Short track – PŚ: Znamy pierwszych triumfatorów, kiepski dzień dla Polaków

Reprezentanci Polski dziś na torze krótkim w kanadyjskim Calgary nie zdobyli nic poza cennym doświadczeniem. O miejsca na podium ścigali się głównie reprezentanci gospodarzy, Azjaci, Rosjanie, Holendrzy i Węgrzy. Do czołówki wdarł się jednak również także przedstawiciel Izraela.

Dziś w Calgary odbyła się finałowa rywalizacja na dystansach 500 oraz 1500 metrów. Szerszej publiczności podczas repasaży mogli pokazać się również reprezentanci Polski. Niestety, każde z biało-czerwonych z zawodami pożegnało się już po swoim pierwszym przejeździe.

Rozpoczęliśmy od repasaży na dystansie 500 metrów kobiet. Na starcie nie zjawiła się Oliwia Gawlica. W tej sytuacji jedyną polską nadzieją na awans do kolejnej rundy zawodów pozostała Monika Grządkowska. Już start nie był jednak taki, jak byśmy chcieli. Zdecydowana faworytka do awansu do ćwierćfinału – Brytyjka Elise Christie pokazała klasę i odjechała reszcie stawki. Nie do uchwycenia przez Polkę okazała się również Amerykanka Kristen Santos. Grządkowska zdołała wyprzedzić jedynie Louise Milesi (Francja) i zająć 3. miejsce, które jednak nie dało jej awansu.

Bliższy przejścia do kolejnego etapu repasaży był – już w rywalizacji mężczyzn na 500m – Michał Domański. Nasz reprezentant świetnie wystartował. Pół trasy spędził, jadąc na drugiej pozycji, tuż za plecami Matii Antonioli’ego. O ile jednak Włoch utrzymał pozycję i wygrał bieg repasażowy, o tyle nasz rodak nie wytrzymał tempa i wkrótce został wyprzedzony przez Paula Beauchampa i Iwasę Dana. Francuz z Japończykiem ostro walczyli o drugie miejsce, dające awans. Ostatecznie sędziowie wykluczyli Azjatę, a kolejna runda przypadła w udziale Beauchampowi. Michał Domański sklasyfikowany zaś został na 3. miejscu w swoim biegu, bez szans na dalszy udział w zawodach.

Rywalizacja z udziałem naszych łyżwiarek toczyła się również na dystansie 1500 metrów. Tam – w trzech kolejnych biegach – zobaczyliśmy trzy Polki. Najbliżej szczęścia była Magdalena Warakomska. Po znakomitym starcie przez kilkaset metrów zajmowała ona 2. miejsce. Już za połową trasy Polka skorzystała na błędzie ówczesnej liderki – Marii Dolgopolovej z Ukrainy, która wypadła z trasy. Nasza zawodniczka na kilkaset metrów do końca objęła zatem prowadzenie. W czołówce było jednak ciasno. Zbyt ciasno, aby Magda mogła w spokoju utrzymać dobrą pozycję. Ostatecznie zabrakło siły – po świetnie rozegranych ostatnich metrach bieg wygrała Charlotte Gilmartin (Wielka Brytania), tuż przed Ekateriną Efremenkovą (Rosja). Warakomska spadła zaś na 5. lokatę.

Nieco wolniejszy, lecz jeszcze bardziej zacięty był kolejny z repasaży. W nim oglądać mogliśmy 16-letnią Patrycję Markiewicz. Niestety już po niezbyt udanym starcie widać było, że o awans Polki będzie trudno. Rzeczywiście – nasza zawodniczka nie utrzymała się w ścisłej czołówce, która do końca walczyła o pierwsze miejsca. Większość trasy spędziła jadąc na 5. miejscu, a pod koniec spadła na pozycję 7. Perfekcyjny finisz zanotowała za to Petra Jaszapati z Węgier, która na ostatnich trzystu metrach przesunęła się z 4. miejsca na 1., wygrywając w ten sposób bieg.

Ostatnią naszą nadzieją na indywidualny sukces w dniu dzisiejszym pozostała również 16-letnia Kamila Stormowska. Po bardzo dobrym początku nasza rodaczka znajdowała się na 3. pozycji. Już po pierwszym okrążeniu awansowała jednak na 2. miejsce. Rozbudzone nadzieje polskich kibiców szybko jednak zgasły. Z każdym kolejnym minięciem linii startu/mety młoda zawodniczka coraz mocniej odstawała od czołówki, ostatecznie spadając na 6. miejsce.

Na koniec dnia oglądać mogliśmy jeszcze naszą kobiecą sztafetę, która wczoraj sprawiła sensację, kwalifikując się do półfinału. Tym razem Markiewicz, Grządkowska, Stormowska i Warakomska pojechały jednak sporo wolniej od swoich rywalek. O ile Kanadyjki, Węgierki i Amerykanki do ostatnich metrów biły się o awans, o tyle nasze dziewczyny… straciły do nich ponad 20 sekund. Różnica klas nie podważyła jednak faktu, że biało-czerwone Puchar Świata w Calgary kończą wśród czołowych ośmiu sztafet na świecie. Jutro będą miały jeszcze okazję walki w finale B o miejsce 5.

Wyniki Polaków:

 500 metrów  Monika Grządkowska  3. miejsce w repasażu
 Michał Domański  3. miejsce w repasażu
 1500 metrów  Magdalena Warakomska  5. miejsce w repasażu
 Patrycja Markiewicz  7. miejsce w repasażu
 Kamila Stormowska  6. miejsce w repasażu
 Sztafeta kobiet  Markiewicz, Grządkowska,
Stormowska, Warakomska
 4. miejsce w półfinale
-> awans do finału B

Nie ukrywajmy jednak, że walka o czołowe lokaty odbyła się poza Polakami. Od początku zawodów na dystansie 500m u kobiet najlepiej spisywały się Marianne St-Gelais (Kanada), Kexin Fan (Chiny) oraz Arianna Fontana (Włochy). Oczywiście wielką nadzieją kibiców gospodarzy była ta pierwsza. Kexin Fan – obrończyni tytułu sprzed roku mogła odpaść już w ćwierćfinale. Sędziowie uznali jednak, że tam została wypchnięta przez rywalkę i dołączyli ją jako piątą zawodniczkę do półfinałów. Reprezentantka „Państwa Środka” swoją szansę wykorzystała. Najpierw wygrała swój półfinał, później szybkość udowodniła w finale, w którym minimalnie wyprzedziła St-Gelais. Na podium stanęła również, decyzją sędziów, Arianna Fontana, która była ich zdaniem nieprzepisowo potraktowana przez Kasandrę Bradette.

W rywalizacji na 500 metrów u mężczyzn zawiedli się wszyscy ci, którzy stawiali na Węgrów. Liu Shaoang nie ukończył przejazdu finałowego. Viktor Knoch odpadł zaś już na poziomie półfinału i zadowolić się musiał zwycięstwem w finale B. Jak zwykle na tym dystansie rządzili Victor An (Rosja) i Wu Dajing (Chiny). Tym razem obu przebił jednak sensacyjnie reprezentant gospodarzy – Samuel Girard, ocierając nieco łzy kibiców po przegranej St-Gelais.

Na dystansie 1500 metrów u kobiet od początku najlepiej spisywały się Koreanki. To one również do samego końca utrzymały formę, notując w Calgary dublet. Zwyciężczynią pierwszego w sezonie Pucharu Świata została Shim Suk Hee, natomiast na drugim miejscu rywalizację ukończyła Choi Minjeong, która ze swoją rodaczką przegrała tylko o 0,131sec. Czwarte miejsce zajęła Rosjanka Ekaterina Efremenkova, pokazując tym samym, że słabe eliminacje w jej wykonaniu były tylko błędem przy pracy. Tuż przed nią na metę dojechała za to Suzanne Schulting i to Holenderka zatem zgarnęła brąz.

W rywalizacji na 1500 metrów u mężczyzn natomiast bardzo dobre wrażenie w każdym swoim biegu sprawiał dziś reprezentant Izraela – Vladislav Bykanow. Po perfekcyjnym ćwierćfinale i półfinale przyszła jednak słabsza chwila. O ile wcześniej nie miał sobie równych, o tyle w finale dał się wyprzedzić. W decydującym starciu szybszym od Bykanova okazał się być Holender Knegt.

Wyniki PŚ w Calgary:

 złoto  srebro  brąz
 500m kobiet  Kexin Fan
(Chiny)
 Marianne St-Gelais
(Kanada)
 Arianna Fontana
(Włochy)
 500m mężczyzn  Samuel Girard
(Kanada)
 Wu Dajing
(Chiny)
 Victor An
(Rosja)
 1500m kobiet  Shim Suk Hee
(Korea Pd.)
 Choi Minjeong
(Korea Pd.)
 Suzanne Schulting
(Holandia)
 1500m mężczyzn  Sjinkie Knegt
(Holandia)
 Vladislav Bykanov
(Izrael)
 Semen Elistratov
(Rosja)