Saneczkarstwo – PŚ w Lake Placid: Polska kadra w znakomitych nastrojach!

Jak widać na załączonym obrazku, polscy saneczkarze są w wyśmienitych humorach po udanym weekendzie PŚ w Winterbergu. Cykl Pucharu Świata przeniósł się teraz za ocean i tam czekają zawodników i zawodniczki trzy starty: Lake Placid, Whistler i Park City. Do świąt Bożego Narodzenia odbędą się już łącznie 4 zawody cyklu PŚ z zaplanowanych 9. w całym sezonie saneczkowym na torze lodowym. 

Dzięki uprzejmości Wojciecha Chmielewskiego wiem, że zawodnicy z naszej dwójki mistrzów świata juniorów są w świetnych nastrojach przed startami w USA i Kanadzie. Dwa miejsca w dziesiątce w Pucharze Świata w Winterbergu zaszokowały nawet ich. W drugim ślizgu w sobotę Kowalewski z Chmielewskim pokazali olbrzymi potencjał mając drugi czas ślizgu na dolnym, najszybszym odcinku toru. Dodatkowo trzeba dodać, że tor w Winterbergu jest bardzo wymagający ze względu na zmienne warunki pogodowe. Nasi zarówno w dwójkach jak i sprincie osiągnęli fantastyczne rezultaty. W sprincie jak napisał Wojtek mieli chłopcy trzecią prędkość wylotową. Błędy popełnione w dalszej części ślizgu spowodowały, że zajęli i tak świetne 10. miejsce. Zobaczymy jak poradzą sobie z torem w Lake Placid już w ten weekend. Rywale, a szczególnie Łotysze patrzą ze zdziwieniem jak szybko po lodowej rynnie w Winterbergu mknęła nasza dwójka. Oby forma dopisała również w startach za oceanem. Nigdy w historii sportu saneczkowego w Polsce nie mieliśmy tak utalentowanej dwójki. Wojciech Chmielewski z Jakubem Kowalewskim już tworzą swoimi występami historię.Saneczkarze

Ciekawostką jest fakt, że rok wcześniej na torze w Winterbergu uzyskali czas gorszy aż o 600 tysięcznych sekundy!!! Oni się dopiero uczą, a taki progres wynikowy na danym torze jest potężny. Wszystko jeszcze przed nimi. Dodatkowo Wojciech przeszedł operację oka, żeby nie musiał nosić okularów. Dokucza mu jedynie nerw kulszowy, ale to twardy zawodnik więc poradzi sobie z tą drobną kontuzją. Jakub natomiast przeszedł operację więzadeł krzyżowych, które miał zerwane. Jak widać nie przeszkadza to naszej dwójce i możemy tylko życzyć im zdrowia i braku kontuzji, a będzie wspaniale.

Oprócz dwójki, która nie będzie się musiała kwalifikować do zawodów w Lake Placid wystartują również nasi dwaj saneczkarze: Maciej Kurowski i Mateusz Sochowicz. Nie zabraknie również kobiet : Ewy Kuls i Natalii Wojtuściszyn. Cała czwórka będzie musiała w czwartek startować w Pucharze Narodów i kwalifikować się do właściwych zawodów, które odbędą się w piątek i sobotę. Trzymamy kciuki za awans. Ten sezon jest bardzo ważny ze względu na to, że punkty zdobywane w Pucharze Świata i Pucharze Narodów są wliczane do tzw. Światowego Rankingu. Na podstawie tego rankingu wyłoniona zostanie lista zawodników i zawodniczek, którzy będą mogli wystartować na igrzyskach olimpijskich w Pjongchang. Tym bardziej liczymy na udane występy nie tylko naszej dwójki.

We wtorek i środę odbywają się treningi, w czwartek rywalizacja w Pucharze Narodów, a w piątek i sobotę rywalizacja w PŚ. W dwa dni rozegrane zostaną cztery konkurencje. Najpierw już w piątek bardzo nas interesująca rywalizacja dwójek i jedynek męskich. W sobotę ślizgać się będą panie i odbędą się również zmagania sztafet po raz pierwszy w tym sezonie. Tu również liczymy na mocny, polski akcent. Różnica czasu między USA, a Polską to 6 godzin.

PROGRAM PŚ W LAKE PLACID (Nowy Jork – USA) według polskiego czasu + 6 godzin:

PIĄTEK :

16:00     DWÓJKI (pierwszy ślizg) – LIVE on Eurosport 2   (Chmielewski/Kowalewski)

17:20     DWÓJKI (drugi ślizg)       – retransmisja o godz. 19:00 on Eurosport 1

18:40     JEDYNKI MĘŻCZYZN (pierwszy ślizg)      –   (ew. Kurowski i Sochowicz) 

19:15     JEDYNKI MĘŻCZYZN (drugi ślizg)

SOBOTA :

15;30     JEDYNKI KOBIET (pierwszy ślizg)  – (ew. Kuls i Wojtuściszyn) 

16:50     JEDYNKI KOBIET (drug ślizg)

18:40     SZTAFETA (TEAM RELAY) : jedynka kobiet, jedynka męska i dwójka – (POLSKA)

Niestety stacja Eurosportu nie przewidziała ani jednej transmisji w sobotę. Wszystkie konkurencje będzie można śledzić na żywo w internecie pod tym linkiem:

http://video.fil-luge.org/index.html

Dziś zawodnicy zapoznawali się z torem na treningach. Maksymalnie mogli wykonać 4 ślizgi. Wszyscy zostali podzieleni na dwie grupy. Łącznie brało udział 48. saneczkarzy, saneczkarek i dwójek. W jedynkach oczywiście naszybciej jeździli Niemcy: Johannes Ludwig, Ralf Palik, Chris Eissler i Austriak Wolfgang Kindl. W jedynkach kobiet Niemki: Dajana Eitberger, Tatjana Huefner, Julia Taubitz i Kanadyjka Alex Gough. W dwójkach oczywiście trzy pary niemieckie, które dzieliły i rządziły w Winterbergu. Szybko ślizgały się też dwójki łotewskie i Kanadyjczycy Walker/Snith. Polacy potwiedzili wysoką formę i nawet wygrali dwa treningi, a w dwóch zajęli miejsca szóste. Natalia, Ewa, Maciej i Mateusz też zjeżdżali przyzwoicie. Treningi nie są jednak aż tak bardzo miarodajne, ponieważ zawodnicy testują sprzęt i uczą się toru. Ewa Kuls w dwóch treningach była najszybsza w swojej grupie, a Natalia Wojtuściszyn zajmowała drugie miejsca. Pierwsza przymiarka nastąpi w czwartek w Pucharze Narodów i mamy nadzieję, że nasza czwórka awansuje do właściwych zawodów. W przypadku Chmielewskiego z Kowalewskim będziemy liczyć w piątek znów na miejsce w dziesiątce. Wysoko sobie postawili poprzeczkę, ale są w stanie w Lake Placid znów być w czołówce szerokiej.

Faworytami będą oczywiście Niemcy: Eitberger i Geisenberger w jedynkach kobiet, Johannes Ludwig w jedynkach męskich i dwójka Eggert/Benecken. Wszyscy wymienieni prowadzą w klasyfikacji PŚ po dwóch konkurencjach.

W tamtym sezonie na podium w Lake Placid sensacyjnie stanęły trzy Amerykanki, a wygrała Erin Hamlin (mistrzyni świata z Lake Placid z 2009 roku!). W ten weekend już tak różowo nie będzie, bo zawodniczki amerykańskie są nękane przez kontuzje. Austriaczka Birgit Platzer była druga w sprincie w Winterbergu i było to pierwsze podium dla zawodniczki z Austrii od 2009 roku!

W jedynkach męskich apetyt na dobry wynik mają Amerykanie: Chris Mazdzer i Tucker West. Obaj wygrywali w Lake Placid w ostatnich dwóch latach. Niemiec Felix Loch wygrał na tym torze mistrzostwo świata w 2009 roku. Zawodów Pucharu Świata jednak tu jeszcze nie wygrał!

W dwójkach Niemcy już tak nie dominują, ale w Winterbergu pierwszy raz od 2010 roku trzy niemieckie duety stanęły na podium obok siebie. Wtedy byli to m.in. Tobias Wendl i Tobias Arlt i dwie inne niemieckie dwójki.

Przypomnijmy na koniec, że Lake Placid dwa razy w historii organizowało igrzyska olimpijskie. Miało to miejsce w 1932 i 1980 roku. Zapraszamy do śledzenia od piątku relacji z saneczkowych zmagań. Już na początek czekają nas duże emocje z udziałem dwójki Chmielewski/Kowalewski. O innych naszych reprezentantach również nie zapomnimy.