Tenis stołowy – ME: Bilans Polaków niekorzystny, ale nie jest źle

Aż 12 pojedynków stoczyli polscy pingpongiści w trzecim dniu rozgrywanych w Budapeszcie mistrzostw Europy. Bilans jest nieznacznie niekorzystny – 5 wygranych i 7 porażek. W turnieju pozostało troje singlistów oraz po jednym deblu. Jutro kolejny dzień pełen polskich emocji. 

Singiel mężczyzn

Nasz chyba najbardziej utalentowany pingpongista (nikomu nic ujmując) Jakub Dyjas nie miał szczęścia w losowaniu. Nie chodzi nawet o pierwszą rundę, w której zagrał z groźnym Rosjaninem Mikhailem Paikowem, bo sobie z nim poradził, pomimo przegrania pierwszego i czwartego seta. Pozostałe cztery wygrał i trafi teraz na najlepszego obecnie europejskiego singlistę, Niemca Dmitrija Ovtcharova. Cóż, jeśli chce się odnosić wielkie sukcesy, to trzeba wygrywać z najlepszymi i na to jutro liczymy.

Nie zagra w drugiej rundzie Tomasz Lewandowski. Spotkanie z Anglikiem Liamem Pitchfordem miało dość dziwny przebieg. Brytyjczyk pierwsze dwa sety wygrał bardzo wyraźnie, wydawało się, że młodego Polaka odprawi w czterech setach, jednak w trzecim to Lewandowski nie dał rywalowi najmniejszych szans. Niestety to był pierwszy i jedyny dobrze zagrany przez naszego zawodnika set.

Na koniec dnia uradował nas Daniel Górak, zwyciężając Cedricka Nuytincka z Belgii. Polak był faworytem meczu, ale zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. To było wyrównanych sześć setów, w których tak naprawdę każdy wynik był możliwy. Na szczęście Polak jest lepszym tenisistą stołowym, co koniec końców udowodnił.

Jakub Dyjas – Mihaił Paikow (Rosja) 4:2 (6:11, 11:8, 11:4, 7:11, 12:10, 11:6)
Tomasz Lewandowski – Liam Pitchford (Anglia) 1:4 (5:11, 3:11, 11:2, 3:11, 9:11)
Daniel Górak – Cedric Nuytinck (Belgia) (9:11, 11:8, 11:9, 11:7, 8:11, 11:7)

Singiel kobiet

Jako pierwsza z polskich singlistek wystąpiła dziś nasza multimedalistka paraolimpijska, Natalia Partyka. Doświadczona zawodniczka zawodniczka zagrała z Węgierkę Szandrą Pegrl bardzo wyrównany mecz. W żadnym z setów przewaga jednej z zawodniczek nie przekroczyła dwóch punktów. Niestety końcówki lepiej (i z odrobiną szczęścia) rozgrywała Pegerl, wygrywając cztery z tych pięciu setów i eliminując Partykę z mistrzostw.

Równie zacięty (poza pierwszym setem) był rozgrywany równolegle pojedynek Natalii Bajor i Białorusinki Wiktorii Pawłowicz. Nasza młodziutka pingpongistka w pierwszym secie sprawiała wrażenie zagubionej i przestraszonej i urwała renomowanej rywalce jeden punkt. W kolejnych partiach grała z faworyzowaną rywalką jak równa z równą, doprowadziła nawet do remisu 2:2 w setach, ale w kolejnych dwóch górę wzięło doświadczenie Białorusinki.

Nie dała też rady zmęczona, grająca dziś już trzeci mecz, Katarzyna Grzybowska-Franc. W czterech setach uległa Hiszpance Galii Dvorak. Wyższość rywalki w tym akurat meczu nie podlegała dyskusji.

Na koniec występów Polek humory poprawiła nam Klaudia Kusińska. Nasza zawodniczka zagrała z Ukrainka Tetiana Bilenko bardzo dobry mecz, zwłaszcza w pierwszym i piątym secie, w których nie dała rywalce najmniejszych szans. „Środkowe” partie były bardziej wyrównane, Ukrainka pokusiła się nawet o wygranie jednej z nich, zmusiła Polkę do gry na przewagi w kolejnej, ale w końcowym rozrachunku zwyciężyła Klaudia. W kolejnej rundzie zmierzy się z reprezentującą Luksemburg Chinką Ni Xia lian.

Natalia Partyka – Szandra Pegerl (Węgry) 1:4 (9:11, 10:18, 12:10, 10:12, 10:12)
Natalia Bajor – Wiktoria Pawlowicz (Białoruś) 2:4 (1:11, 8:11, 11:8, 11:9, 8:11, 8:11)
Klaudia Kusińska – Tetiana Bilenko (Ukraina) 4:1 (11:4, 5:11, 13:11, 11:9, 11:4)
Katarzyna Grzybowska-Franc – Galia Dvorak (Hiszpania) (7:11, 7:11, 3:11, 8:11)

Debel mężczyzn

Bardzo dzielnie poczynali sobie Tomasz Lewandowski i Patryk Zatówka ze zdecydowanie wyżej notowanymi Francuzami Tristanem Flore i Emmanuelem Lebessonem. Co prawda pierwsze trzy sety Polacy przegrali, ale po dobrej i twardej walce o każdą piłkę. W kolejnych dwóch okazali się już lepsi od Francuzów. Niewiele zabrakło, by wygrali i kolejna partię, jednak ostatecznie po emocjonującej grze „na przewagi” lepsi okazali się rywale.

Twardy opór Jakubowi Dyjasowi i Danielowi Górakowi stawiali Rumun Hunor Szocs  i Anglik Samuel Walker. Przez pierwsze trzy sety gra była bardzo wyrównana, a o zwycięstwie decydowały detale i łut szczęścia. W dwóch z tych trzech setów górą byli Polacy. Kolejne dwie partie to już wyraźna dominacja naszej pary i dość szybkie wygrane, dające awans do kolejnej rundy. W niej czekają na Dyjasa i Góraka Anglicy Paul Drinkhall i Liam Pitchford

Tomasz Lewandowski/Patryk Zatówka – Tristan Flore/Emmanuel Lebesson (Francja) 2:4 (8:11, 11:13, 7:11, 11:6, 11:9, 14:16)
Jakub Dyjas/Daniel Górak – Hunor Szocs (Rumunia)/Samuel Walker (Anglia) 4:1 (12:10, 9:11, 12:10, 11:3, 11:5)

Debel kobiet

Doskonale zaczęły mecz z Austriaczkami Karoline Mischek/Amelie Solja nasze faworytki do medalu Katarzyna Grzybowska-Franc i Natalia Partyka. W dwóch pierwszych setach zwyciężyły do 3, nie pozwalając rywalkom na zbyt wiele. W trzecim wygrały do ośmiu i wydawało się, że skompletowanie czwartego seta będzie formalnością. Jednak rywalki wykrzesały z siebie wszystkie moce i napędziły Polkom sporo strachu, wygrywając kolejne dwie partie. Na szczęście w szóstej partii Kasia i Natalia wróciły do swojej normalnej dyspozycji, rozstrzygając ją, jak i cały mecz na swoją korzyść. W kolejnej rundzie zagrają ze Słowenkami Alex Galic i Rachel Moret.

Nie powiodło się drugiej naszej parze, Natalii Bajor i Klaudii Kusińskiej. Polki przegrały z wysoko notowanymi Rosjankami Janą Noskową i julią Prohorową w czterech setach. Rywalki były wyraźnie lepsze i w czołowej szesnastce znalazły się całkowicie zasłużenie.

Katarzyna Grzybowska-Franc/Natalia Partyka – Karoline Mischek/Amelie Solja (Austria) 4:2 (11;3, 11:3, 11:8, 8:11, 6:11, 11:8)
Natalia Bajor/Klaudia Kusińska – Jana Noskowa/Julia Prohorowa (Rosja) 0:4 (7:11, 6:11, 5:11, 7:11)

Mikst

Tylko w pierwszym secie w miarę wyrównaną walkę z bardzo mocną szwedzka parą Karlsson/Ekholm podjęli Jakub Dyjas i Katarzyna Grzybowska-Franc. Przegrali go „na przewagi”, a w kolejnych dwóch setach rywale byli już zdecydowanie lepsi. Awans do czołowej ósemki mistrzostw pozostał poza zasięgiem naszej pary.

Jakub Dyjas/Katarzyna Grzybowska-Franc – Mattias Karlsson/Matilda Ekholm (Szwecja) 0:3 (10:12, 4:11, 8:11)