Saneczkarstwo – PŚ w Lake Placid: Meldunek z USA!

Znamy już oficjalne wyniki wszystkich grup treningowych. Wczorajszego dnia zawodnicy i zawodniczki zapoznawali się z torem w Lake Placid, które aż do soboty będzie ich gościć. Dziś w nocy czasu polskiego Ewa Kuls, Natalia Wojtuściszyn, Maciej Kurowski, Mateusz Sochowicz i Wojtek Chmielewski z Jakubem Kowalewskim wystartują w Pucharze Narodów. Trzymamy kciuki za awans całej szóstki do piątkowych i sobotnich zawodów. 

Organizatorzy przewidzieli trzy dni treningów na torze. Wszyscy zostali podzieleni na cztery grupy: A, B, C i D. Od wtorku do czwartku każdy saneczkarz, saneczkarka i dwójka mają prawo do czterech ślizgów każdego dnia. W każdej grupie, która liczy ponad 20 zawodników i zawodniczek organizatorzy umieścili zarówno saneczkarzy, saneczkarki i dwójki. Dlatego dość ciężko jest ocenić miarodajnie czasy uzyskane na treningach. Rano np. startują Chmielewski z Kowalewskim, a kilka godzin później np. Eggert z Beneckenem w innej grupie. Warunki wtedy na torze mogą być już inne. Nie wiemy też jak poszczególni zawodnicy i zawodniczki podchodzą do treningów. Wiadomo przecież, że sprawdzają tor i sprzęt, więc te wyniki można traktować z lekkim przymrużeniem oka.

Znamy wyniki pierwszych treningów każdej grupy, czyli każda jedynka męska i kobieca oraz dwójka ślizgała się przynajmniej 3 razy. Cała nasza kadra startowała, a dziś wieczorem czasu kanadyjskiego stanie w szranki w rywalizacji w Pucharze Narodów. Mamy nadzieję, że wszyscy awansują.

saneczkarze

Najpierw o godzinie 0:30 polskiego czasu wystartują panowie w jedynkach. Konkurencja jest tutaj największa więc rywalizować będzie aż 31. mężczyzn. Wśród nich oczywiście Maciej Kurowski i Mateusz Sochowicz. Większe szanse na awans ma pierwszy z nich. Kibice saneczkarstwa pamiętają jego przejazd sprzed roku w Winterbergu, gdzie po pierwszym ślizgu zajmował trzecie miejsce! Mateusz jest młodszy od Macieja o 10 lat. 30-letni Kurowski z pewnością wprowadza w świat saneczkarstwa młodszego kolegę.

Potem wystartuje tylko 11 dwójek. Nastąpi to o godzinie 1:40 polskiego czasu w nocy. Wśród dwójek, które będą się kwalifikować będzie też nasza mega uzdolniona dwójka Wojciech Chmielewski i Jakub Kowalewski.

Na zakończenie ślizgać się będą panie. 1:55 to czas ustalony przez organizatorów. Wystartują nasze dwie młode zawodniczki: Ewa Kuls i Natalia Wojtuściszyn. Będą rywalizować z czternastoma saneczkarkami.

A jak to wyglądało na treningach? Cała nasza szóstka startowała w grupie A. W tej grupie startowało łącznie 24 zawodników, zawodniczek i dwójek. Dziesięciu saneczkarzy, osiem pań i sześć dwójek. Dodajmy, że czwarty ślizg nie był obowiązkowy. Cała nasza szóstka – oprócz Kurowskiego – zjechała po torze w Lake Placid cztery razy.

Ewa Kuls miała najlepszy czas dnia w tej grupie! W pierwszym ślizgu uzyskała 45.125. Najlepszy czas Natalii do 45.611. W tej grupie jechały najmocniejsze Niemki: Eitberger, Taubitz, Huefner i Geisenberger. Saneczkarze startowali z dwóch różnych części toru. 53.556 to najlepszy czas Kurowskiego. W tej grupie jeździli Niemcy: Loch, Langenhan, Palik, Von Schleinitz. Nasza dwójka natomiast również uzyskała najlepszy czas dnia w tej grupie: 45.033! w pierwszym ślizgu. W następnych dwóch uzyskiwali ostatnie rezultaty. W tej grupie zjeżdżały jednak trzy dwójki niemieckie prowadzące w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

W grupie B klasą dla siebie był Austriak Wolfgang Kindl. 51.649 to jego najlepszy czas. W jednynkach kobiet startowały w większości Kanadyjki, a w dwójkach Łotysze.

W grupie C trenowali zawodnicy i zawodniczki słabszych nacji oraz Amerykanie. Startowała ubiegłoroczna zwyciężczyni Erin Hamlin oraz Chris Mazdzer i Tucker West. Oni wygrywali w jedynkach męskich w Lake Placid w ostatnich dwóch latach.

W grupie D ślizgali się Włosi i Rosjanie. Ci pierwsi pod wodzą legendy sanek Armina Zoeggelera nie spisali się dobrze w Winterbergu i mają coś do udowodnienia. Rosjanie zaprezentowali się w Niemczech zgoła inaczej. Pokazali, że będą mocni w tym sezonie.