Tenis – ATP Tokio – Ich pierwszy wspólny raz i od razu wielki sukces. Matkowski i Grannolers-Pujol zwycięzcami turnieju deblowego!

Czy to początek ich dłuższej współpracy? Czy tylko pierwszy i ostatni wspólny występ? Tego nie wiemy. Pewne jest jednak to, że pomysł o zgłoszeniu się razem do turnieju deblowego w stolicy Japonii okazał się strzałem w dziesiątkę. Polak i Hiszpan nie pozostawili w finale złudzeń parze Klaasen/Ram, rozstawionej z numerem drugim, zwyciężając pewnie w dwóch setach 6:2 7:6 (4).

To był świetny mecz w wykonaniu Marcina i Marcela. Trzeba podkreślić, że w czasie całego spotkania ani razu nie musieli bronić break-pointów, co świadczy o ich wyśmienitej dyspozycji serwisowej. Sami dwukrotnie przełamali rywali w pierwszym secie. Najpierw w gemie otwarcia, drugi raz przy stanie 4:2. Zaraz po tym wygraniu serwisu przeciwników pewnie utrzymali swoje podanie i zakończyli pierwszą partię 6:2. Znacznie bardziej wyrównane spotkanie obserwowaliśmy w secie drugim. W nim obie pary nie miały choćby jednej szansy na przełamanie, pewnie funkcjonował serwis całej czwórki i o zwycięstwie musiał decydować tie-break. W nim więcej zimnej krwi zachowali Polak z Hiszpanem i wygrali tą rozgrywkę do 4. A chwilę później wznieśli do góry puchar za triumf w całym turnieju. Dla Marcina Matkowskiego jest to 17 tytuł w głównym cyklu, natomiast Marcel Grannolers zwyciężył w nim po raz 12.

W równocześnie toczonym turnieju w Pekinie, rywalizację deblistów wygrała nieoczekiwanie hiszpańska para Pablo Carreno-Busta/ Rafael Nadal, która w finale pokonała Jacka Socka ze Stanów Zjednoczonych i Bernarda Tomica z Australii 6:7 (6) 6:2 10:8. Ci drudzy w półfinale pokonali polsko-brazylijski debel Kubot/Melo. Łukasz po raz drugi w karierze spróbował swoich sił ze znakomitym zawodnikiem w grze podwójnej, jakim bez wątpienia jest Marcelo Melo. Rok temu wygrali wspólnie turniej w Wiedniu. Teraz w stolicy Chin również do meczu decydującym o awansie do finału szło im znakomicie. Pokonali w pierwszej rundzie Pablo Cuevasa z Urugwaju i Serba Viktora Troickiego, w następnej nie dali im rady Francuzi Julien Benneteau i Edouard Roger-Vasselin. Zostali jednak zastopowani przez Socka i Tomica. Przegrali z nimi w dwóch setach 5:7 4:6.

Finał turnieju w Tokio:

Marcin Matkowski/ Marcel Granollers-Pujol – Raven Klaasen/ Rajeev Ram 6:2 7:6 (4)

Półfinał turnieju w Pekinie:

Łukasz Kubot/ Marcelo Melo – Jack Sock/ Bernard Tomic 5:7 4:6