Tenis stołowy – ME: Polskie niespodzianki

Kolejny dzień Mistrzostw Europy pingpongistów zapamiętamy przede wszystkim z… niespodzianek. Pierwsza z nich była dla nas negatywna – Grzybowska i Partyka szybko pożegnały się bowiem z zawodami deblistek. Humory poprawił nam nieco później Jakub Dyjas, pokonując wielokrotnego medalistę ME.

Singiel kobiet

Nasza ostatnia reprezentantka w tej konkurencji dzielnie walczyła z faworyzowaną zawodniczką z Luksemburgu. Polka mecz rozpoczęła kapitalnie, zachowując w kluczowych momentach dwóch pierwszych partii więcej zimnej krwi. Dzięki temu objęła prowadzenie 2:0 w setach i była naprawdę blisko awansu do następnej rundy. Niestety rywalka otrząsnęła się w porę, wygrywając trzy sety z rzędu. Kusińska zerwała się jeszcze do walki, doprowadzając do decydującej odsłony. Jednakże w niej górą była wyżej notowana przeciwniczka.

Klaudia Kusińska – Xia Lian Ni (Luksemburg) 3:4 (11:9,11:9, 4:11, 9:11, 5:11, 11:7, 7:11)

Singiel mężczyzn

Wielką niespodziankę udało się dziś sprawić Jakubowi Dyjasowi. Po pokonaniu 4:2 Michaiła Paikowa z Rosji, w kolejnej rundzie nasz rodak zmierzył się z jednym z najbardziej utytułowanych tenisistów Europy – Dmitrijem Ovtcharovem. Reprezentant Niemiec w swojej karierze wielokrotnie wygrywał wielkie turnieje. Wystarczy wspomnieć, że ma na swoim koncie 9 medali ME i 3medale olimpijskie, z czego jeden – z Londynu – za grę indywidualną. Dziś jednak Dyjas był nie do pokonania. Polak rozegrał fenomenalne spotkanie i robił Ovtcharova 4:2 (6:11, 11:8, 11:4, 7:11, 12:10, 11:6).  Wielkie pochwały należą się również Danielowi Górakowi. Drugi spośród naszych singlistów również wynikiem 4:2 pokonał Rumuna Hunora Szocsa.

Jakub Dyjas – Dmitrij Ovtcharov (Niemcy) 4:2 (6:11, 11:8, 11:4, 7:11, 12:10, 11:6)
Daniel Górak – Hunor Szocs (Rumunia) 4:2

Debel kobiet

Mianem wielkiego zawodu można określić występ Polek w tej konkurencji. Grzybowska – Franc oraz Partyka przyjechały do Budapesztu, aby powalczyć o strefę medalową. Niestety tak się nie stało, bowiem nasz duet już na drugiej rundzie zakończył swój udział w tej edycji mistrzostw Europy. Polki stoczyły wyrównany bój z parą słoweńsko – szwajcarską, którego aż trzy sety kończyły się grą na przewagi. Niestety należy zaznaczyć, że wszystkie padły łupem rywalek. Mimo stawianego oporu i walki do ostatniej piłki biało-czerwone nie były w stanie powrócić do spotkania.

Katarzyna Grzybowska – Franc/Natalia Partyka – Alex Galić (Słowenia)/Rachel Moret (Szwajcaria) 2:4 (11:13,11:7, 11:13, 11:13, 11:5, 5:11)

Debel mężczyzn

Świetna postawa duetu Dyjas/Górak z meczu pierwszej rundy została potwierdzona także w dzisiejszym spotkaniu. Biało – czerwoni mecz z angielską parą rozpoczęli od przegranego seta. Jednakże po kapitalnej partii nr 2 szybko wrócili do gry. Także dwoma kolejnymi odsłonami oba duety się podzieliły i na dobrą sprawę mecz rozpoczął się od nowa, z tym zastrzeżeniem, że tym razem gra miała toczyć się do dwóch wygranych setów. Polacy zagrali od tego momentu koncertowo, oddając jedynie 8 punktów swoim przeciwnikom. Tym samym polski duet melduje się już w ćwierćfinale zmagań deblowych. W jutrzejszym spotkaniu tej fazy turnieju, o godzinie 11.00 nasi reprezentanci zmierzą się z rosyjskim duetem Alexey Liventsov/Mikhail Paikov.

Jakub Dyjas/Daniel Górak – Paul Drinkhall/Liam Pitchford (Anglia) 4:2 (9:11, 11:3, 6:11, 11:5, 11:5, 11:3)