy się z porażką. My, ale nie Karolina Pęk. Ta niesamowita zaowdniczka odwróciła losy meczu, który Brazylijka uznała już chyba za wygrany. Prowadziła przecież po dwóch setach 2:0, a w trzeciej partii 7:4. Polka grała dobrze, ale Brazylijka jeszcze lepiej. I nagle wszystko odwróciło się o 180 stopni. Naszej zawodniczece zaczęły „wchodzić” wszystkie, nieprawdopodobne zagrania. W tej trzeciej partii pozwoliła rywalce zdobyć jeszcze tylko dwa punkty, a w kolejnych dwóch setach nie pozostawiła najmniejszych wątpliwości komu należy się brązowy medal igrzysk paraolimpijskich.

Natalia Partyka – Qian Yang (Chiny) FINAŁ klasa 10. 3:0 (11:8, 18:16, 11:5)

To był ostatni singlowy finał w Riocentro.  Podobie jak cztey lata tmu w Londynie, nasza gwiazda grała w finale z Chinkę Qian yang. Pierwszego seta nieco lpiej rozoczęła Azjatka, prowadząc już awet 6:4. Natalia dość szybko jednak złapała właściwy rytmi, najpierw doprowadzając do remisu, a potem zwyciężając do 8.  Druga partia bardzo wyrównana, w zasadzie prze cały czas żadnej z zawodniczek nie udawało się osiągnąć przewagi większej niż jeden punkt. Skończyło się na 34 wymianach. Ostatnią wygrała Partyka i była już tylko o krok od wygranej w całym meczu. Ta przegrana wyraźnie zdeprymowała Chinkę, która w ostatniej partii nie podjęła walki. Natalia Partyka po raz czwart z rzędu mistrzynią paraolimpijską!