Siatkówka plażowa – Long Beach: Słaby początek Polaków

Igrzyska olimpijskie zakończone, więc przyszedł czas by wrócić do worldtourowej rzeczywistości. Tym razem najlepsze duety świata gości amerykańska miejscowość Long Beach, gdzie odbywa się turniej rangi Grand Slam. Oczywiście na starcie nie mogło zabraknąć polskich par.

Do gry w kwalifikacjach przystąpiły dwa polskie duety:  Aleksandra Wachowicz i Agnieszka Pręgowicz oraz Michał Bryl i Kacper Kujawiak. Niestety wystąpiły ze zmiennym szczęściem. Polki w pierwszej rundzie zmierzyły się z Niemkami Behrens/Schumacher. Pierwsza partia była wyrównana, a swoją przewagę reprezentantki uzyskały dopiero w końcówce seta, wygrywając go ostatecznie 21:17. Druga odsłona to już całkowita dominacja rywalek, które pewnie zwyciężyły 21:13.

W zgoła odmiennych nastrojach są z pewnością Michał Bryl i Kacper Kujawiak. Im w drugiej rundzie kwalifikacji przyszło się zmierzyć z duetem Norwegów Helland/Forrens. W pierwszym secie gra była wyrównana, a wynik oscylował na granicy remisu. To jednak Polacy opanowali nerwy w końcówce i zwyciężyli 21:18. Druga partia nie przyniosła praktycznie żadnych emocji.Bryl i Kujawiak pokazali, kto jest lepszy i wygrali ją 21:10. Tym samym zameldowali się w turnieju głównym.

Tam czekały już na nich inne polskie pary, które z racji wysokiego miejsca w rankingu nie musiały brać udziału w kwalifikacjach. Ten przywilej przysługiwał Monice Brzostek i Kindze Kołosińskiej w turnieju kobiet oraz duetom: Kądzioła/Szałankiewicz, Kantor/Łosiak i Fijałek/Prudel w turnieju mężczyzn.

Monika Brzostek i Kinga Kołosińska trafiły do grupy F, gdzie w swoim pierwszym pojedynku zmierzyły się z Hiszpankami Ribera/Fernandez Navarro. Niestety nie można powiedzieć, że była to udana inauguracja. W pierwszym secie Polki nie miały za wiele do powiedzenia i przegrały go do 13. Druga partia to już przekonujące zwycięstwo naszych reprezentantek, które otrząsnęły się po złym początku i  zwyciężyły 21:16. O wszystkim zadecydował tie break. W nim okazały się jednak mocniejsze rywalki, które wygrały 10:15.

Jako pierwsi z grona polskich męskich duetów na piasku w Long Beach zaprezentowali się Kądzioła i Szałankiewicz. Tak jak w przypadku naszych reprezentantek, nie można powiedzieć, że była to udana inauguracja. Nasza para zmierzyła się z Łotyszami Plevinsem i Regzą. Pierwszy set wygrali rywale 16:21. W drugim do głosu doszli Polacy, którzy zwyciężyli do 18.  Tie break natomiast to niezwykle wyrównana walka z obu stron. Do rozstrzygnięcia tego seta potrzebna była gra na przewagi, z której niestety lepiej wyszli rywale, wygrywając 17:19.

Los nie był łaskawy dla Michała Bryla i Kacpra Kujawiaka, którzy trafili do jednej grupy z Piotrem Kantorem i Bartoszem Łosiakiem i już w pierwszym meczu musieli się zmierzyć ze sobą. Bratobójczy pojedynek lepiej zaczęli Ci pierwsi, którzy inauguracyjną partię wygrali 19:21. Nasi olimpijczycy z Rio nie dali jednak za wygraną i kolejnego seta rozstrzygnęli już na swoją korzyść, zwyciężając 21:18. Tak jak w poprzednich spotkaniach z udziałem polskich par, tak i teraz potrzebny był tie break. W nim okazali się lepsi Piotr Kantor z Bartoszem Łosiakiem, pokonując po bardzo wyrównanej grze Bryla i Kujawiaka 15:12 i w całym spotkaniu 2:1.

Wyniki Grand Slam w Long Beach:

1. runda kwalifikacji:
Wachowicz/Pręgowicz (POL) – Behrens/Schmacher (GER) 0:2 (17:21, 13:21)

2. runda kwalifikacji:
Bryl/Kujawiak (POL) – Helland/Forrens (NOR) 2:0 (21:18, 21:10)

TURNIEJ GŁÓWNY KOBIET:

Grupa F:
Brzostek/Kołosińska (POL) – Ribera/Fernandez Navarro 1:2 (13:21, 21:16, 10:15)

TURNIEJ GŁÓWNY MĘŻCZYZN:

Grupa A:
Kądzioła/Szałankiewicz (POL) – Plevins/Regza (LAT) 1:2 (16:21, 21:18, 17:19)

Grupa E:
Bryl/Kujawiak (POL) – Kantor/Łosiak (POL) 1:2 (21:19, 18:21, 12:15)