Siatkówka plażowa – World Tour Finals: Dzielność nie wystarczyła, turniej już bez Polaków

Dzisiejszego dnia w ćwierćfinałach zaprezentowały się dwie polskie pary: Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel oraz Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. Niestety nie były to szczęśliwe występy, choć cały turniej w ich wykonaniu trzeba zapisać jak najbardziej na plus.

Po wyrównanym początku spotkania Polacy objęli dwupunktowe prowadzenie (6:4). Nie trwało ono jednak długo, gdyż Kanadyjczycy szybko wyrównali, a potem sami uzyskali punkt przewagi (8:9). Ten stan rzeczy utrzymał się do przerwy technicznej. Po przerwie Binstock i Schachter zwiększyli różnicę punktową i przy wyniku 10:13 Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zdecydowali się wziąć czas. Podziałał on mobilizująco na grę polskiego duetu i za kilka chwil byliśmy świadkami remisu (15:15). Nasi reprezentanci nie zamierzali jednak spuścić z tonu, wyszli ponownie na prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Pierwsza partia skończyła się rezultatem 21:18.

Drugi set można opisać pół żartem, pół serio jako ,,zabawę w gonienie uciekającego króliczka”. Kanadyjczycy trzykrotnie wychodzili na kilkupunktowe prowadzenie (1:3, 3:6, 10:13), ale za każdym razem polskiej parze udawało się doprowadzać do remisu. Za czwartym razem jednak ta sztuka im się nie powiodła i to Binstock i Schachter mogli cieszyć się z wygrania seta, ostatecznie zwyciężając 17:21. O wszystkim miał zadecydować trzeci set.

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel bardzo źle zaczęli tie-breaka (1:4) i szybko poprosili o czas. Przerwa nie przyniosła natychmiastowych rezultatów i Polakom ciężko było się zbliżyć do rozpędzonych rywali. Przełom w grze naszych reprezentantów nastąpił przy wyniku 5:8 dla Kanadyjczyków. Fijałek i Prudel najpierw zbliżyli się do przeciwników na punkt (7:8), a następnie sami objęli kilkupunktowe prowadzenie (12:9). Nie oddali go już do końca, zwyciężając 15:12. Tym samym awansowali do ćwierćfinału, gdzie w tej fazie rozgrywek czekali już na nich Brazylijczycy Alison i Bruno.

Mecz z jednymi z głównych faworytów do końcowego zwycięstwa od początku był bardzo wyrównany. Przez duży fragment pierwszego seta to Polacy prowadzili. Jednak konsekwentna gra i zachowanie większego spokoju w końcówce pozwoliły cieszyć się ze zwycięstwa 19:21 Alisonowi i Bruno w tej części spotkania.  Druga partia także nie ułożyła się po myśli naszych reprezentantów. Tym razem już na wstępie Brazylijczycy objęli prowadzenie i kontrolowali przebieg seta, nie pozwalając się zbliżyć Fijałkowi i Prudlowi choćby na punkt straty. Taka sytuacja utrzymała się aż do końca seta, którego przeciwnicy wygrali 15:21, tym samym meldując się w półfinale rozgrywek.

Nasz drugi duet – Piotr Kantor i Bartosz Łosiak w swoim meczu ćwierćfinałowym zmierzyli się z Kanadyjczykami Schalkiem i Saxtonem. Pierwsza partia przebiegała pod dyktando Polaków, którzy od początku pojedynku zbudowali sobie kilkupunktową przewagę. Rywale próbowali się zbliżyć do naszych reprezentantów, ale bezskutecznie. Polska para wygrała ostatecznie seta 21:17. Drugą partię koncertowo rozegrali Kanadyjczycy. Rywale odebrali wszystkie atuty Piotrowi Kantorowi i Bartoszowi Łosiakowi. Szybko osiągnięte wysokie prowadzenie Schalka i Saxtona sprawiło, że tego seta trzeba było spisać na straty. Ta część gry skończyła się rezultatem 12:21. O wszystkim miał zadecydować tie-break. W nim niestety okazali się przeciwnicy. Mimo wyrównanego początku to Kanadyjczycy osiągnęli przewagę, której nie dali sobie odebrać i zwyciężyli 11:15. Ten wynik oznacza, że w turnieju nie ma już reprezentantów Polski.

Oprócz Alisona i Bruno oraz Schalka i Saxtona w gronie półfinalistów znaleźli się jeszcze: druga para brazylijska Pedro i Evandro oraz Amerykanie Hyden i Bourne.

Dzisiejszego dnia odbyła się także 1/2 finału turnieju kobiet. W pierwszym meczu tej fazy doszło do ,,siostrzanego” pojedynku pomiędzy duetami szwajcarskimi: Forrer/Verge-Depre oraz Heidrich/Zumkehr. W dość nietypowym spotkaniu, w którym wszystkie partie kończyły się dość wysokimi rezultatami, lepsze okazały się te drugie. W pozostałym meczu zmierzyły się ze sobą Niemki Ludwig i Walkenhorst i Brazylijki Larissa i Talita. To spotkanie śmiało można było nazwać rewanżem za półfinał igrzysk olimpijskich. Podobnie jak w Rio, ze zwycięstwa cieszyć się mogły reprezentantki naszych zachodnich sąsiadów, które pokonały swoje przeciwniczki 2:0.

W ,,małym finale” zmierzyły się przegrane z obu półfinałów, a więc Szwajcarki Forrer/Verge-Depre i Brazylijki Larissa/Talita. Bardziej zmobilizowane na boisko wyszły te pierwsze i po dobrej grze uporały się w dwóch setach z reprezentantkami Kraju Kawy. Widać było, że gospodynie tegorocznych igrzysk miały w głowie wcześniejszą przegraną z Ludwig i Walkenhorst. Początkowo miał odbyć się dzisiaj finał turnieju kobiet, ale został przełożony na jutro na godz. 18:30. Poniżej pełne wyniki spotkań:

TURNIEJ MĘŻCZYZN:

1/8 finału:

Fijałek/Prudel (POL) – Binstock/Schachter (CAN) 2:1 (21:18, 17:21, 15:12)

Lucena/Dalhausser (USA) – Virgen/Ontiveros (MEX) 2:0 (21:17, 21:14)

Ranghieri/Carambula (ITA) – Pedro/Evandro (BRA) 1:2 (18:21, 24:22, 14:16)

Schalk/Saxton (CAN) – Brouwer/Meeuwsen (NED) 2:0 (21:19, 21:19)

1/4 finału:

Fijałek/Prudel (POL) – Alison/Bruno (BRA) 0:2 (19:21, 15:21)

Hyden/Bourne (USA) – Lucena/Dalhausser (USA) 2:0 (21:18, 21:19)

Kantor/Łosiak (POL) – Schalk/Saxton (CAN) 1:2 (21:17, 12:21, 11:15)

Samoilovs/Smedins (LAT) – Pedro/Evandro (BRA) 0:2 (18:21, 21:23)

TURNIEJ KOBIET:

Półfinały:

Forrer/Verge-Depre (SUI) – Heidrich/Zumkehr (SUI) 1:2 (21:14, 15:21, 10:15)

Ludwig/Walkenhorst (GER) – Larissa/Talita (BRA) 2:0 (21:19, 21:19)

Mecz o 3 miejsce:

Forrer/Verge-Depre (SUI) – Larissa/Talita (BRA) 2:0 (21:19, 21:18)