Szermierka – PŚJ: Zachodni sąsiedzi klątwą Polaków

Niedziela – co naturalne – toczyła się na szermierczych matach juniorskich pod znakiem występów drużynowych. Szpadzistki walczyły w Laupheim i poszło im zdecydowanie lepiej, niż kolegom „z tej  samej broni” w Rydze. 

Biało-czerwone startowały w składzie Julia Falińska, Karolina Mazanek, Anna Mroszczak, Weronika Rabczewska. W 1/16 finału Polki, podobnie jak 13 innych drużyn, miały wolny los. W kolejnej walce przyszło walczyć z Finkami. W tym pojedynku dzierżyły rolę faworyta i pewnie wygrały 45:27. Wielki pech spotkał Polki w ćwierćfinale. Przegrana jednym trafieniem z Niemkami (31:32) sprawiła, że Polki były o jedno trafienie od ćwierćfinału. W walce o pocieszenia ze Szwajcarkami (miejsca 5-8) nasze zawodniczki uległy 43:45 i ostatecznie zostały sklasyfikowane na 7. lokacie. Całe zawody wygrały Włoszki, które w finale były lepsze od Rosjanek. Trzecie miejsce zajęły Włoszki po zwycięstwie nad Niemkami. Okazja do poprawienia dobrej 7. lokaty dopiero w grudniu, gdy Puchar Świata Juniorek tej specjalności przeniesie się do hiszpańskiego Burgos.

Dużo słabiej poszło kolegom po fachu w Rydze. Reszta scenariusza została jednak generalnie bez zmian. Polacy ulegli w 1/8 finału Niemcom 44:45. Nasi zachodni sąsiedzi po tym mrożącym krew w żyłach pojedynku poszli za ciosem eliminując kolejno Szwajcarów i Węgrów, a w finale pokonując Japonię. Biało-czerwoni, którzy walczyli w składzie Maciej Bielec, Daniel Marcol, Damian Michalak i Bartosz Staszulonek musieli pogodzić się z wywalczeniem dopiero 13. miejsca.