Sportowiec jako przedmiot handlu

W ostatnich latach coraz modniejsze staje się kupowanie utalentowanych sportowców, głównie przez bogate kraje Azji Mniejszej. Okazuje się że dużo łatwiej jest zainwestować w gotowy talent, niż przeznaczyć fundusze na szkolenie od podstaw. 

Od wykrycia talentu do wychowania mistrza minie kilka lat. Jednak są sposoby aby ominąć ten długotrwały proces. Wystarczy mieć pieniądze i zapłacić sportowcom za zmianę obywatelstwa i reprezentowanie innego kraju. Takie działanie zabija rywalizację sportową. Na czele państw, które korzystają z takiego prawa są: Turcja, Katar, Bahrajn.  Na ostatnich Mistrzostwach Europy w Lekkoatletyce reprezentacja kraju półksiężyca zdobyła 12 medali i zajęła wysokie czwarte miejsce w klasyfikacji medalowej. Jednakże sportowcy urodzeni w Turcji zdobyli tylko dwa medale z najmniej cennego kruszcu. Pozostałe 10 medali – w tym 4 złote – zdobyli sportowcy z wyżyny abisyńskiej, Kuby, Jamajki i Azerbejdżanu ale reprezentujący Turcję. Należy dodać iż na Mistrzostwach w Zurychu w 2014 roku, Turcja wywalczyła jeden brązowy medal i zajęła ostatnie miejsce w klasyfikacji medalowej.

Kolejnym krajem który na potęgę sprowadza zagranicznych sportowców jest Katar. Dobrze pamiętamy Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej 2015. Reprezentacja Polski wywalczyła wówczas brązowy medal, ulegając w półfinale gospodarzom, których skład opierał się głównie na europejskich graczach. Po tych mistrzostwach było wiele  spekulacji na temat naturalizowanych sportowców. Eksperci są zgodni co do tego że gdyby Polska grała w finale, to wygralibyśmy z Francją.