Siatkówka plażowa – World Tour Finals: Tryumfy mistrzyń i mistrzów olimpijskich z Rio!

Za nami ostatnia odsłona tegorocznego cyklu World Touru. W Toronto mierzyło się ze sobą po 12 najlepszych par kobiecych i męskich. Niespodzianek nie było – ze zwycięstwa w całym turnieju mogli się cieszyć Alison i Bruno oraz Ludwig i Walkenhorst.

Niemki musiały poczekać na swój mecz finałowy. Początkowo bowiem miały wyjść na boisko w sobotni wieczór. Tak się jednak nie stało. Ich spotkanie zostało przełożone na niedzielne popołudnie naszego czasu. Przeciwniczkami reprezentantek naszych zachodnich sąsiadów były Szwajcarki Heidrich i Zumkehr.

Zmiana pory rozgrywania pojedynku nie wpłynęła niekorzystnie na poziom gry. Obie pary znakomicie prezentowały się w ataku, popełniając w tym elemencie mało błędów, Nie byliśmy natomiast świadkami zbyt wielu długich wymian. Mecz był bardzo wyrównany od samego początku. Pierwszy set rozstrzygnęła dopiero lepsza gra w końcówce duetu niemieckiego. Mistrzynie olimpijskie zwyciężyły w nim 21:18. Kapitalnie w obronie spisywała się Laura Ludwig. Na bloku wspierała ją znakomicie Walkenhorst, notując dwa świetne bloki. W drugiej partii para naszych zachodnich sąsiadów od początku przejęła inicjatywę i osiągnęła kilkupunktowe prowadzenie. Była to zasługa dobrej zagrywki w wykonaniu Ludwig. Szwajcarki nie dawały za wygraną i próbowały gonić, jednak bezskutecznie. Ludwig i Walkenhorst zwyciężyły drugiego seta 21:16 i można śmiało powiedzieć, że to do nich należał ten rok. Brawa także dla Heidrich i Zumkehr, które nie należały do grona faworytek, ale były w stanie awansować do finału.

W turnieju męskim w półfinałach mogliśmy oglądać dwie pary brazylijskie oraz po jednej amerykańskiej i kanadyjskiej. W pierwszym meczu 1/2 finału Pedro i Evandro mierzyli się z Hydenem i Bournem. Po wyrównanej grze zwyciężyli ostatecznie Ci pierwsi, pokonując rywali 2:0. W drugim półfinale pogromcy Fijałka i Prudla, a więc Alison i Bruno mierzyli się z Schalkiem i Saxtonem, którzy z kolei pokonali Kantora i Łosiaka. Brazylijczycy nie pozostawili przeciwnikom żadnych złudzeń i wygrali takim samym stosunkiem setów jak ich rodacy.

W meczu o 3 miejsce spotkali się więc ze sobą Amerykanie Hyden i Bourne oraz Kanadyjczycy Schalk i Saxton. Śmiało można powiedzieć, że były to derby Ameryki Północnej. Zwycięsko z tej potyczki wyszli reprezentanci Stanów Zjednoczonych, gromiąc w szczególności w pierwszym secie swoich rywali i ostatecznie zwyciężając 2:0.

Mecz finałowy to spotkanie dwóch brazylijskich duetów – Alisona i Bruno oraz Pedro i Evandro. Kibice, którzy liczyli na wyrównany pojedynek z pewnością nie przeliczyli się. Obie pary przeszły zupełnie dwie różne drogi do meczu o 1 miejsce w całym turnieju. Mistrzowie olimpijscy wygrali wszystkie swoje dotychczasowe spotkania, natomiast Pedro i Evandro dwukrotnie musieli uznać wyższość rywali w fazie grupowej. Status niepokonanych do końca zachowali jednak Alison i Bruno, bowiem pokonali po znakomitej grze swoich rodaków w finale 2:0 i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Tak jak w przypadku Ludwig i Walkenhorst, tak i w tym można śmiało powiedzieć, że ten rok należał do nich.

Wyniki spotkań:

TURNIEJ KOBIET:

FINAŁ:

Ludwig/Walkenhorst (GER) – Heidrich/Zumkehr (SUI) 2:0 (21:18, 21:16)

TURNIEJ MĘŻCZYZN:

Półfinały:

Hyden/Bourne (USA) – Pedro/Evandro (BRA) 0:2 (19:21, 18:21)

Alison/Bruno (BRA) – Schalk/Saxton (CAN) 2:0 (21:15, 21:18)

MECZ O 3 MIEJSCE:

Hyden/Bourne (USA) – Schalk/Saxton (CAN) 2:0 (21:14, 22:20)

FINAŁ:

Alison/Bruno (BRA) – Pedro/Evandro 2:0 (21:19, 21:19)