Skeleton – PE: Niezbyt udany początek sezonu

W łotewskiej Siguldzie zawodami Pucharu Europy zainaugurowano sezon w sportach „rynnowych”. W pierwszym punktowanym starcie słabo zaprezentowali się polscy skeletoniści, którzy zajęli odległe miejsca.

W Siguldzie najpierw przez kilka dni trenowano. Troje Polaków – Marta Orłowska, Kamil Karnas i Michał jakóbczyk w przejazdach treningowych prezentowało się różnie. Były przejazdy słabe, dające odległe miejsca, ale były i występy przyzwoite, dające czasy w czołówce stawki. Szczególnie obiecująco wyglądały przejazdy Jakóbczyka. Orłowska potrenowała, ale w zawodach już nie wystartowała.

Pierwszy przejazd pucharowych zawodów nie był rewelacyjny w wykonaniu Polaków. Kamil Karnas sklasyfikowany został na 22. miejscu (54.47), a Michał Jakóbczyk na 25. miejscu (55.49), choć ten pierwszy miał 12. czas startu. Miejsca te zamknęły naszym skeletonistom drogę do drugiego ślizgu. Bezapelacyjnie wygrał Łotysz Ivo Steinbergs (51.09 i 51.25), wyprzedzając swojego rodaka Krista Netlausa i Niemca Felixa Keisngera. Rywalizacja kobiet zakończyła się zwycięstwem Niemki Anna Fernstädt.

„Niestety, popełniłem błąd na wirażach 6-7, potem na nieszczęsnej „piętnastce”. W sumie zabrakło niewiele, by znaleźć się w czołowej „20”, kwalifikującej się do 2. przejazdu” – powiedział dla portalu pzbis.com Karnas. Jakóbczyk natomiast powiedział, że: „Do połowy toru zapowiadał się naprawdę przyzwoity ślizg. Potem zaczęły się problemy. Musiałem bronić się przed wywrotką i cały zakręt nr 11 tarłem lewą nogą o lód. Przyjemnie nie było…”

Jutro i w niedzielę w Siguldzie Puchar Europy bobslejowych dwójek z udziałem dwóch polskich osad.