Tenis – ATP Tokio – Marcin Matkowski w finale turnieju deblistów!

Polak do turnieju w stolicy Japonii zgłosił się razem z Hiszpanem Marcelem Granollersem – Pujolem. Jest to ich pierwszy wspólny występ, który przynosi jak dotąd bardzo dobre rezultaty. Po pokonaniu dziś mocnej kolumbijskiej pary Cabal/Farah zameldowali się w wielkim finale.

Zanim jednak doszło do dzisiejszego pojedynku oba deble musiały uporać się z dwiema przeszkodami. Gracze z Ameryki Południowej najpierw wygrali gładko z Japończykami Danielem i Uchiyamą 6:4 6:2, a w ćwierćfinale odprawili z kwitkiem rozstawionych w tym turnieju z numerem pierwszym: Brytyjczyka J. Murraya i Brazylijczyka Bruno Soaresa 1:6 7:6 10:8, co można uznać za sporą niespodziankę. Natomiast popularny Matka razem ze swoim hiszpańskim partnerem w 1 rundzie spotkali się z duetem F.Lopez i J.Monaco. Mecz został przerwany przy stanie 4:6 3:3 dla rywali i miał zostać dokończony następnego dnia. Jednak Hiszpan i Argentyńczyk byli zmuszeni go poddać ze względu na kontuzję Lopeza. Tak więc Marcin i Marcel dość szczęśliwie zameldowali się w ćwierćfinale. Tam po trzysetowej batalii wygrali 7:6 3:6 10:7 z Brytyjczykiem D. Inglotem i Holendrem Jeanem- Julienem Rojerem, rozstawionymi z numerem trzecim.

Dzisiejszy półfinał okazał się bardzo zaciętym i wyrównanym spotkaniem, w którym jak to często w deblu bywa dużą rolę odgrywał serwis. W pierwszym secie Polak z Hiszpanem szybko wyszli na prowadzenie 3:1, jednak riposta Kolumbijczyków była natychmiastowa. Od stanu 3:2 obie pary regularnie wygrywały swoje podanie i o zwycięstwie musiał zadecydować tie-break. W nim już Marcinem z Marcelem byli wyraźnie lepsi, wygrywając go do 2. Drugi set to gem za gem do stanu 5:5. Wtedy nastąpiło decydujące przełamanie, którego Cabal z Farahem nie byli już w stanie odrobić. Następny gem do 0 padł łupem polsko-hiszpańskiego debla, który tym samym mógł się cieszyć z awansu do finału.  A w nim zmierzą się ze zwycięzcami drugiego półfinału, w którym Pakistańczyk Aisam-Ul Haq Qureshi i jego partner podczas tego turnieju Francuz G.Simon zagrają z duetem Raven Klaasen z RPA i Rajeev Ram ze Stanów Zjednoczonych.

Wielkie brawa należą się Marcinowi Matkowskiemu, który po raz kolejny udowadnia, że bardzo szybko potrafi się dogadać z nowym partnerem i odnosić z nim sukcesy. A takim jest z pewnością awans do finału tak dużego turnieju jak ten w Tokio.

Marcel Granollers/ Marcin Matkowski – Juan Sebastian Cabal/ Robert Farah 7:6 7:5