Siatkówka plażowa – World Tour Finals: Nieudana inauguracja Polaków

Z pewnością nie tak chcieli rozpocząć turniej finałowy World Touru Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. W swoim pierwszym meczu nasi reprezentanci ulegli po walce faworyzowanym Łotyszom Janisowi Smedinsowi i Aleksandrsowi Samoilovsowi 1:2.

Mecz od początku nie ułożył się po myśli polskiej pary.  Rywale szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie (1:5). Po słabym początku spotkania nasz duet poprosił o przerwę, która pozytywnie wpłynęła na ich dyspozycję. Od tej pory gra była wyrównana, a żadna z par nie potrafiła zdobyć punktu przy swoim serwisie. To skutkowało tym, że Polacy nie zdołali już odrobić strat mimo lepszej postawy i ostatecznie przegrali pierwszego seta 17:21.

Na początku drugiej partii żaden z duetów nie potrafił osiągnąć kilku punktów przewagi. Jednak przy stanie 8:8 to Łotysze zdobyli trzy ,,oczka” z rzędu i na przerwę techniczną schodzili przy wyniku 12:9. Gra po przerwie zaczęła się toczyć ponownie punkt za punkt, co nie satysfakcjonowało Polaków. Nasi reprezentanci musieli coś zmienić, jeśli chcieli jeszcze powalczyć w tym spotkaniu. Przełom nastąpił przy wyniku 15:18 dla rywali. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zdołali odrobić straty, a następnie zwyciężyć drugiego seta po grze na przewagi 24:22.

Wygrana partia przez polski duet zapowiadała duże emocje w tie breaku.Na zapowiedzi się jednak skończyło. Smedins i Samoilovs od początku trzeciego seta przejęli inicjatywę i zdobyli kilka punktów z rzędu. Fijałek i Prudel poprosili o czas, ale niestety nie zdał się on na zbyt wiele. Łotysze powiększali swoją przewagę i ostatecznie zwyciężyli decydującą partię 9:15, a w całym meczu 1:2. Jutro Polacy zmierzą się z Holendrami Brouwerem i Meeuwsenem, natomiast ich dzisiejsi rywale będą pauzować.

Rywalizacja toczyła się także w pozostałych grupach. Planową wygraną w grupie A odnieśli Alison i Bruno, którzy bardzo pewnie pokonali Włochów Ranghieriego i Carambulę 2:0. Bliscy sensacji w grupie C byli Kanadyjczycy Binstock i Schachter. Wygrali oni zdecydowanie pierwszego seta z Amerykanami Luceną i Dalhausserem, jednak nie potrafili utrzymać dobrego poziomu gry i kolejne partie padły już łupem siatkarzy plażowych ze Stanów Zjednoczonych. Niespodzianką natomiast zakończyło się spotkanie w grupie D. Faworyzowani Brazylijczycy Pedro i Evandro przegrali po bardzo wyrównanej grze z Amerykanami Hydenem i Bournem 1:2.

Znacznie mniej emocji przyniosły mecze rozgrywane w turnieju kobiet. Wszystkie pojedynki zakończyły się pewnymi zwycięstwami faworytek 2:0. Warta odnotowania jest zdecydowana wygrana Brazylijek Larissy i Tality, które są jednymi z głównych pretendentek do końcowego tryumfu.

Pełne wyniki spotkań:

TURNIEJ MĘŻCZYZN:

Grupa A:

Alison/Bruno (BRA) – Ranghieri/Carambula (ITA) 2:0 (21:18, 21:15)

Grupa B:

Fijałek/Prudel (POL) – Smedins/Samoilovs (LAT) 1:2 (17:21, 24:22, 9:15)

Grupa C:

Lucena/Dalhausser (USA) – Binstock/Schachter (CAN) 2:1 (16:21, 21:16, 15:9)

Grupa D:

Pedro/Evandro (BRA) – Hyden/Bourne (USA) 1:2 (21:19, 19:21, 12:15)

TURNIEJ KOBIET:

Grupa A:

Forrer/Verge-Depre (SUI) – Bawden/Clancy (AUS) 2:0 (21:17, 21:13)

Grupa B:

Heidrich/Zumkher (SUI) – Gallay/Klug (ARG) 2:0 (21:15, 21:11)

Grupa C:

Larissa/Talita (BRA) – Broder/Valjas (CAN) 2:0 (21:11, 21:18)

Grupa D:

Bansley/Wilkerson (CAN) – Menegatti/Giambini (ITA) 2:0 (21:14, 21:12)